13.01. Myślozbrodnie w realu i w głowie

13 stycznia, dzień 1047.

Wpis nr 1036

zakażeń/zgonów

324/7

Zapraszam do wsparcia mego bloga

Wersja audio

Stała pod kliniką aborcyjną w Birmingham. Podeszła do niej policja i odbył się następujący dialog:

Policja: „Co Pani tu robi?”

Isabel: „W sensie fizycznym – stoję tu.”

Policja: „Czy Pani się modli?”

Isabel: „Może się modlę w swojej głowie, nie na głos” […]

Policja: „Jest Pani aresztowana…”

I zwinęli panią Isabel Spruce. Za modlenie się w ciszy. Obejrzyjmy to co się stało pod światło.

Policja zwinęła kobietę, że się w cichości modli. No, widać po niej, że albo nie była doświadczona, albo myślała, że karanie jej za modlitwę w głowie to jest już niemożliwy absurd. Pomyliła się. To jednak to, co się czytało w fantastyce, a właściwie futurystyce grozy okazuje się realnością czasów dzisiejszych. Państwo zagląda do głowy. Na razie się pyta, a człowiek naiwny jeszcze odpowiada. A jak przestanie się pytać? Jak będzie się rozpoznawało myślozbrodnie? Wiadomo – te sam człowiek będzie sekował u siebie, broń cię Boże nie wypowiadał. Ale czym są myśli, których nie dzielisz z innymi? Refleksją pustelnika na pustyni, w archipelagu ludzi-wysp, bez kontaktu, wymiany opinii. No, bo nieprawomyślność w zamordyzmie przesuwa się codziennie w inne rejony. To wtedy lepiej się nie odzywać, bo nie wiadomo czy wczorajsze dogmaty nie są myślozbrodnią dziś? A co jak milczenie nie wystarczy, jeżeli będziesz musiał deklamować prawdy nowej, nie swojej wiary? Jeżeli to będą jedyne słowa, które wymawiasz? Co będziesz myślał o sobie i własnej wolności sumienia? Zdegradujesz się i poddasz. Albo zinternalizujesz, czyli przyjmiesz wmuszoną postawę jako swoją, by nie mieć konfliktu moralnego w słabnącej duszy.

Co takiego zrobiła Izabel? Jako wierząca poszła pod klinikę, by się pomodlić. Za duszę traconych tam dzieci i dusze ich matek. Tylko tyle, a okazuje się, że aż tyle. Dla niej, jak i wielu wierzących, za ścianami tej kliniki odbywa się w majestacie prawa mordowanie niewinnych dzieci. I nie ma tu mowy o żadnych sztuczkach pt. to nie dziecko tylko zygota, zlepek i takie tam. To opowieści dla abortujących matek, by nie miały świadomości, że zabijają człowieka. Wystarczy poczytać konstytucję, która, wedle tłumów konstytucyjnych, akurat tu zostaje zawieszona. Co zrobiła Izabel – pomodliła się. Dla niewierzących to dowód bezradności, dla wierzących – środek ostateczny i uniwersalny. Skoro nic nie można zrobić w tej rzeczywistości, trzeba ten dramat dusz polecić Bogu. A na takie ekstremizmy państwo nie pozwala. Przed kliniką ma być spokój, nawet w głowach modlących się w cichości.

Dla Izabel tam się dzieje zbrodnia. I modlitwa to wykroczenie. No to odwróćmy sytuację. Czy policja aresztowała by marksistę, który pod kościołem w myśli obracał by wersety takiego na przykład Marksa? A co dopiero gdyby stał przed kazamatami, gdzie faszole mordują niewinnych komunistów? No przecież by nie kontemplował, tylko darł się na całego, że giewałt, panie. Co by wtedy się działo w policji, w mediach i polityce? To prawda – chrześcijanie to obecnie najbardziej dyskryminowana grupa na świecie.

Dlaczego tak się dzieje? No, bo rewolucja globalizmu w taktycznym dealu z lewactwem musi koniecznie zgnieść chrześcijaństwo. Jest zbyt popularne, ale i zbyt… atrakcyjne. Przesuwa ludzką duszę z mięsnego worka podniet i pożądań w kierunku boskiego odbicia, a przede wszystkim daje jedno, czego globalizm nie może znieść – wolną wolę. To, czego inne religie nie bardzo proponują, dlatego jeszcze są tolerowane. Pomijając, że np. takie ekstremizmy islamskie są tolerowane jedynie taktycznie, jako miecz wymierzony w chrześcijaństwo. Jak się sprawa załatwi to i muzułmanów się zagoni do zagród.

Nie wierzyłem, że dożyję Orwella w swoim życiu. Jego „Rok 1984” był dla mnie alegorią, straszliwym skrótem przyszłości komunizmu. Ale to był mój błąd pochopności, prezentyzm, czyli odnoszenie do zjawisk z innego czasu miarą czasów obecnych. Dla mnie moment upadku komuny był fundowany na przekonaniu, że ludzkość nie wejdzie ponownie w ten koszmar. Okazało się, że to się tylko przepoczwarzyło. Zamieniło terror na ogłupianie i dzisiaj zbieramy tego efekty. Lejącą się krew zamieniły lawy głupoty i manipulacji wylewające się z ekranów, przed którymi gotują się powoli żaby, nie zauważając, że już właściwie po wszystkim. Co prawda odbywa się to (na razie) bez przemocy, ale tym bardziej nie widzimy, że osmatycznie osuwamy się w niebyt.

W akceptacje tego, że policja zagląda nam do głów. Niedługo tego już nie będzie trzeba robić. Sami sobie będziemy zaglądać do łba, wycinając wszelkie wątpliwości. Po co się stresować? Woda w akwarium coraz bardziej przyjemnie gorąca, już nie zauważamy, że to wrzątek. O czym nam przypomni w ostatniej, zbyt późnej, chwili nie zniewolona dusza, ale skowane ciało.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.     

15 thoughts on “13.01. Myślozbrodnie w realu i w głowie

  1. „Sąsiad owszem, wypić można
    Lecz pogadać – brat to brat’.

    Pamięta Pan Wysockiego/Kaczmarskiego?
    „Droga z piekła do piekła”?

    A skończy się obecny nacierający kolejny ideolo-total tak samo, jak kończył się w historii każdy bez wyjątku total:
    Milionami trupów, bankructwem totalu i żmudnym odbudowywaniem normalności i wolności przez tych, co przetrwali.
    Tylko znów juz dziś nieuchronnie szkoda tych straconych lat czy dekad. Widocznie znów trzeba by pokolenie pokoju , wolności i dobrobytu poznało, co to wojna, niewola i nędza, by doceniło to, co na własne życzenie dało sobie odebrać.

  2. rzecz nie jest tak jednoznaczna. W pierwszej chwili się oburzyłem. Pani Vaugghan-Spruce nie została jednak aresztowana za myślozbrodnię a za naruszenie strefy PSPO. Można by się spierać co do samego sensu takich stref – a jednak.
    Gdy się widzi durnych aktywistów przylepiających się do obrazów, blokujących dostęp do inwestycji energetycznych które im się nie podobają to potrzeba takich stref nabiera innej perspektywy. Na pewno nie chciałbym być zastraszany i poniżany przy zakupie kilograma cielęciny , karpia czy butelki wina. A jak się pan zapatruje na aktywistów klimatycznych oblepiających Pana przy tankowaniu paliwa . Co do jednego pełna zgoda – chrześcijanie są odsądzani od czci i obwiniani o zatruwanie studni niczym żydzi w średniowieczu. A im kto głupszy tym bardziej zajadły.

    1. Ona niczego nie oblepiała nie wylewała i nie przyklejała się, tylko stała. Jeśli aktywista stanie OBOK stacji benzynowej i będzie myślał o klimacie, mi to nie orzeszkadza.

  3. Patrząc zaś na tempo i skalę którego zdrady dyplomatycznej (i w ogóle zdrady Polski
    Polaków, uskutecznianej przez ekipę rządzacego sługusa Berlina i Brukseli wespól z totalną Targowicą), zaczynam rozumieć armię turecką co pewien czas przejmującą władzę, by zdyscyplinować rozszalałych polityków, a także wojskową juntę Pinocheta w Chile, ratującą kraj przed lewackim zamachem.
    I wiecie co? Zastanawiam się, czy takie ratujące kraj rozwiązanie możliwe jest jeszcze/już w Polsce. Bo jeśli nie armia, to kto?! Drugiego Kościuszki jakoś nie widzę… Ani Piłsudskiego. A przydaliby się, rozpaczliwie.

    1. Owszem, Kościuszko i Piłsudski stali się ikonami ale i oni mieli za uszami baaardzo dużo. Prawda jest zazwyczaj mniej kolorowa niż historia obrazkowa. Ale nie wdając się w dyskusję nad postaciami historycznymi, przyznam, ze nie znam ani osobiście ani z mediów żadnego polskiego generała, nie kojarzę żadnego nazwiska, żadnego charyzmatycznego współczesnego dowódcy. Armia zawodowa oprócz tego jest mała, jest nastawiona na techniczną doskonałość, to nie to co armia z poboru, gdzie do woja idą odsłużyć nasi synowie, bracia, wnuki, żeby można było odwoływać się do ich sumień i braterstwa. Kto więc miałby zrobić ten przewrót?

  4. Jest coś optymistycznego w tej historii. Jeżeli agresywne i ogłupiałe lewactwo tak boi się modlitwy, nawet tej wypowiadanej w myślach, to czy trzeba jeszcze dla nas lepszego świadectwa, że jest ona potrzebna i ma sens?

  5. PAnie redaktorze. Wielka Brytania to niePolska. Mieszanie porządków prawnych tam i tu nie przystoi. Po drugie policjan ie wiedziała kim ona jest. A moze wyciagnoie pistolet i zacznie strzelać do lekarzy wychodzących ze szpitala. Aresztowana Pani mogła się modlić w domu. Bóg jest wszędzie, na pewno, jeśli wierzy, że istnieje, ją wysłucha i zlikwiduje ową aborcję jako zło wszeteczne. Niemniej wiara jest sprawą prywatną każdego człowieka, a Wielka Brytania, w porównaniu z Polska, nie jest krajem wyznaniowo nakierowanym na katolicką indoktrynację.
    Przeczytałem z uwagą ten wpis na stronie i podany tesk angielski. A jako, że troszkę znam owy język, zdziwiło mnie, że materiał najpierw opisuje co się stało, a potem.. wywnioskował to co chciał wywnioskować wg tego co kto sobie uznał. Naruszono wolność obywatelską. Ale.. w UK wolność nie jest tak ważna, a po wypadkach sprzed lat(m.in. zamachy w metrze) bezpieczeństwo jest ważniejsze. Czy to dobrze czy źle, niech każdy ocenia sam. Natomiast widocznie takie mają wytyczne służby bezpieczeństwa i osoba ta została zabrana z tego miejsca. Podano bowiem wyraźnie, że:(tłumacz.)” Nowy materiał filmowy pokazuje aresztowanie Isabel-Vaughan-Spruce, która została oskarżona o złamanie nakazu ochrony przestrzeni publicznej (PSPO) za czterokrotną modlitwę w ciszy w pobliżu”. Jesli maja takie przepisy, to ta osoba i ja wspierający powinni iść do władz i pytać po co takie przepisy? Przypominam, że to Wielka Brytania, kraj gdzie modlimy się w kościołach czy domach, a nie po ulicach. To nie Polska.
    JEsli ta kobieta uważ,aze aborcja, dozwolona w UK jest zła morlanie, to nie powinna stać pod kliniką aborcyjna, tylko zbierać podpisy i walczyć o zmianę prawa. W Polsce się to stało i aborcja jest od 2020 roku prawnie całkowicie zabroniona. I co? Ano kobiety dizs albo robia to nielegalnie, albo wyjeżdżają za granicę i robią to tam gdzie można. To, że usuwanie zarodka dla wielu jest zabijaniem dziecka, moim zdaniem jest największym problemem obecnego sporu. Bo ten spór nigdy się nie skończy. Dla jednym kilka komórek to już dziecko, a dla innych, dopiero o dziecku możemy mówić po 13 tygodniu od zapłodnienia, gdy rozpoczyna pracę centralny system. To ważna sprawa, gdyż większa część zapłodnionych komórek nie przetrwa pierwszych tygodni i zostaje, z różnych powodów, wydalona z organizmu. Dlatego uznano, że o ciąży i płodzie możemy mówić od pewnego momentu. Organizm sam potrafi wydalić zarodek, a zatem jest to taka „naturalna” aborcja. Z tym też będzie się walczyć? No nie. I teraz tak. Kobieta może palić, popijać, może być już starsza. Zajdzie w ciąże, ale zarodek nie dotrwa. Ktoś jednak zgłosi ją, że jest w ciąży. I co teraz? Będzie dochodzenie w tej sprawie. Postawią jej zarzuty, nieumyślnego spędzenia płodu(piła , paliła, ma już swoje lata)? A w tym kierunku będą zmierzać przepisy w Polsce. Na szczęście w Wielkiej Brytanii jest aż takie nie rzuca sięna mózg politykom w tej kwestii. I ostania kwestia .Jesli uznajemy, że zarodek to już dziecko, to po pierwsze źle liczymy wiek dziecka, po drugie, dziecko takie powinno być chronione przez prawo tak jak dziecko urodzone. Jak traktować kobietę w tej sytuacji, skoro dziecko jest od niej całkowicie uzależnione, a wszelkie decyzje kobiety , jak np. stresujące życie, mają na zarodek wpływ negatywny? Dochodzimy do momentu, gdzie zarodek będzie(a w Polsce już zmierzamy w tymk kierunku) ważniejszy od życia matki. Gdzie kobieta po poronieniu będzie miała nieprzyjemności. Bo a nuż nie żyła dobrze, nie dbała o siebie, zaszkodziła dziecku i ono umarło. Może nawet za taki czyn pójść do więzienia. Bo to w sumie morderstwo Wiem, brzmi to absurdalnie, ale właśnie w tym kierunku zmierza Polska.

    1. Rozumowanie, które szanowny Przedmówca przedstawia w 3-cim akapicie jest zasadne, ale wyłącznie z perspektywy stricte lewicowej wizji prawa, tj. traktującej prawo jako mechanizm drobiazgowego regulowania ludzkich zachowań – do poziomu obecnie Państwa Środka – poddanemu chińskiego zbiorowego cesarza nie wolno opuścić mieszkania bez smartfona – a w przyszłości jeszcze bardziej detalicznego. W wielu miejscach na świecie system prawny opiera się takiej transformacji, dlatego podejmuje się próby ukonstytuowania systemu, w którym to polityczna interpretacja wyników badań naukowych stanowi ratio legis przepisów prawa, dzięki czemu ich drobiazgowość jest ograniczona wyłącznie poziomem ciekawości badaczy i ambicji ich sponsorów.

    2. „złamanie nakazu ochrony przestrzeni publicznej (PSPO) za czterokrotną modlitwę w ciszy w pobliżu” – krzyczący nonsens a Waść twierdzisz że to inny kraj i obyczaj więc to policyjnie legalne? Sorry, ale chyba za dużo masowania szarych komórek środkami wybielającymi. Wg tej wykładni nawet nie trzeba premiera pytać bo sam mówi publicznie w jaki sposób będzie się odbywać destabilizacja państwa i na tej podstawie już można sformułować zarzuty. Bo przecież myśl wypowiedziana i opublikowana jest dowodem zamiaru znacznie wyższej wagi niż niewypowiedziana. A wprowadzona w czyn – automatyczny sąd AI i egzekucja (prawa).

    3. 1. Aborcja nie jest w Polsce całkowicie zabroniona. 2. Kto ma prawo decydować o tym kiedy człowiek staje się człowiekiem? 3. Kobieta została aresztowana za to co robiła w myślach, gdyby powiedziała że ćwiczy tabliczkę mnożenia nie byłoby sprawy, rozumiesz co się dzieje?

  6. ” Nie wierzyłem, że dożyję Orwella w swoim życiu. Jego „Rok 1984” ”

    Niestety dla mnie to również była utopia, tak samo jak – Film przetłumaczony na prośbę autora filmu dla „Wolnych Mediów” w listopadzie 2012 r. – Przypominamy go, bo pokazuje plan elit, który jest właśnie realizowany na naszych oczach!

    https://www.youtube.com/watch?v=DnnKxUOZyf4

    Przecież ludzie nie są tacy głupi, aby sobie wmówić takie idiotyzmy …
    Niestety po pseudo pandami i pseudo szczepionkach oczy mi się otworzyły.

    NIESTETY SĄ TACY GŁUPI 🙁

  7. ” Nie wierzyłem, że dożyję Orwella w swoim życiu. Jego „Rok 1984” ”

    Idiokracja

    Rok 1984 George’a Orwella

    Folwark Zwierzęcy George’a Orwella

    WEHIKUŁ CZASU (1960)

    Wojna Światów – Piotr Szulkin i polski akcent Król Ubu

    Seksmisja – Unia rządzi, Unia radzi … sorry Liga, nigdy cię nie zdradzi 😉

    —-
    Fantastyczne filmy, które stały się rzeczywistością.
    http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/wartosciowe-linki/fantastyczne-filmy-ktore-staly-sie-rzeczywistoscia

  8. ” Nie wierzyłem, że dożyję Orwella w swoim życiu. Jego „Rok 1984” ”

    Jak wielu, czytając Lema wierzyliśmy , że to fantastyka, niestety okazało się inaczej.

    Idiokracja – amerykański film science fiction z 2006 roku w reżyserii Mike’a Judge’a – film o postępujacym ogłupieniu ludzi. Amerykański film science fiction z 2006 roku w reżyserii Mike’a Judge’a.W 2005 roku wojskowi oficerowie rozpoczęli badania nad możliwością wprowadzenia zdrowych, wyszkolonych żołnierzy w stan hibernacji. W stanie zamrożenia mieli oni przeczekać do czasu wybuchu konfliktu zbrojnego. W ramach jednego z końcowych eksperymentów zahibernowano szeregowego Joego Bowersa oraz prostytutkę Ritę, osoby o przeciętnym ilorazie inteligencji i nieposiadające bliskich krewnych. Zgodnie z planem mieli oni zostać wybudzeni po roku, jednakże po kilku miesiącach od rozpoczęcia projektu oficer koordynujący projekt został aresztowany. Eksperyment, pozbawiony zwierzchnictwa, popadł w zapomnienie.
    W stanie hibernacji Joe oraz Rita przetrwali do roku 2505. Świat, który zastali, różnił się od znanego im z czasów sprzed eksperymentu tak bardzo, że nie mieli oni pojęcia, jak się w nim odnaleźć. Język angielski w społeczeństwie uległ degradacji do tego stopnia, że komunikacja z mieszkańcami była praktycznie niemożliwa. Joe z przerażeniem odkrył wykres średniego ilorazu inteligencji społeczeństwa, który wykazał chroniczny i konsekwentny spadek przez ostatnie 500 lat. Doszło do tego, że ludzie nie potrafili dodawać lub odejmować najprostszych liczb ani wysławiać się sensownie

    Rok 1984 George’a Orwella – futurystyczna dystopia o licznych podtekstach politycznych, napisana przez opublikowana w roku 1949. Autor napisał ją pod wpływem kontaktu z praktyczną stroną systemu stalinowskiego, do jakiego po raz pierwszy doszło w Hiszpanii w 1936 roku (w czasie wojny domowej), gdzie pojechał jako dziennikarz i sympatyk strony republikańskiej. Wspomnienia niedalekiej przeszłości pozwoliły wykreować mu antyutopijny porządek świata w fikcyjnej przyszłości. Główny bohater Winston Smith jest funkcjonariuszem reżimu w państwie Oceania. Z czasem mężczyzna zaczyna buntować się przeciwko totalitarnemu ustrojowi, na którego czele stoi Wielki Brat.

    Warto przeczytać książkę Nowy wspaniały świat – Aldous Huxley
    —————————————————————————————–
    Folwark Zwierzęcy George’a Orwella – powieść angielskiego dziennikarza i pisarza , przedstawiająca zwierzęta hodowlane, które wygnały ludzi i zaczęły same rządzić folwarkiem. Książka powstała w 1943, w czasie II wojny światowej; Orwell miał w tym czasie duże problemy z jej wydaniem. Ukazała się dopiero po zakończeniu wojny, w 1945. Jest alegorycznym przedstawieniem stalinizmu i jednocześnie głośnym ostrzeżeniem przed każdym totalitaryzmem.
    ————————————————————————————
    WEHIKUŁ CZASU (1960) Na podstawie powieści H.G. Wellsa. Dziewiętnastowieczny naukowiec buduje maszynę czasu i przenosi się 800 tys. lat w przyszłość, gdzie odkrywa, że ludzkość została podzielona na dwie wrogie sobie rasy. Przenosi się do odległej przyszłości, gdzie poznaje rasę ludzi zwanych Elojami, którzy – choć nastawieni pokojowo – nie są zainteresowani jego osobą i trudno się z nimi porozumieć.

    Okazuje się, że Elojowie nie są jedynymi ludźmi żyjącymi w przyszłości. Szukając swojego wehikułu, Podróżnik poznaje inną rasę, mieszkającą w podziemiach. To Morlokowie, którzy w niczym nie przypominają spokojnych Elojów. Podróżnik w Czasie poznając coraz więcej tajemnic, które kryją się w nowym świecie, zaczyna dochodzić do przeróżnych, niekiedy strasznych wniosków. Dlaczego w przyszłości żyją różne rasy ludzi? Kilkaset tysięcy lat w przyszłości świat podzielony jest na dwie klasy. Elojowie przypominają współczesnych ludzi, rozumieją współczesny nam język, a jednak nie potrafią zrozumieć otaczającego ich świata, nie znają swoich przodków, nie znają historii świata i nie interesuje ich przyszłość. Poznajemy ich jako ludzi nieczułych, sztywnych, powolnych i ograniczonych umysłowo. Druga klasa to Morlokowie, mieszkańcy podziemnych jaskiń, tylko w niewielkim stopniu przypominający ludzi, praktykujący kanibalizm.
    ————————————————————————————
    Wojna Światów – Piotr Szulkin Film nawiązuje tematycznie do Wojny światów H.G. Wellsa. Na Ziemię przybywają przedstawiciele bardziej rozwiniętej cywilizacji z Marsa. Marsjanie deklarują, że jedyne, czego pragną, to miłość (i jej najsłodszy wyraz – ludzka krew- teraz aktualne będzie słowo szczepionka). . Główny nacisk położony został na wpływ mediów na rzeczywistość, na jej kreowanie (co jest zresztą hasłem przewodnim stacji telewizyjnej w tym filmie) zamiast prezentowania. Media i władze agresywnie współpracują z najeźdźcami – organizują aparat przymusowego oddawania krwi i zapewniania Marsjanom miłości przez pozbawienie ludzi tego, co kochali do tej pory. Po kilkunastu dniach Marsjanie odlatują, a media zaczynają ich przedstawiać jako krwawych najeźdźców. Teraz w filmie zamieńcie słowa „oddaj dobrowolnie krew” na „zaszczep się” i mamy aktualna sytuacje panującą w Polsce i na świecie.

    ———————————————————————————–

    Król Ubu – Piotr Szulkin. Polski fabularny komediodramat z 2004 w reżyserii Piotra Szulkina, adaptacja dramatu Ubu Król czyli Polacy (1888) Alfreda Jarry’ego; w rolach głównych wystąpili Jan Peszek (Ubu) i Katarzyna Figura (Ubica Piotr Szulkin dostosował sztuką do teraźniejszej rzeczywistości. Podobieństwa do aktualnych nierządów SLD, AWS, PO i PIS nieprzypadkowa.

    http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/wartosciowe-linki/fantastyczne-filmy-ktore-staly-sie-rzeczywistoscia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: