24.07. Polskie kawałki

24 lipca, dzień 143.

Wpis nr 132

zakażeń/zgonów/ozdrowień

42.038/1.655/31.541

Jak podejrzewałem kwestia koronawirusa w sensie epidemiologicznym powoli odchodzi w relatywizację. Choć wcześniej wyniki zakażeń były skromniejsze to o wirusie rozprawiało się wtedy na okrągło – teraz, gdy go znacznie więcej – jest już tylko tłem do politycznych i gospodarczych dywagacji co do jego efektu w tych dziedzinach.

Na początku dobre wieści – chwalą nas za tempo i kierunek wychodzenia z kryzysu. I to w Europie. Premier Morawiecki udostępnił europejskie dane, z których wynika, że radzimy sobie w Europie najlepiej, najniższy będzie też spodziewany spadek PKB w stosunku do planowanego -4,6% ale już w 2021 mamy być +2,8%> Patrząc na opozycję, która ostatnio chce na złość PiS-owi odmrozić Polsce uszy – ta wiadomość nie wszystkich chyba ucieszy.

Nowe rewelacje z Warszawy. Po udanym wejściu do ogólnopolskiej polityki Rafała Trzaskowskiego niektórzy nie chcą zmarnować tego potencjału i proponują, by Pan Rafał, gdy już wróci na stoliczny stolec poświęcił się też trochę dla Polski i nie odpuszczał. Będziemy więc może mieć prezydenta Warszawy na pół etatu. Złośliwi przyklaskują, bo według nich może to zmniejszyć miejskie szkody prezydenta-awarii o połowę. Odbyłem dyskusję z warszawskimi samorządowcami, którzy uważali, że dobrze byłoby „opchnąć” nieudanego prezydenta Polsce i uwolnić od niego stolicę. To dość nieoczekiwana frakcja, która zapewne poparła Trzaskowskiego w wyborach, a nikt w badaniach nie uwzględnił takich motywacji. Stąd dobry wynik Pana Rafała w stolicy? Niestety zły wybór warszawiaków jest jak weksel – zawsze wraca.

Na Tweeterze zestawienie dni wolności podatkowej od 1994 roku, to znaczy ile dni musi pracować przeciętny Kowalski by zapłacił swoje daniny państwu, by po tym dniu pracować już tylko na siebie. Są to okolice połowy roku, i zła wiadomość – tym razem dla opozycji – pomimo krytykowanego fiskalizmu PiS i takiegoż rozdawnictwa liczba dni do popracowania na państwo za rządów PiS zmniejszyła się w stosunku do czasów PO. Choć w tym roku to według Instytutu Missesa rekordowy 22 lipca, choć na początku dzeiń wolności podatkowej był planowany przez Centrum Adama Smitha na 10 czerwca czyli dwa dni później niż w zeszłym roku. Nie wiadomo ską dta różnica. Może instytuty inaczej liczą – na pewno będzie gorzej z powodu koronawirusowej gospodarki i dodawania jej podatków.

Mieliśmy kolejną odsłonę walki sądów z pisowskim państwem, która naznaczona jest kuriozalnymi czasem wyrokami. Kolejny przykład to uniewinnienie grupy osób, które zaatakowały 2 lutego 2019 roku redaktor Magdę Ogórek, uniemożliwiając jej wyjazd samochodem spod studia i wyzywając. Z sentencji wynika, że skoro demonstranci nie użyli siły to… wszystko jest w porządku. Dla przyszłych demonstrantów – filmik z tej nagonki na panią redaktor może służyć jako instruktaż, co wedle sądu można wyrabiać z człowiekiem w granicach „prawa”. Pouczające.

Instytut Missesa, zajmujący się krzewieniem wiedzy ekonomicznej wystąpił z ciekawą inicjatywą. Otóż zbiera on pieniądze na sfinansowanie wysyłki do posłów zestawu składającego się z jednej lekcji podstaw ekonomii i 10 pomysłów na polską gospodarkę. Skóra cierpnie jak się przeczyta te tak oczywiste teksty. Wysyłanie do polskich polityków zestawu wiedzy na tak podstawowym poziomie jeśli ma uzasadnienie to znaczy, że źle z nami.

Poboczami polskich dróg idzie człowiek z krzyżem przebrany za Chrystusa. Mówi, że chce odpokutować za grzechy wszystkich Polaków. W mediach społecznościowych na 196 komentarzy o tym, jest 5 biorących go w obronę. Reszta to hejt, niekiedy z życzeniami śmierci, np.: „Pomóc powinien w tej pokucie jakiś TIR. Od razu mógłby spełnić swoje marzenia, gdzie chce dojść razem z krzyżem”.

Jak widać w Polsce obok polityki biegnie swoje życie. Powoli zaczniemy je odkrywać po wyborczej gorączce. Ale ta chyba tak szybko nie przejdzie. Szykuje się druga fala, jak koronawirusa, z tym, że ma trwać ponad trzy lata. A i potem będzie gorąco…

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

2 thoughts on “24.07. Polskie kawałki

  1. Czy to prawda, że do obliczeń „dnia wolności podatkowej” nie bierze się pod uwagę danin na wszelkiego rodzaju, stworzone przez PiS, fundusze, które w swej istocie są podatkami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: