28.03. Co się kryje za amantadyną

28 marca, dzień 391

Wpis nr 380

zakażeń/zgonów

2.259.991/51.884

Obiecałem sobie wrócić po jakimś czasie do amantadyny. Temat dotknąłem głębiej w osobnym wpisie z grudnia zeszłego roku. Opisałem tam ciężką walkę jaką promotor jej stosowania w leczeniu koronawirusa toczy z systemem praktycznie od początku pandemii. Doktor Bodnar wyleczył już amantadyną wiele osób i walczy o to, by polskie władze dopuścił jej stosowanie w leczeniu koronawirusa. Po tym wpisie, alarmującym, że dopuszczenie to się przeciąga (no już wtedy od początku jej stosowania do grudnia minęło w tym względzie 8 miesięcy) i nie wiadomo co z tym będzie – rzuciła się na mnie grupa koronaentuzjastów, zarzucając mi, że celowo dramatyzuję panikarsko sytuację bo badania kliniczne nad dopuszczeniem jej do obrotu już ruszyły i lada dzień…

No to jest koniec marca i sprawdzam ten „lada dzień”. Doktor Bodnar mówi, że dwaj profesorowie, którzy się mieli tym zająć (Barczyk i Rejdak) nie mogą wciąż odpalić badań klinicznych, gdyż… ugrzęźli w papierologii. Może trzeba przypomnieć z czym mamy do czynienia. Mamy tu możliwość wykazania w procesie badań klinicznych (w praktyce udowodnionych przez sukcesy terapii doktora Bodnara), że lek ten leczy koronawirusa a co najmniej zapobiega stanom ciężkim, do hospitalizacji i kładzenia pod respirator. Opóźnienie administracyjne w związku z tym jest niedopuszczalne. Profesor Rejdak ostatnio mówi, że badania zaczną się w ostatnim tygodniu marca, będę to obserwował, bo już parę razy przekładano termin.

A już 30 listopada 2020 Ministerstwo Zdrowia zabroniło używania amantadyny do leczenia chorych na koronawirusa, w związku z tym doktor Bodnar zdecydował się wstrzymać terapię aż do zmiany stanowiska ministerstwa. Czyli czekaliśmy od kwietnia do listopada na to aż ministerstwo zajmie w tej sprawie stanowisko, a przynajmniej nie będzie przeszkadzać, te zaś zamknęło sprawę w listopadzie argumentując, że trzeba zrobić badania, na których rozpoczęcie wciąż czekamy od czterech miesięcy.

Ale administracja nie czeka na te wyniki. Odwrotnie. Przychodnia doktora Bodnara przyjmuje w realu, żadnych teleporad. To, i rewelacyjne wyniki leczenia amantadyną, powoduje, że do doktora Bodnara ludzie walą drzwiami i oknami. Doktor jest zagorzałym przeciwnikiem teleporad, uważa, że nic nie jest w stanie zastąpić diagnozy w realu, a jej brak zbiera ciche, acz śmiertelne żniwo po domach lub w już w ostrych przypadkach w szpitalu. A więc nawiedziła go kontrola Sanepidu, że ludzi za dużo, że reżimu nie ma. I zagrożono zamknięciem placówki.

Mało tego. Jako że przychodnia Bodnara pracuje w realu i nie chowa się przed pacjentem, inne przychodnie, te bardziej „teleporadyczne” wysyłają do niego pacjentów… na zastrzyki, bo sami się boją je aplikować. Dla wielu pacjentów (zapalenie płuc!) jest to wielogodzinna droga samochodem przez pół Polski. Z jednej więc strony wymyśla się doktorowi od szarlatanów, z drugiej – podsyła mu pacjentów do obsługi, której samemu się odmawia.

I co najciekawsze i najsmutniejsze. Popatrzmy: szczepionka na koronawirusa powstała w góra 10 miesięcy, LEKARSTWO na koronawirusa nie może się dobić zezwolenia na stosowanie od tego samego czasu. Szczepionki zostały dopuszczone warunkowo, w ramach nadzwyczajnej sytuacji, zaś lek obecny na rynku od ponad 30 lat ma kłopoty z uzyskaniem rekomendacji do stosowania wobec chorych. No i jak tu nie myśleć, że chodzi o kasę? Że chodzi o to, by nawet nie zapobiegać, ale nawet nie leczyć. Po co? No bo zaszczepić trzeba wszystkich, zdrowych głównie, zaś leki podaje się tylko chorym. I jak będzie antidotum na przebieg choroby to spadnie popyt na szczepionki.

Szczepionki są nieprzebadane, działanie amantadyny – znane od lat, zaś odkryto uboczne, pozytywne działanie na chorych na kowida. Szczepionki aplikowane światu są (wszystkie) w trakcie nieukończonych badań fazy III, a właściwie powszechne szczepienie jest eksperymentem medycznym na światową skalę. Bo Pfizer skończy III fazę badań 31.01.2023 roku, Modena 22.10.2022, zaś AstraZeneka w grudniu tego roku. I bez tych badań wszyscy je biorą i się o nie zabijają.

Mamy co prawda lekarstwo, którego się używa w kuracjach w szpitalach, ale jego skuteczność jest niska – jest nimi Remdesivir. I tu też jest kłopot – amantadyna przez rok nie wjechała na szpitalne sale bo terapia nią kosztuje setki złotych, zaś Remdevisirem – 9 tysięcy. W związku z tym amantadyny nie ma, zaś Remdevisiru notorycznie brakuje.

Kiedy opublikowałem swój pierwszy wpis o amantadynie jeden z moich krytyków powiedział, że moje wątpliwości to bzdura. Wszystko by załatwił rynek, bo każdychce zarobić, a więć zanalazłaby się zaraz firma farmaceutyczna, która przeproewadziłaby badania kliniczne i na tym zarobiłą. W sprawie amatadyny jednak tak się nie stało przez rok. Polski pomysł jakoś się nie przebił, podczas gdy np. iwermektyna została uznana za skuteczny lek przeciwko koronawirusowi. My właśnie (może) zaczynamy badania nad amantadyną, zaś iwermektynę uznano za skuteczną po 42 badaniach klinicznych.

I co my tu mamy – nowo wynalezione szczepionki, które ma przyjąć cały świat versus lekarstwo znane i używane od dawna, tanie. To lekarstwo może leczyć, więc zapotrzebowanie na szczepionkę kowidową może spaść do skali zwykłych szczepień przeciwko sezonowej grypie.

Wynik tego starcia jest dość przewidywalny. Ludzi tylko szkoda…

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

Remdesivir

20 thoughts on “28.03. Co się kryje za amantadyną

  1. Amantadyna leczy i zmusiłaby władze do skończenia lockdownu. Koncerny farmaceutyczne mogą wcale nie zarabiać na szczepionkach kowidowych tyle, aby pokryć straty ze dużego spadku sprzedaży leków niekowidowych. Blokowanie amantadyny jest motywowane raczej polityczne niż ekonomicznie. Jest blokowana bo lockdown ma trwać jeszcze dwa lata (np. wg kalendarza zamówień publicznych w UK).

  2. Wpadło mi w ucho, że warunkowe dopuszczenie szczepionek do obrotu jest możliwe wyłącznie gdy nie ma skutecznego leku.
    Nie mogę tego zweryfikować, ani zfalsyfikować. Jeśli to prawda, to embargo na amantadynę nabiera jeszcze większego sensu.

  3. Leczę pacjentów Rimantinem (rymantadyna pochodna amantadyny) i doksycykliną, która ma działanie przeciwirusowe. Żaden z moich pacjentów (choć tylko znajomi, bo nie jestem lekarzem POZ) nie wymagał hospitalizacji. Tyle w temacie.
    Badaniami jestem zainteresowana tylko po to, by skutecznie odpierać zarzuty, że nie działa….

  4. Doskonale i celnie!
    Ale mediana (nie średnia arytmetyczna) IQ dla społeczeństw zachodu to 80-90, nie wyłączając warstw tzw. inteligenckich. Dlatego mega-manipulacje mają świetlana przyszłość…

  5. Taka jest nędzna rzeczywistość tzw. państw demokratycznych . Dochodzi jeszcze papierologiczny koszmar UE . I KLAPA ! Tylko państwa NAPRAWDĘ wolne – Rosja , Chiny mogą sobie pozwolić na niezalezność . URPL ( urz. rej . ) zabiera się do tego jak pies do jeża . W w/w krajach dostaliby polecenie aby „w ciągu 48 godzin rozpocząć badanie amantadyny vs Covid ” . Tyle !
    Dr. Bodnar sądzi , że dobrze będzie jak badania się skończą do końca b.r. Optymista !
    Ja sądzę , że ok. 2023 r. po ponagleniu przez media wys..ją z siebie komunikat : „wicie, rozumicie , lek wykazuje PEWNE (!) działania pozytywne vs Covid , ale w obliczu końca pandemii i wyszczepieniu wszystkich nie polecamy” . Pełny „MIŚ” !
    A chodzi o lek ZAREJESTROWANY , będący w obrocie od 30 lat !

    1. Polecam emigrację do Chin , na etat białej małpy. Ewentualnie do Rosji na białe niedżwiedzie.
      A dlaczego Putin nie zaszczepił się Sputnikiem, no i czemu tak mało ludzi zaszczepili. Nu skażi ???

  6. Żadna firma farmaceutyczna nie była i nie będzie zainteresowana zrobieniem badań na skuteczność amantadyny w leczeniu COVID. Badania drogie, a jak się już je opublikuje, że działa, to każda firma farmaceutyczna może amantadynę produkować. To stary lek więc nie jest objęty patentem. Zatem czekamy na wyniki „narodowych” testów nad tym lekiem i pewnie nieprędko się doczekamy.

  7. Uwielbiam te artykuły. Chłonę, jak gąbka. Mądrze, Inteligentnie. Z argumentami. Najlepsze media. Gratuluję i dziękuję.

  8. Tylko co to daje ? Rząd , lubiany przecież przez Autora , nie robi w sprawie NIC !
    Po wysłuchaniu dziś dr. Bodnara w Polsacie , zaczynam nabierać podejrzeń , że z głupoty czy nieudolności fundują nam ŚMIERĆ !
    Czy zaplanowana ( jak wielu sądzi – nie wiem ) ale tak to wygląda .
    Bo Bodnar NIE MIAŁ przyp. śmiertelnych . Mimo późnych stanów . Pracują u niego na okrągło od 7 – 22 ! BEZ MASECZEK ! Bo wszyscy są po leczeniu Amantadyną lub szczepionkach . Z własnej WOLNEJ woli .
    Za to w szpitalach , ubrani jak kosmici czekają aż im pacjent umrze , aby przyjać następnego z czekajacych w kolejce karetek ! PARANOJA !

  9. Mała poprawka do Pana super analizy.
    Leczenie amantadyną to nie setki PLN tylko znacznie mniej. Opakowanie Viregyt-K (amantadyna) zawiera 50 lapsułek i kosztowała 21. PLN.
    Wg. zaleceń dr. Bodnara podaje się 4 kps. przez pierwsze 4 dni i później 2 kps. przez nastepne 4 dni. Czyli jednym opakowaniem wyleczymy dwie osoby.
    Z pewnością chodzi więc o kasę którą doją firmy farm. sprzedające swoje cuda za bajońskie sumy. Stać je zapewne i na to żeby przekupić nie tylko profesorów z parciem na szkło opowiadających swoje głupotki jak te o mutacjach wirusów wywoływanych przez amantadynę.
    A przy okazji. Waaadza zakazała sprzedawać amantadynę dla przypadków innych niż Parkinson i SM (z puli przeznaczonej dla tych chorych).
    Teraz bez recepty można kupić Viregyt-K konfekcjonowany w Budapeszcie, BEZ ULOTKI W JĘZ POLSKIM CO JEST PRZESTĘPSTWEM. Ulotka w języku dość rzadkim i trudnym do zrozumienia.
    Za Viregyt-K przed zakazami państwowymi płaciło się 21 PLN, za ten który wyżej opisałem zapłaciłem w tej samej aptece co poprzednio 62 PLN.
    Jak widać business „sze krenczy”. Przebitki 300 % nie odnotowują chyba nawet sprzedawcy innych dragów.

    1. Dzięki za info. Przyda się do artykułu w Do Rzeczy, który u mnie zamówili na ten temat. Ja wiedziałem, że kuracja jest tania, ale też że Bodnar podał wiele wariantów kuracji. Wziąłem więc na oko, że może ponad stówę i jednak przestrzeliłem 🙂

  10. Rodzi się takie pytanie, ilu pacjentów dotkniętych parkinsonem leczących się amantadyną zmarło na covid.
    Czy przeprowadzenie rzetelnej analizy dla określenia tego w świetle doniesień o fałszowaniu aktów zgonów pod kątem wpisywania covid jest w ogóle możliwe ?

    1. No jasne, nawet jest cała praca katowickiej grupy na ten temat. Poza tym ruszają w Lublinie i Katowicach badania kliniczne. Po roku. Wyniki – za rok. Przynajmniej te lublińskie. Dziękuję.

  11. Dzień dobry Panie Jerzy – uprzejmie proszę o źródło dla napisanej przez Pana informacji:

    „Pfizer skończy III fazę badań 31.01.2023 roku, Modena 22.10.2022, zaś AstraZeneka w grudniu tego roku”

    Stałem się obiektem ostrzału na ten temat toteż chciałbym zweryfikować czy się nie mylę.
    Pozdrawiam, Krzysztof

    1. Teraz nie mam linków, ale proszę pobrać raport WEI o pandemii, tam jest rozdział o szczepionkach. Podana jest strona rejestracji badań szczepionek i kody do wszystkich trzech. Mnie się też pruli o to, jak podałem – zniknęli jak ostry cień mgły. Powodzenia.

      1. Dziękuję – rzeczywiście doszukałem się na stronie WEI i tam też jest źródło. Śmieszno-straszne to uczucie, kiedy święte oburzenie na licu rozmówcy zmienia się w konsternację i lekki popłoch gdy się mu udowodni, że nie jest się oszołomem …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: