12.04. Kiedy wyjdziemy?

12. kwietnia, dzień 40.

Zakażonych/zgonów/ozdrowień

6674/232/439

To rzeczywiście dziwne Święta. Krocząca izolacja wytrenowała już naród, więc – chociaż oficjalnego zakazu nie ma – większość nie pojechała na rodzinne świętowanie. Masowe wyjazdy po całej Polsce i wieloosobowe spotkania przy jajeczku rzeczywiście mogłyby za 2 tygodnie podnieść znacznie krzywą zachorowań. W dodatku takie spotkania są zazwyczaj wielopokoleniowe i szczególnie starsi byliby zagrożeni zakażeniem ze strony młodszych, którzy nawet nie mają objawów.

Polacy spotkali się więc na wideokonferencjach. Ale o czym mówili? Czy była to jakaś ogólnonarodowa narada? Bo przecież całe rodziny wymieniły się aktualnym stanem każdego z członków. Policzono bankructwa, zawieszenia działalności, utracone etaty czy śmieciówki. Policzono ile kasy zostało jeszcze i na jak długo. Jak wyszedł ten bilans? Ile jeszcze wytrzymamy tej kwarantanny?

Te święta są świętami nadziei. Po dotkliwym poście przychodzi Dzień Wyjścia, uwolnienia po długim oczekiwaniu. Ale my jesteśmy wciąż w poście wirusowej kwarantanny. Koniec pandemii wciąż przed nami, a my w ciągłych rekolekcjach. Właśnie mija 40. dzień tego postu, a my nie znamy Daty Wyjścia. I tak jak w Święta Wielkanocy wychodzi się na świat z radością, tak nasze wyjście po wirusie to będzie wyjście w świat gorszy i nieznany. Dopiero wtedy się zacznie. Myślę, że o tym rozmawiali Polacy w trakcie swoich wirtualnych spotkań.

A czekają nas nieciekawe czasy. Liczba ofiar pandemii drastycznie wzrośnie. WHO nakazała bowiem bardziej liberalne podejście do klasyfikacji zgonów. Teraz do ofiar koronawirusa będą zaliczani również ci, którzy umarli z powodu chorób współistniejących, ale byli zakażeni. W związku z tym takie kraje jak Niemcy czy Polska, które nie demonizowały wirusa jako wyłączną przyczynę takich zgonów będą musiały nagle (skokowo?) zwiększyć statystyki śmierci. Co napędzi jeszcze większą presję na izolację i zamknięcie gospodarki.

WHO ma dziś kiepską reputację, co w obliczu pandemii zabija kluczowy w czasie zarazy czynnik – zaufanie do zarządzających globalnym zdrowiem publicznym. Trump, a za nim gros Ameryki, ostro krytykuje WHO za współpracę z Chinami przy tuszowaniu pandemii, co miało doprowadzić do jej rozprzestrzenienia się na cały świat. USA będzie chciało wyjść z tej organizacji, zaczyna zaś od wstrzymania składek płaconych do WHO, a USA rzecz jasna płaciły najwięcej. Wielka Brytania rozważa pozwanie przez cały świat Chin o odszkodowania. Weszliśmy w drugą fazę pandemii – szukania winnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: