28.08. Kowidki polskie, czyli słomiany zapał szczepienny.

28 sierpnia, dzień 544.

Wpis nr 533

zakażeń/zgonów

2.888.028/75.340

Dziś postaram się bez wieści i komentarzy znad wiadomej granicy. Zdaje się, że kapiszon zamaka, bo Unia dała sygnał do odwrotu i nawet Tusk się wije, by jakoś złagodzić swych ekstremistów granicznych. Mamy końcówkę żenującego spektaklu, polegającego na tym, że z punktu gdzie siedzi kilkudziesięciu imigrantów ekonomicznych zrobiono miejsce pielgrzymek do robienia selfie i filmików, odwiedzane przez celebrytów i polityków. Obrzydliwy lans na ludzkim nieszczęściu. Ale – jak mówiłem, dziś nie o tym. Mamy przecież IV falę, ale nie pandemii tylko szczepień.

W Gębarzewie (serio) otwarto punkt szczepień zbudowany ze… słomy. Dożynkowa dekoracja ma zachęcić do szczepień. No właśnie – dożynkowa. Mnie się zawsze Dożynki kojarzyły z „dożynaniem”. To dobry pomysł, by ocieplać. Zbliża się rok szkolny, może by zachęcić Milusińskich do zaszczepin z morzem, to wypadało by jakoś bliżej młodego obywatela? Powiedzmy punkty jako parki rozrywki, wstrzykuje Myszka Miki, czy co tam teraz jest popularne wśród najmłodszej młodzieży. Się nie znam, bo mam wnuka i to w odległości.

Akcja jest ważna, bo nakupowaliśmy tych szczepionek jak głupi sera. W pierwszym rzucie, co to pamiętamy jak opozycja zarzuciła rządowi, że za mało i za późno zakontraktowano (dane z ministerstwa zdrowia) 62 miliony dawek, w drugim zaciągu na rok 2021 – 113 milionów i na tym nie poprzestano. Przystąpiliśmy do trzeciej tury kontraktacji na lata 2021-2023. I kto tu mówi, że trzecich strzałów może nie być i że kiedyś z tego wyjdziemy? Licząc nawet zaszczepienie dzieci od pierwszego dnia życia wychodzi 4,7 strzałów na Polaka. Bez kontraktacji w trzeciej turze. No to pożyjemy… A potem będziemy świętować, że dało się opchnąć milion takim Australijczykom, którzy są bardziej spanikowani niż my. A co z Afryką? Czemu nie wysyłamy? Może dlatego, że nie umierają? Jak to?  Bez szczepionki powinny tam się walać trupy po sawannie…

Mamy do czynienia z akcją, w której dobrzy, acz dociekliwi ludzie piszą do różnych instytucji odpowiedzialnych za zdrowie publiczne, a one odpowiadają. Czasem nie odpowiadają, ale tam gdzie puszczą farbę robi się kolorowo. Otóż Agencja Badań Medycznych – podstawowy organ do badania skuteczności leków – odpowiedziała. Na pytanie w jakim stopniu osoby zaszczepione zakażają inne zaszczepione oraz czy osoby zaszczepione przed 18-tką zakażają bardziej czy mniej niż te zaszczepione po 18-tce – wścibscy dostali odpowiedź. ABM nie prowadzi takich badań. Pomijając, że powinna, to skąd się biorą te zapewnienia ekspertów, że zaszczepieni to anioły zakażeń? Skoro nie ma na to dowodów, bo badań się nie prowadzi, to skąd to wie np. taka Rada Medyczna? Może znowu, jak w przypadku siłowni – dowiedziała się z gazety, którą żona eksperta nieopacznie zostawiła w przedpokoju, jak ten wychodził na naradę?

W ogóle to z tymi działaniami instytucji to jazda jakaś. W wyniku szczepień zapewne, wychodzi z obliczeń, że mamy… 360 zmartwychwstań. Cud się zdarzył pomiędzy 11 maja a 21 czerwca. Tyle ubyło kowidowych zmarłych według Ministerstwa Zdrowia. Rozumiem, że WHO pędzi na miejsce, by wyjaśnić ten fenomen. Najpierw zgubiliśmy ponad 22.000 ozdrowieńców, teraz zmartwychwstania. Ja rozumiem, że trzeba korygować wcześniejsze błędy w podawaniu statystyk. Dobrze, że chociaż w dół.   

Jest walka foliarzy z weryfikatorami. Czasami byłaby zabawna, gdyby nie dotyczyła zgonów. Foliarze: w najbardziej zaszczepionej gminie (Podkowa Leśna) na 3.839 mieszkańców mamy 7 zakażeń, czyli 0,18%, zaś w najmniej zaszczepionej gminie (Czarny Dunajec) na 22.647 mieszkańców zakażeń mamy 30, co daje 0,13%. Na to weryfikatorzy szach-mat: w Czarnym Dunajcu zmarły 4 osoby, zaś w Podkowie – 0. Ach ta statystyka, nie dojdziesz. Gdyby zmarł w Podkowie jeden osobnik to wyniki byłyby gorsze od tych z Dunajca. I tak w kółko.

Stała dostawa od doktora Basiukiewicza. Okazuje się, że już wychodzą proste korelacje. Można zmierzyć „skuteczność” lockdownów, broni, która nie wypaliła za fal poprzednich, ale zdaje się, że dalej będziemy wysadzać te pociągi. Z przedstawionej tabeli wynika, że jest korelacja pomiędzy nadumieralnością a zmniejszeniem ilości hospitalizacji, która jest wynikiem lockdownów i ujednoimienniania służby zdrowia.  

Druga rzecz od Pana Doktora to wyniki badań przeciwciał w Izraelu. Z badań wynika, że miano przeciwciał, choć jest wyższe po szczepieniu niż po infekcji, to zanika bardzo szybko, bo o 40% na miesiąc vs 5%. Może to tłumaczyć wzrost zakażeń wśród zaszczepionych, bo ci, mylnie przekonani o posiadanej tarczy, zachowują się jakby byli chronieni, uwolnieni od okowów obostrzeń stają się supernosicielami (ale o tym w kolejnych wpisach).

I na koniec tradycyjna porcja cytatów. Kolejne doniesienie o nagłej śmierci młodej osoby zaraz po zaszczepieniu. To tragedia ale pojawia się nowe ciekawe określenie na NOP (Niepożądane Odczyny Poszczepienne), teraz to „Nie Odkryto Przyczyny”.

No, mimo, że obiecywałem, że nic nie będzie o wiadomej granicy, trochę prześmiewczych cytatów, bo chyba tylko w tej kategorii można oceniać te harce. Profesor TK odkrył przerażający, kanibalistyczny fakt: „ W pasie ziemi niczyjej zniknęły kobiety, za to pojawiło się jedzenie. Wnioski są równie oczywiste, co przerażające i to pan, panie Błaszczyk, jest za to odpowiedzialny!”

A propos „pasa ziemi niczyjej”, to mamy ciekawy pomysł od Witolda Repetowicza: „Ciekawe co by Łukaszenko powiedział gdyby Polska anektowała teren na którym przebywają migranci. Bo przecież ponoć to nie Białoruś. A potem znowu jak zwiezie następną grupę. I tak kusoczek po kusoczku …”.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

2 thoughts on “28.08. Kowidki polskie, czyli słomiany zapał szczepienny.

  1. Akwizytorom bigpharmy udającym rząd polski zaginęło już bodajże ponad 150 tys. ozdrowieńcow. Tak bylo w kazdym razie jeszcze na początku sierpnia w ichnich komunikatach .
    A o tych superroznosicielach to dla mnie jest już prawdziwy casus belli (z naszymi okupantami). Czyli ostatnie słowo do draki.

  2. W Izraelu tłumaczą zakażenia osób zaszczepionych mniej więcej tak: dotyczą one głównie grupy wysokiego ryzyka, a więc starych, którzy w większości mieszkają w domach opieki (jest to tam dość powszechne i te domy mają dobre opinie). Obsługą staruszków zajmują się tam głównie zatrudnieni w większości Azjaci i to oni zarażają ?!? Ano jak się chce, można wszystko wytłumaczyć. Grunt to dobra propaganda, a niezłym argumentem jest zwykle zwalanie winy na obce siły.
    Holandia od listopada ma znieść obostrzenia, a Dania już. Wyjaśnienie: ponad 70% zaszczepionych. A mi się wydaje, że niektóre rządy zaczynają dostrzegać bezsens dotychczasowych działań, przy tym obawiają się reakcji społeczeństwa na trwanie w głupocie, więc lepiej odpuścić.
    A u nas? banda niedouczków robi zamieszanie, fałszuje statystyki i kręci się jak pies za ogonem, nie mając żadnego pomysłu jak z sytuacji wybrnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: