20.03. POmysły na podział środków unijnych.

20 marca, dzień 748.

Wpis nr 737

Gdy się przyglądam narracji opozycji coraz częściej natrafiam na pewną koncepcję. Ja wiem, że im tam w opozycji totalnej teraz ciężko, odkąd ich schlebianie niemieckiej polityce i reprezentowanie jej w Polsce skończyło się obecnym wojennym blamażem. Ale wyszywanie ciągle tego samego, tyle, że nowych dekoracjach jest już kompromitujące. Bo tu wojna z obu stron, bo Putin za granicą funduje nam uchodźcze problemy, a tu z Zachodu Unia atakuje nas sankcjami. W dodatku trzeba to jakoś tu na miejscu wytłumaczyć Polakom i w tym szpagacie na linie opozycja traci, bo naród stojąc na dole ma dość nieciekawe widoki.

Idzie podobno zgroza, bo mówi się coraz częściej, że USA naciska na UE, by ta dała spokój z tymi sankcjami na Polskę w godzinie próby. Mają się zadziać w tej kwestii cuda na dniach. No, to ja biorę czipsy i siadam przed dawno nie włączanym telewizorem, by popatrzeć i posłuchać. To się zagotują totalni w opozycji. Ci od dawna ostrzegają, że wojna wojną, ale likwidacja Izby Dyscyplinarnej jest na pierwszym miejscu wraz z praworządnością i wszystko to przykrywka pod którą pseudoprezydent mianuje wybrańców pseudoKRS na pseudosędziów. Tylko zagorzalcy zdają się nie widzieć, że to nie chodzi o żadną praworządność, tylko, żeby polski pysk dogiąć do ziemi i pokazać Polakom i innym co się wahają, że idziemy na federalizm choćby putiny bombardowały do końca świata i jeden dzień dłużej. Jak wielki świat odwoła ten praworządny odcinek frontu (choćby i taktycznie) to nasi jurgiltnicy mogą się poczuć zdradzeni. Wtedy z sadyzmem właściwym człowiekowi, który z rzadka może zobaczyć triumf prawdy będę chciał pooglądać te wygibasy niegdysiejszych zapaleńców, tłumaczących – wtedy już chyba przed samym sobą – że sprawa słuszna, choć beznadziejna.

Ale póki co, cóż to „radzą” polskiemu rządowi totalsi, pewnie z dobroci serca, by go wesprzeć w ciężkiej próbie? No… żeby się poddał z tą Izbą Dyscyplinarną, odstrzelił strasznego Ziobrę (to jest jednak ktoś straszniejszy od Kaczyńskiego?) i przyjął wszystkie obecne wyroki (i przyszłe rzecz jasna, bo cała akcja po to) TSUE i innych instytucji pogonionych do ofensywy na Polskę w uchodźczej opresji. To przecież takie proste – wystarczy tylko przyklęknąć i mieszek ze złotem się otworzy. Spłynie deszcz pieniędzy i tu uwaga – będzie kasa na uchodźców.

Wow! To ciekawa i nowa koncepcja w dodatku z premedytacją fałszywa. Po pierwsze sam mieszek. Tu mamy różne źródełka go zasilające. Bo przecież ten fundusz miał być gromadzony na wyjście z pokowidowej zapaści, nikt tam nie wspominał o jakichś uchodźcach. Czyli inne kraję się będą odbudowywać po lockdawnowym szaleństwie a my za pieniądze z tej samej puli będziemy przyjmować na klatę miliony zbiegów spod putinowskich bomb? Ciekawy interes, prawda? Przypomnę skąd się mają wziąć (i biorą w przypadku innych krajów) te środki. Po pierwsze z pożyczek, które zaciągnęła Unia, również w naszym imieniu i z naszym żyrem. I teraz okazuje się, że podpisaliśmy takie kwity, że mamy zobowiązania, ale można nam nie wypłacić rat pożyczki, którą wzięliśmy.  

Po drugie zgodziliśmy się, że Unia może nałożyć na kraje członkowskie własne podatki, z których sfinansuje fundusze pomocowe. Podatki będą nakładane, ale przychody z nich są obecnie poza naszym zasięgiem. To znaczy, że się opodatkujemy, zaś środki z tego aktu trafią np. do biednych Niemców. Dobry interes, co?

Po trzecie – jak już dostaniemy tę kasę to nawet nie będziemy jej mogli wydać na uchodźców, choćbyśmy tak chcieli. Tak zebrana kasa jest znaczona, to znaczy, że można ją wydać tylko na to co zaakceptuje Unia. To jeszcze jedno kuriozum – pożyczamy i dajemy się opodatkować powiedzmy na kupno domu, ale to kto inny, nawet nie bank, decyduje co tak naprawdę wybudujemy – firmy, które popadały w trakcie kowida czy… przytułki dla wygnańców LGBT. Tak, tak – zasady podziału tych funduszy zostały określone przez Komisję Europejską. Pełno tam przymusów do wydatków na upadłą obecnie „sprawiedliwą transformację klimatyczną”. Cyfryzację, jakby ta sama nie wystrzeliła z prywatnych funduszy, przymuszona do skoku realiami pandemii, w końcu reszta pójdzie na równościówkę i tęczowych.

Tak, że nawet jak tę kasę dostaniemy, to i tak pójdzie nawet nie na wsparcie Ukraińców, chyba, że ci przyniosą ze sobą wiatraki i fotowoltaikę w tęczowych plecakach. A więc każdy, kto przekonuje, by wskoczyć w ciąg: likwidacja Izby Dyscyplinarnej, szczęśliwe odblokowanie środków unijnych i wspomożenie fali uchodźców – po prostu kłamie.

Ja bym nie brał tej tak parszywie znaczonej kasy. Nie wiem tylko czy można się jeszcze z tego wycofać? Po kiego nam pożyczki zaciągnięte w imieniu całej Unii? Jak się powinie noga takim powiedzmy Grekom czy Włochom, a ciężko na to pracują, to będziemy oddawać za nich. Po co nam podatki, które są jak wojenna kontrybucja – ściągane przez obcych na wydatki dla obcych, bo chociażby kwestia wydatków na zieloność to jak widać gruba polityka, w dodatku tak skonstruowana, że gros tej kasy wróci na Zachód? Kasę można teraz pożyczyć w wielu miejscach, bo jej natłukła cywilizacja jak szalona. A podatków nam jeszcze za mało? Możemy więc sobie poradzić w tej kwestii bez Europy. Zrobić porządny program wyjścia z pokowidowego wirażu, pobudzić polski potencjał gospodarczy oparty w dużej mierze na małych i średnich polskich przedsiębiorstwach, które ucierpiały najbardziej. Nie bawić się w jakieś jak widać przysłonięte tylko ideologią ekologii w sumie brudne interesy koncertu mocarstw.

Ja bym tak o tę kasę nie walczył tylko ją sobie sam zorganizował. Jak nie idzie w małżeństwie, jak żonka nasyła na ciebie gangusów z lewymi kwitami, jak mówi o tobie wszystkim źle, jak podpuszcza przeciwko tobie dzieci, to branie jeszcze wspólnych kredytów wydaje się beztroską ekstrawagancją.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.       

31 thoughts on “20.03. POmysły na podział środków unijnych.

  1. „Jurgieltnicy” Panie Jerzy. To oni , w czasach upadku I Rzeczpospolitej bywali w ambasadzie rosyjskiej przy ulicy Miodowej w Warszawie po sakiewki ze złotymi rubelkami. Dzisiaj biorą sakiewki z Brukseli i Berlina – a dalej już to samo. Strasznie się Pan zradykalizował, ale ma Pan oczywiście rację.

  2. A tu poniżej pan George Friedman we własnej osobie, co jest jednocześnie twardym dowodem na to że moje rozszyfrowanie rzeczywistych intencji wuja Sama jest absolutnie precyzyjne.
    Powinno to otworzyć oczy najbardziej zagorzałym wielbicielom tego fałszywego „sojuszu”… :

    https://venediortodoks.wordpress.com/2018/10/19/george-friedman-rekomenduje-wyniszczajaca-wojne-w-europie/

    Jak widzimy z tego, nasz najlepszy fałszywy przyjaciel USA już dawno sobie zaplanował wyniszczającą wojenkę z Rosją rękami naiwnych Polaków, Ukraińców i kogo tam jeszcze.
    Tak Rodacy, wasz ukochany fałszywy przyjaciel USA wyznaczył was do roli mięsa armatniego.
    Macie jak najbardziej wykrwawić się w dziele osłabiania jego rywala, po czym z honorem umrzeć.
    Po już do niczego nie będziecie mu potrzebni.

  3. Naprawdę Panie Redaktorze wierzy Pan w tekst „pobudzić polski potencjał gospodarczy oparty w dużej mierze na małych i średnich polskich przedsiębiorstwach”, po wprowadzeniu Polskiego Ładu(Wału), mam cokolwiek odwrotne odczucia.

    1. Jak ruski analfabeto można wierzyć w tekst?? Pewnie tak samo jak wierzysz w deskę klozetową recenzencie.
      Najpierw JaS teraz Szcześniak przyszedł się wypaskudzić na cudzym blogu. Czekamy na bostońskiego i pozostałych.

      1. Znowu się ta szmata tu przywlokła, myślałem już, że zatrybił, że nikt nie chce zniżać się to jego poziomu, przeceniłem śmiecia.

          1. Jak wygodnie takim cwelom posługiwać się najpierw antyszczepem, teraz na topie ruski troll, do bólu przewidywalni jesteście towarzyszu. Złodziej krzyczy, łapać złodzieja.

          2. Ty Szcześniak w całości jesteś lapsusem językowym. Nigdy po polsku nie nauczysz się pisać, bo nigdy po polsku nie zaczniesz myśleć i czuć.

        1. Panie Robercie, zbyt mądrym i przyzwoitym jest Pan człowiekiem aby tracić czas na użeranie się głupcami.
          Wiem, nerwy… Mnie też nieraz ponosi, ale wiemy że to nic nie daje.
          A energię trzeba zachować na rzeczy ważne.

          1. To nawet nie nerwy, ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, raczej irytacja takimi napinaczami internetowymi, chojraki po drugiej strony klawiatury.

          2. Nie mają żadnych argumentów, to za życiową misję uważają wyciąganie lapsusów językowych, taki „najgorszy sort menela”.

          3. Tak JaS. Szcześniak stanie się mądrym i przyzwoitym człowiekiem bo mądry i przyzwoity człowiek JaS tak do niego napisał.
            Słusznie JaS, energię musisz zachować na paskudzenie po cudzych blogach.

        2. Wystarczy mi to co umiem, resztę opisałem, a najgorsze jest to, że sku*wesyny bez krzty honoru mienią się Polakami. To już po nas, bo takie ścierwo wyhoduje podobną człekokształtną istotę.

  4. W dzisiejszej sytuacji politycznej chyba tylko na cud można liczyć, jak sto lat temu: rozsypie się Rosja, rozsypie się Unia – dostaniemy pokolenie oddechu. KFO jak łańcuch, żeby się nie zerwać z uwięzi. Nowelizując ustawy (IPN, lex TVN) nie potrafiliśmy wyobrazić sobie natychmiastowych reakcji i mieć plany odpowiedzi na nie; trudno więc oczekiwać strategicznych analiz i planów odnośnie naszych relacji z UE.

  5. Szanowny panie Autorze,
    Co do Pana Z. ( nomen omen ). To nie dlatego należy się go pozbyć, że tak sobie życzy UE. Powód jest tylko jeden, ten Pan jest ewidentnym niezwykle groźnym szkodnikiem, który przez ponad 6 lat nie tylko nie zreformował sądownictwa, ale doprowadził gigantycznego bałaganu i poważnej zapaści systemu. Ta monstrualna nieudolność musi zostać przerwana. Zarówno dla dobra zwykłych ludzi całymi latami nie mogących doczekać się rozstrzygnięcia swoich spraw, jak i dla rządzących których ( i tak słaby ) wizerunek jest dodatkowo bardzo obciążony przez osobę która nigdy nie powinna znaleźć się na takim ( i żadnym innym ) stanowisku.

    1. dosyć oryginalna koncepcja.
      Jeśliby pozbywać się Ziobro (dlaczego nie?), to dlaczego nie zacząć od mega szkodników i zdrajców Polski Morawieckiego, Kaczyńskiego, Niedzielskiego i całą czeredę pisowskich przydupasów Jarka?
      Nie mam na myśli wszystkich pisowców bo jednak ktoś (nie tylko Ziobryści i Konfa) mitygował antypolskie działania szajki Morawieckiego.

      1. Co do Konfederacji ( z małymi wyjątkami ) to absolutnie zgoda . Ale Ziobro to mega szkodnik i nieudacznik, osoba bez elementarnych kwalifikacji która sp…..yła wszystko co możliwe. Właściwie jego czyny są tak pokraczne , że można je podciągnąć pod sabotaż .

        1. Nie wypowiadając się na temat kompetencji w relacji do funkcji rządowych (bo nie jest żadnym wyjątkiem ze swym deficytem kompetencyjnym. W całej historii III RP zdarzył się tylko jeden kompetentny członek rządu. Był to Krzysztof Skubiszewski jako Minister Spraw Zagranicznych) chciałbym zwrócić uwagę na proporcje.
          Jak na razie to Morawiecki wraz z kliką z MZ ma na sumieniu 200 tysięcy zamordowanych Polaków. To Morawiecki stosuje metodę fałszywych negocjacji (fundusz odbudowy, sądy, etc…), co innego negocjuje, a co innego przedstawia wiernej, acz głupawej publice polskiej.
          Ziobryści jednak podejmowali jakieś próby przeciwstawienia się temu.

          1. Tak JaS. Najbardziej kompetentny był K. Skubiszewski pseudonim Kosk. Schwytany za jaja przez PRL-owską SBecję w ramach akcji Hiacynt.
            W ramach tej „kompetencji” i ze strachu przed ujawnieniem wstydliwych zakątków życiorysu podpisał umowy z Kohlem w których nie uwzględniono praw Polski do tzw. Ziem Odzyskanych.
            KOSK był kompetentny, a JaS widać z jakiego klucza śpiewa.

  6. Dzięki za codzienny trud i za nieznane mi informacje z polskiego bagienka – nie oglądam tv, więc czytając informacje „zagraniczne” – więc dla nas życiowo ważne – słabo się orientuje w naszym piekiełku domowym…
    Mem ze wstępniaka jest przedni – pasowało by go dopełnić informacją z Federacji – że lud wiwatuje na ulicach w podzięce za sankcje i zabieranie majątków znienawidzonych oligarchów. Jewrosojuz w kieszeni WWP?

    Łyżka dziegciu do beczki miodu…

    Re: „Putin za granicą funduje nam uchodźcze problemy”. Na razie „uchodźcy” to w przeważającej większości nieźle sytuowani i roszczeniowo nastawieni „koloniści” z Zachodniej Ukrainy, tej najbardziej faszystowskiej (banderowskiej). Obecne państwo wirtualne zwane „Ukrainą” zajmuje obszar dwa razy większy od Polski. A denazyfikacja, czyli wycinanie raka faszyzmu obejmuje obszar – powiedzmy województw rzeszowskiego i lubelskiego. Tam są faktyczne problemy – szczególnie w Mariupolu, gdzie jeszcze kilkadziesiąt tysięcy obywateli Ukrainy jest terroryzowane i zabijane przez banderowców z „Azowa”.
    Ciekawe dlaczego „uchodźców” nie władze banderlandu nie rozparcelują tam gdzie „wojny” nie ma – np. we Lwowie, Stanisławowie czy nad granicą z Białorusią czy Węgrami? Ano dlatego, że „lwowianie” tak podwyższyli ceny kwater, że „uchodźcy z Kijowa” nie stać. Władze kijowskie mają w nosie swoich obywateli. Łatwiej przerzucić problem na Polskę.

    A po za tym nieźle napisane!

    1. Wygląda na to że wycinanie wycinaniem, ale problem w większości przerzucany jest do Polski, za przyzwoleniem (nie)rządu Morawieckiego. Chodzi oczywiście o ten roszczeniowy element banderowski. Realizowany jest w ten sposób istotny element scenariusza G. Friedmana.

    2. Brusek, ile ci sqrwielu płacą za takie teksty ? Tysiące ludzi giną, burzone są miasta, a ty gnoju piszesz, że to „wojna”? Że mamy do czynienia z „uchodźcami”, „wirtualnym państwem” ? Jak podłym człowiekiem trzeba być, żeby powielać ruskie kłamstwa o „wyzwoleniu” i „denazyfikacji”.

  7. Nie wypowiadając się na temat kompetencji w relacji do funkcji rządowych (bo nie jest żadnym wyjątkiem ze swym deficytem kompetencyjnym. W całej historii III RP zdarzył się tylko jeden kompetentny członek rządu. Był to Krzysztof Skubiszewski jako Minister Spraw Zagranicznych) chciałbym zwrócić uwagę na proporcje.
    Jak na razie to Morawiecki wraz z kliką z MZ ma na sumieniu 200 tysięcy zamordowanych Polaków. To Morawiecki stosuje metodę fałszywych negocjacji (fundusz odbudowy, sądy, etc…), co innego negocjuje, a co innego przedstawia wiernej, acz głupawej publice polskiej.
    Ziobryści jednak podejmowali jakieś próby przeciwstawienia się temu.

  8. Jednostką krzty honoru jest Jeden Szcześniak. Krzesło, ze względu na cztery nogi, ma wartość czterech szcześniaków, deska klozetowa ze względu na kształt i użyteczność 10 szcześniaków.
    W bluzgach, Szcześniaku, jesteś tu absolutną czołówką, może tylko bostoński może ci dorównać. Ale tak się z tym napinasz bohaterze z klawiaturą, a za chwilę przyjdzie Pan Administrator i znowu z litości wykasuje te twoje kompromitacje.

    1. Już nie wiesz jak się zes*ać zza tej klawiatury, ale dalej uparcie udowadniasz, że jesteś amebą intelektualną, następny raz napiszę, że żadne inne wpisy nie są kasowane, tylko te z Twoim(a propos czepiania się gramatyki, spójrz na swoje wypociny, wiem gul Ci tak skacze, że przesłania rzeczywistość) udziałem. Warte zastanowienia(wiem, będzie trudno).

    1. Założysz się szmaciaku, że jeszcze nie raz będziesz próbował obszczać mi nogawkę? Ruskie kundelki z kompleksami tak mają i nic na to nie poradzisz Szcześniaku bo taka jest twoja skundlona natura. Nie staniesz się mądrym i przyzwoitym od tego, że JaS weźmie cię pod włos, albo Melio-bzduropis cię pogłaszcze.
      Te twoje bluzgi i szczenięca nadzieja, że kogokolwiek interesują twoje przemyślenia opisywane pokraczną polszczyzną. Żałosne. Przyczepiłeś się jak g. do buta do cudzego blogu i śmierdzisz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: