25.12. Wywiad, który nie pyknął

25 grudnia, dzień 298.

Wpis 288

zakażeń/zgonów/ozdrowień

1.249.079/26.992/984.683

Obserwuję doktora Basiukiewicza od dość dawna. Miło jest znaleźć wśród medyków kogoś o podobnych poglądach. Co jest rzadkością. W dodatku to, że doktor jest z pierwszej linii frontu – oddział kowidowy – daje dowody na to, że wie o czym mówi. Mnie medycy raczej atakują za płaskoziemstwo i zabieranie się za sprawy, o których nie mam pojęcia. Argumenty są zazwyczaj trzy: 1. „Byłeś, widziałeś?”, czyli my tu na froncie a ty się tam ignorancie mądrzysz; 2. „To kochanieńki sprawy nie dla ciebie” – tu pojawiają się odwołania do medycznego wykształcenia, jakieś skomplikowane odniesienia do mikrobiologii, żebym wymiękł. 3. „Mędrek” – wszyscy przecież wiedzą jak jest, wszystkie kraje robią tak samo, a jakiś ignorant…

Ja już na to nie reaguję. Sam przeszedłem swoją kowidową drogę od akceptacji eksperckich tez a później nakazów do poziomu kwestionowania całości działań tam, gdzie kłóciły się z logiką i zdrowym rozsądkiem. Po prostu nie pozwala mi na to wrodzony krytycyzm. Ale to nie są czasy na krytyczne myślenie – mamy maszerować w jeden rytym i broń Boże nie oglądać się na boki. Wtedy będzie łatwiej i maszerującym, i… konwojentom.

Publikuję wywiad z panem doktorem zaczerpnięty z internetu, bo jest dowodem na coś jeszcze innego. Na istnienie, i naszą akceptację, dla cenzury. Bo ten wywiad, tak jak kiedyś rozmowa z Pawłem Klimczewskim zostały nagrane, ale później z internetu zdjęte, mimo potężnej oglądalności. Zdjął je Polsat, który jeszcze coś tam od czasu do czasu puści niemainstreamowego, ale zaraz potem zdejmuje. Inne media są już na tyle szczelne, że nie mają czego cenzurować u siebie. A to oznacza, że przekaziory w tym przypadku rezygnują ze swego boga, czyli oglądalności. Ciekawe dla jakich celów, bo muszą być wyższe niż popularność ich treści? Dziennikarz – redaktor Rymanowski – zadawał dobre pytania, ale widocznie odpowiedzi były nie teges… [Tu muszę zweryfikować wpoyższe. Polsat usunął ten wywiad ale ze strony, która go cytowała, nie u siebie. Zrobił tak, gdyż nie można bez zgody nadawacy publikować jego dzieł na innych stronach.]

Cytowany wywiad spisał z youtubowej wersji właściciel portalu wrzodak.neon24.pl, zanim wywiad zniknął z YT. Filmu więc Państwo nie obejrzycie, bo zastrzegł go sobie właściciel praw autorskich. Nie mniej transkrypcja jest ciekawa. Zobaczmy co takiego było w tym wywiadzie, że przemknął po medialnym niebie jak meteor, by zaryć w ziemi płaskoziemców unoszonej na grzbiecie dwóch żółwi. Cytuję cały wpis:

Tej rozmowy nie ma już od południa 2.12.2020 na youtube, jest niedostępna z informacją, że jakaś firma Polsatu zastrzegła prawa autorskie. Rano jeszcze była. Było ponad 660 000 wejść. Prawda za bardzo się wylewała…

Dr Paweł Basiukiewicz kardiolog, specjalista chorób wewnętrznych z Grodziska Mazowieckiego, kierownik odziału covidowego w szpitalu – 5 minut które Polsat próbuje ukryć!

Rozmawiał Bogdan Rymanowski, Polsat news:

– Czy kontakt z chorymi na covid, zakażonymi koronawirusem, z objawami, zmienił pańskie podejście do strategii walki z pandemią? Czy uważa pan tak jak dwa miesiące wcześniej, że trzeba tą strategię zmienić?

– Jestem wręcz utwierdzony, że strategia którą idziemy i idzie nią większość państw świata jest zła. Obserwując chorych widzę, że 20-30 proc. chorych choruje na covid czyli postać płucną przebiegającą z mniejszą lub bardziej zaawansowaną niewydolnością oddechową, a znakomita większość chorych w oddziale czyli hospitalizowanych, czyli chorych w najcięższym stanie, to są chorzy, którzy mają inne problemy, inne dolegliwości, często poważne, natomiast przy okazji mają dodatni wynik na obecność RNA wirusa w wymazie z nosa-gardzieli. Nie można o nich powiedzieć nawet, że są zakażeni, nie można powiedzieć, że zakażają i że mają covid. (Statystyki zachorowań) nie do końca są wiarygodne z uwagi na to, że wiele osób przestała zgłaszać się do lekarzy w obawie przed skierowaniem na izolację lub kwarantannę. Ja mam bezpośrednie relacje od bliskich mi znajomych, którzy widzą po prostu, że pacjenci się nie zgłaszają lub wręcz dystymulują objawy. Boją się bo skierowanie na izolację lub kwarantannę takiej osoby wraz z całą rodziną potrafi zniszczyć życie rodzinne w kontekście ekonomicznym, gospodarczym.

– Ale czy to jest dobre dla tych ludzi, dla ich zdrowia. Czy powinni się zgłaszać, czy nie powinni? Powinni się testować, czy nie powinni się testować?

– Testowanie dla pacjentów zasadniczo nie jest korzystne, ponieważ bardzo często sam wynik testu czyli obecność RNA wirusa w wymazie z nosa-gardzieli nie świadczy o tym, że pacjent choruje ani że pacjent zakaża, wprowadza natomiast bardzo duże zamieszanie w życie społeczne i w życie bezpośrednio rodziny dotkniętej wynikiem takiego testu. Natomiast rośnie ilość zgonów z powodu innych chorób, ponieważ ci chorzy nie trafiają do szpitali, mają utrudniony dostęp do lekarza, do szpitali, albo wręcz nie zgłaszają się, co przed chwilą powiedziałem.

– Czyli co? Naprawdę nie róbmy nic, nie testujmy ludzi?

– Ta strategia testowania i próby ograniczenia rozprzestrzeniania się zakażeń za wszelką cenę, zwłaszcza w populacji osób aktywnych, młodych, zdrowych to jest strategia samobójcza, ponieważ te osoby, które pozakażałyby się albo uległy immunizacji, osoby młode, zdrowe, bez obciążeń, te osoby będą tworzyć tarczę populacyjną. Wiemy, że 10 proc. osób jest odpowiedzialnych w społeczeństwie za ponad 80 proc. transmisji wirusa i najprawdopodobniej są to osoby młode, zdrowe, aktywne, ponieważ one są tzw. supersprederami.

– No dobrze, ale to może doprowadzić, jeśli tego nie zrobimy, do zapaści służby zdrowia.

– My mamy zapaść służby zdrowia, w tej chwili mamy zapaść służby zdrowia. Można spojrzeć chociażby na październikową ilość zgonów non covid,  są to zgony nie związane bezpośrednio z koronawirusem, tylko są to zgony spowodowane zapaścią służby zdrowia. W mojej opinii zapaść służby zdrowia jest spowodowana tym, że nadmiarowo próbujemy izolować chorych z dodatnim wynikiem testu PCR, co nie jest równoznaczne z zakażalnością, ani z chorobą covid-19. I ze względu na tą izolację olbrzymie, bardzo kosztochłonne, bardzo pracochłonne, bardzo trudne i niewygodne procedury, nasz system jest niewydolny. (…) Trzeba namawiać naszych rządzących, żeby próbować weryfikować tą strategię. Nasza strategia została podyktowana przez zachowanie się Chin, chińskiego rządu i tym, co zostało skopiowane przez Włochy, kraje Europy i niektóre stany w USA. To jest tak jakby kostki domina się przewróciły, nikomu nie wpadło do głowy, że można robić co innego. Może poza Szwecją i Białorusią, chociaż nie wiem czy Białoruś to jest kraj o którym można wspominać.

[tu wpadł mu w zdanie prowadzący rozmowę B. Rymanowski]

-… No właśnie, czy to jest dobry przykład dla nas wszystkich. [kardiolog chciał dokończyć kwestię]

– Ale tam nie widzimy jakiegoś dramatu epidemiologicznego…

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

1 thought on “25.12. Wywiad, który nie pyknął

  1. Jak mądre słowa mogą się przebić skoro stawką jest kilkaset miliardów $ na „szczepionki przeciw czemuś” rocznie? Nie ma takiej bramy przez którą nie przeciśnie się osioł obładowany złotem. Sorosy i sorosiątka już przygotowują obligacje wieczyste, zamordyści cieszą się bo skatalogują i zaczipują wszystkich jak psy, depopulatorzy zacierają ręce bo przy okazji „walki z cov” umrze więcej ludzi niż gdyby z walki zrezygnować, fundusze emerytalne odsapną bo wyginą najstarsi i najkosztowniejsi, neomarxiści zacierają łapy bo coraz bardziej upadają tradycyjne więzy społeczne…
    Gdyby covida nie było to należałoby go wymyśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: