31.03. Czarny dzień

Dzień 28.

zakażonych/zgonów 2420/36

Dziś czarny dzień. Koniec miesiąca. Nie wiadomo ile tysięcy ludzi może się dziś dowiedzieć, że szef nie płaci, płaci co skapnął rząd albo że zamyka budę. To będzie pierwsze podsumowanie ekonomicznych efektów wirusa. W dodatku wciąż trzeba czekać na szczegóły „tarczy antykryzysowej”, którą z mozołem wykuwa parlament. Ale gospodarczo nie będzie wesoło – to już wiadomo. Ciekaw jestem jak to będą relacjonować media, skąd będą brały dane? Trzeba to monitorować. Ja, jako bezrobotny  samozatrudniony, przetestuję to na sobie. 10 kwietnia mam termin na składkę ZUS, trzeba do tej pory odrobić procedurę zawieszenia daniny.

Dziś złapałem yotubowy wywiad Jacka Bartosiaka z Towarzyszką Panienką, córką Jaruzelskiego. Byłem ciekaw jego poglądów na geostrategię w świetle pandemii. Dwa ciekawe wątki – Bartosiak uważa, że wirus będzie katalizatorem, przyspieszającym bieg konfliktu USA-Chiny jeszcze sprzed epidemii. Świat pokolumbowy może się skończyć wraz z dominacją tzw. Zachodu. Możemy wrócić do początków: z zamkniętymi państwami i kontynentami. Na uboczu handlu światowego. Globalizm będzie przeformułowany. I drugi wątek – nam bliższy – Europa. Bartosiak uważa, że skoro przyspieszy konflikt USA-Chiny (Rosja jest na łopatkach) to i przyspieszy się jego końcowy rezultat, czyli światowa dominacja któregoś z tych dwóch mocarstw. Bezradność projektu Unii Europejskiej ma sprawić, że staniemy się łupem któregoś ze zwycięzców. Co zmarginalizuje nasz kontynent, pierwszy raz od pięciuset lat. Jak sobie poradzi z tym Europa z rozbuchanym ego i socjalem? Zmieni się światowy podział pracy – skończą się czasy, gdy Europa piła na rynku kawkę, a tymczasem chińskie małe rączki pakowały wszystko w sreberka.

Dla nas to niedobre wieści, bo możemy zostać sam na sam z Rosją i być uczestnikiem lokalnego starcia. Tak to jest, jak tasują się losy i mapy świata. Trzeba wtedy uważać, czy jest się kartą w talii, czy rozgrywającym lub choćby jego kumplem. Szczególnie w przypadku Rosji doświadczenie mówi, że w momencie wewnętrznych problemów Kreml „eksportuje” je za „bliską zagranicę”. Daje to robotę armii i obraz wroga, który pozwala rozładować nagromadzone frustracje obywateli byłego imperium.    

W sieci coraz więcej scenariuszy na przyszłość postkoronową. Warianty rozliczne, acz generalnie czarne. Właściwie wszystkie aspekty mają być przeorane w niewiadomym kierunku i stopniu. Poświęcę temu jeden z wpisów. Ale na razie wpatrywanie się – kiedy krzywe zachorowań zaczną spadać, bo od tego teraz zależy wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: