3.01. Denialiści za kierownicą

3 grudnia, dzień 1037.

Wpis nr 1026

zakażeń/zgonów

693/13

Zapraszam do wsparcia bloga

Wersja audio

Od razu zaznaczam, że zacytowany za chwilę tekst to nie fejk, choć na początku nie mogłem w to uwierzyć. By nie nastawiać   czytelnika nie będę tego komentował na początku, ale napiszę co o tym myślę na końcu. Trzeba to bowiem przeżyć samemu, w stanie czystym, a więc artykuł z portalu BRD24, pod tytułem:

Niezaszczepieni na COVID częściej powodują wypadki drogowe. Wiadomo, dlaczego.

Jeśli ktoś ma ustalony pakiet poglądów antyszczepionkowych, który zazwyczaj idzie w parze z denializmem klimatycznym i ukrainosceptycyzmem to można przyjąć, że w kwestii ruchu drogowego najbliższy mu jest pogląd szybkoalebezpiecznoistyczny. Ubezpieczyciele powinni zacząć to brać pod uwagę.

Jeszcze do niedawna sądziłem, że nie jesteśmy w stanie na drodze ewolucji i doboru naturalnego poprawić bezpieczeństwa na drogach. Z dwóch powodów – uważałem, że postęp medycyny zakończył biologiczną ewolucję naszego gatunku w sposób jaki dotychczas przebiegał – czyli, że wygrywały osobniki najlepiej dostosowane do życia i premiowane jest życie ich potomków. Nauka jednak zbadała, że wciąż dokonują się zmiany w obrębie 150 różnych genów. Drugim powodem mojego zwątpienia był skrajnie chaotyczny i wynikający z przypadku przebieg zdarzeń drogowych.

Okazuje się jednak, że dzięki badaniom kanadyjskich naukowców wiemy, iż osobniki naszego gatunku charakteryzujące się najbardziej aspołecznym zachowaniem, lekceważeniem i kwestionowaniem przepisów narażone są na zdarzenie drogowe 72 proc. częściej niż pozostali. Gdyby to było kilkanaście procent, to było pomijalne, ale 72 proc. to już jest wynik, który pozwoli w ciągu kilkudziesięciu pokoleń czyli kilkuset lat radykalnie poprawić poziom bezpieczeństwa na drogach.

Czym zajęli się Kanadyjczycy? Zbadali korelację między zaszczepieniem się na covid a braniem udziału w zdarzeniach drogowych [ZOBACZ BADANIE]. I okazało się, że ci, co uznali, że szczepionka to wymysł szatana/spisek/wstęp do wielkiego resetu o 72 proc. częściej powodowali wypadki. I że bezpieczna jazda zaszczepionych, to nie jest wynik magicznych własności szczepionek, tylko szacunku do innych ludzi i przepisów.

Do zdarzeń drogowych dochodzi z powodu ewolucyjnego niedostosowania naszych ciał i aparatu poznawczego do poruszania się z prędkościami wyższymi niż naturalna dla naszego gatunku, czyli powyżej prędkości bardzo szybkiego biegu. Przez siedem milionów lat ewoluowaliśmy, żeby jak najlepiej przetrwać w środowisku sawanny. Czterdzieści tysięcy lat temu część z nas wyszła z Afryki, dziesięć tysięcy lat temu część nas wynalazła osiadłe życie rolników, od kilku pokoleń obcujemy z masową motoryzacją. A nasze DNA wciąż myśli, że jesteśmy na sawannie. W końcu czterysta TYSIĘCY pokoleń na niej żyliśmy. Rolnictwo to pokoleń pięćset. Samochody – pięć.

Ale wracając do kanadyjskiego badania – czy doszukiwanie się takich korelacji ma sens? Moim zdaniem jak najbardziej. Ponieważ nie używamy w codziennym życiu naszych mózgów do analitycznego, powolnego i bardzo energochłonnego myślenia ale do używania szybkich kalek myślowych. Używamy emocji. Dlatego, gdy z czyichś ust pada propozycja, by poprawiać bezpieczeństwo na drogach za pomocą edukacji, to wiem, że osobnik który składa taką propozycję, nie ma zielonego pojęcia, jak wyglądają mechanizmy poznawcze poruszania się po drogach i jakich zmysłów do tego używamy. Szacujemy nie liczymy, reagujemy a nie zastanawiamy się nad tym jak zareagować. Zazwyczaj zbyt wolno, bo jedna czwarta sekundy czasu reakcji sprawdza się wystarczająco na sawannie a nie przy prędkości autostradowej a nawet miejskiej.

Kiedy czujemy się bezpiecznie to mocniej naciskamy pedał gazu, wszak ograniczenia prędkości musieli stawiać jacyś ograniczeni ludzie, którzy się nie znają. A my jesteśmy lepszymi kierowcami niż większość idiotów towarzyszących nam w ruchu drogowym. A najgorsi to już są piesi. Krowy święte. I tak emocjami budujemy sobie własną rzeczywistość.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z tego badania dla poprawy BRD? Pierwszym jest taki, że jeśli ktoś ma ustalony pakiet poglądów antyszczepionkowych, który zazwyczaj idzie w parze z denializmem klimatycznym i ukrainosceptycyzmem to można przyjąć, że w kwestii ruchu drogowego najbliższy mu jest pogląd szybkoalebezpiecznoistyczny. W kwestii kongestii uważa, że rozwiązaniem jest dobudowywanie pasów jezdni, deficytu miejsc parkowania – dokładaniem nowych, na ograniczenia prędkości jego zdaniem najlepiej zadziała edukacja a nie automatyczny pomiar prędkości, zaś w kwestii mandatów za wykroczenia drogowe uważa, że to fiskalizm. Czyli dokładnie odwrotny do skutecznych i podejmowanych w merytokracjach działań.

Drugi wniosek mogą sobie natomiast odczytać firmy ubezpieczeniowe – antyszczepionkowcy są 72 proc. bardziej niebezpieczni na drogach. To dobra podstawa do ustalenia adekwatnych stawek. Właściwych do ryzyka.

Tomasz Tosza”

No i to koniec tekstu. Tiaaaa… Proszę się nie śmiać z autora, bo on swoje wywody oparł przecież na badaniach naukowych. Ale ma też swój wkład. Mnie się szczególnie spodobało pojęcie ukrainosceptycyzmu. Fajnie brzmi, ale co to za czort? Pytam się dla siebie, bo pozostałe cechy (denializm szczepionkowy i klimatyczny) można mi przypisać, a tu – wedle autora – ta trójca nieświęta chodzi w nierozłącznym pakiecie.

No cóż, jeśli są to badania kanadyjskie, to dla mnie wszystko jest jasne. Tam przecież przodujący komunizm mamy, zamordyzm i nauka musi nadążać z uzasadnieniami. To kolejny dowód, że nauka, a właściwie „nałóka”, zeszła na psy i chodzi równo w dyszlu sponsorów płatnych i ideologicznych. Co ciekawe autor – zapewne w swej naiwności dyletanta, co to kropek nie może połączyć – wysnuł pośrednio tezę, że niezaszczepieni czują się… bezpieczniej niż zaszczepieni. Badania – inne – to potwierdzają, co pokazuje dziwnej zjawisko, że ci dbający o siebie i innych, pełni wiary w naukowe rewelacje jakoś mają słabsze poczucie bezpieczeństwa. Wiadomo – szury to sobie lekceważą życie swoje i innych, teraz się okazuje, że również za kierownicą.

Autor reprezentuje typowe odruchy lewackie. Żadna tam panie edukacja, łapać, karać, namierzać. Charakterystyczny jest też element kapownictwa w imię realizacji poronionych pomysłów. Tu narzędziem egzekucji mają być ubezpieczalnie, którym autor sugeruje podnieść stawki niezaszczepionym. Sankcja musi być, a skoro można się i nie posłuchać pana autora, to trzeba doładować jakieś dotkliwe konsekwencje. Pośrednio autor sugeruje żeby takie ubezpieczalnie jakoś się dowiadywały, lub wymagały od klientów zdawania sprawy z własnych terapii i sposobów leczenia, jakim jest wiedza czy ktoś jest zaszczepiony czy nie.

Ale najciekawsze zostawiłem sobie na koniec. To zakres badań korelacji. Na świecie wysyp choróbsk, szczególnie, również w szpitalach, przodują zaszczepieni, a cała nauka unika zbadania możliwości najbardziej oczywistej korelacji – czy to przypadkiem nie od szczepień. Za to korelacje niezaszczepieni jako sprawcy wypadków samochodowych są badane na serio. Dobrze, że autor w ostatniej chwili zawrócił na progu wniosku, że to nie tyle niezaszczepieni gorzej jeżdżą, ale że szczepionka poprawia jakość jazdy, co można byłoby uznać za POP, czyli mój wynalazek Pożądanego Odczynu Poszczepiennego.

Spisał i ponaigrywał się Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim bloguDziennik zarazy”.

11 thoughts on “3.01. Denialiści za kierownicą

  1. Ale to jeszcze nic. poniżej link :
    https://www.brd24.pl/technologie/naukowcy-istnieje-syndrom-bmw-bogaci-zachowuja-sie-na-drogach-gorzej-niz-inni/
    To dopiero jest news. Tu przynajmniej jest masowa reakcja na próby przycięcia wolności wśród biednych. A tu mamy masową reakcję na przycięcie wolności wśród bogatych. Ale przecież bogaci sa lepsi niż biedni. A jeszcze bogaty NIE zaszczepiony? To już wolność na całego. Taki to już rozjeżdża babcie na każdych pasach.

    P.S. JA bym traktował ten tekst w charakterze sylwestrowej nocy. Z przymrużeniem oka, na wesoło, z lampką szampana w dłoni. To tylko 1 badanie, i w dodatku opublikowane w mało znaczącym portalu, a którego istnieniu dowiedziałem się właśnie teraz. A pewnie więcej już tam nie zagadnę

    1. Zatłuc gnoja póki mały (jak w kawale o wodzu Indian). Nie należy lekceważyć nawet takich pojedynczych artykulików i gnoić to (krytykować, wykpiwać) zanim się rozrośnie. Wystarczy, że możni podleją to ziarenko strumykiem pieniądza i będziemy mieć za kilka lat oficjalną wykładnię.

  2. Czyli mamy być karani za poglądy. Jak dotąd wolno było mieć dowolne poglądy i co najwyżej nie można było części z nich wprowadzać w życie (np. „ja to bym rozstrzelał wszystkich tych złodziei”). Obecnie trend jest taki, że jak nie akceptujesz obowiązującej wersji dot. szczepień czy jakiejś wojny (dziś na Ukrainie, jutro może na Zanzibarze?) to będziesz karany finansowo przez podwyższone składki, mniejsze oprocentowanie oszczędności, wyższe ceny paliwa, brak dostępu do niektórych usług itd itd. Co ciekawe autor nie wziął pod uwagę że ktoś mógł nie chcieć się szczepić z innego powodu niż „dzieło szatana/spisek/wielki reset” np „poczekam aż będą do końca przebadane”. Obywatel ma nie myśleć, ma zaufać nauce. Takiej nauce która np. zabroniła dzieciom myć zęby w przedszkolu.

    1. Cyfrowa waluta – czyli ostateczna kontrola nad stadem
      Cyfrowa waluta banku centralnego umożliwi rządom narzucenie odgórnej kontroli, na wzór chińskiego systemu kredytu społecznego. Wyobraź sobie system monetarny z wbudowanymi funkcjami do inżynierii społecznej naszego sposobu życia. Na przykład:

      Zdrowie: „Nie przyjąłeś dawki przypominającej… przykro nam, ale nie masz wstępu do miejsc publicznych”.
      _
      Energia: „Zużyłeś swój przydział energii w tym miesiącu… przykro nam, ale twój samochód elektryczny nie uruchomi się”.
      _
      Jedzenie: „Zjadłeś za dużo mięsa w tym tygodniu… przykro nam, ale za twoje pieniądze możesz kupić tylko rośliny (lub robaki)”.
      _
      Oszczędności: „Jeśli wkrótce nie wykorzystasz swojego przydziału… przykro nam, ale twoje pieniądze stracą ważność pod koniec miesiąca”.
      _
      Wolność słowa: „Udostępniłeś informacje, z którymi się nie zgadzamy… Przykro nam, ale nasz algorytm nałoży na ciebie karę”. (PayPal już zaczęło to robić)

      http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/wielki-reset-nwo/173-cyfrowa-waluta-czyli-ostateczna-kontrola-nad-stadem

      1. Cyfrowa waluta?
        – Sorki, kupię za nierejestrowaną pracę kruszce, za nie kupię WSZYSTKO i to BEZ kontroli.
        Mięsa mi pożałujecie, totalniaki?
        – Polak potrafi. Siekiera motyka bimber szklanka i heja! A jak nie to króliki na balkonie, świnki morskie w piwnicy i kury w ogródku.
        Prąd mi wyłączycie?
        – Mam was w d…! Podepnę się przedłużaczem pod sąsiada. Za pieniądz nierejestrowany, drugoobiegowy. Albo rzeczone króliki. A w ogóle to mam nowe auto na benzynę, sprowadzone i zarejestrowane jako kolekcjonerskie, spoza Mumii (jak juz dziś mam gdzieś lewackie fanaberie i legalnie używam (jako jeden z tysięcy), zabroniony w Mumii nowy dwusuwowy silnik zaburtowy kupiony przez importera z Chin jako „kolekcjonerski do wyścigów”).. I co nam zrobicie? Punkty nam zabierzecie? Wstępu do galerii zabronicie?
        – A w dupie mamy wasze punkty. Mam szwagra lekarza, żonę w handlu, a z ludźmi poprowadzę handel gotówkowy z ręki do ręki. Na czarno. Bez żadnego odbicia w jakichkolwiek rejestratorach śladu węglowego. I dodatkowo kupię na targowisku co mi tam trzeba. Też za gotówkę. W jakiejś np. pozamumijnej walucie.
        Nadmetraż z ekstra śladem węglowym mi w domu pomierzycie?
        – Podniosę podłogi (ze względów termoizolacyjnych, a jak!), zmniejszając wysokość np. połowy pomieszczeń poniżej 2,2 m i tym samym wyłączę je z powierzchni mieszkalnej.
        Sposobów na totalu opresywność bedą tysiące. Jak w PRL. I tak jak w PRL euroneokomuna też w efekcie padnie na niewydolność.
        Powtórzę :
        Idee z dupy wzięte
        ZAWSZE lądują
        w kiblu historii

  3. Zerknąłem na ten portal, na nagłówki i odniosłem wrażenie, że to jest „portal złych wiadomości z motoryzacją w tle”. Rzuca się w oczy szacunek dla pracy milicjanta. Jak za dawnych dobrych czasów. I retoryka taka Urbanem zalatująca. Zamiast się załamać to morda mi się uśmiechnęła, bo dzieciństwo mi się przypomniało.

  4. Pan TT jest zakamuflowanym ironistą, jak kaowiec w scenie „Rejsu”. 😉 Poważnie się robi jeśli takie teksty są na poważnie.
    1.Autor zupełnie pomija wielotysięczną w latach historię ludzi jeżdżących na koniach/wielbłądach i rozmaitych wozach/rydwanach z większymi prędkościami, jakby tego w historii człowieka nigdy nie było.
    2. Unikanie strzał i włóczni jest podobnym wyzwaniem co szybka jazda, kto w bitwach lepiej zareagował na to zagrożenie ten przeżył a w międzyczasie zapłodnił. Więc co przez stulecia mogło tworzyć lepszą presję ewolucyjną niż szkolenie do walki i bezpośrednie starcie?
    3.Niestety ale nikt z możnych nie zasponsoruje badań nad rzeczywistymi wypadkami powodowanymi przez zaszczepionych, którzy kierują czymkolwiek bądź tracą panowanie nad ciałem z powodu NaGŁEj Śmierci Dorosłych (SADS) i dlaczego ta przyczyna ma obecnie głównie związek ze stanem zaszczepienia.
    Uroczyście na tym Forum chrzczę obecne lata licząc od 2020r jako 1 Dekadę (mendel? kopę??? ) Naukowego Pieprzenia Głupot (decade of scientific bullshit) a ludzi na poważnie rozważających takie brednie: scientific bullshitterami. Pięknie się ten trynd rozwija w nałkach medycznych, klimatycznych tudzież genderystycznych, nie zapominając o ich wpływie na rolnictwo i przemysł.

    1. * a raczej kaowiec „ubierał buty” uczestnikowi rejsu, że śpiewa ironicznie – tak to było:
      intervallum.blogspot.com /p/rejs-prawie-scenariusz-filmu.html

      1. Dlatego musimy wszyscy, tak jak kolega śpiewak, zostać przesunięci do sekcji sportowej, żeby nabrać jeszcze więcej optymizmu.

  5. Z cyklu WARTO POCZYTAĆ

    Agent 007 zjedzony przez rewolucję. Czas na trans-Bonda?

    Pod koniec listopada przypadła rocznica urodzin Tomasza Beksińskiego – dziennikarza muzycznego, tłumacza i lektora, który popełnił samobójstwo w Wigilię 1999 roku.  „Ostrzegał, że ten Piękny, Stary Świat już wkrótce dobiegnie końca. Miał całkowitą słuszność. Nawet Bonda uśmiercono mimo tego, że 007 cieszy się wciąż ogromną popularnością. Jednak Bond musiał umrzeć albowiem władzę nad światem zdobyli tacy, z którymi walczył (…)”.„Kino rozpoczyna się i kończy na Bondzie. Tak kiedyś powiedział. Zapowiadał koniec muzyki i tutaj również miał rację,Słuchaczy swoich audycji w radiowej Trójce uwodził ulubioną przez siebie muzyką, nieraz przesyconą okultyzmem, mocno depresyjną, a przy tym złowieszczo „piękną” i pociągającą.

    … Wiele z tych ciemnych figur mogłoby śmiało podać sobie ręce z dzisiejszymi teoretykami i praktykami depopulacji, totalnej kontroli społecznej, światowego chaosu, metodycznego wpędzania ludzkości w nędzę i niewolę, kryzysu generowanego w coraz liczniejszych obszarach przez bezbożnych czy też otwarcie satanistycznych ideologów. Nawet jeśli trudno by przyrównać w skali jeden do jednego filmowych złoczyńców z tymi, którzy dziś kreują się na zbawców świata, obrońców kobiet, zwierząt i Matki Ziemi czy też naczelnych lekarzy ludzkości, to w niejednym wątku podobieństwa nasuwają się wręcz same. Łączy ich wszystkich diabelska uległość wobec pokusy: „Będziecie jako bogowie, zajmiecie miejsce Stwórcy”.

    https://pch24.pl/agent-007-zjedzony-przez-rewolucje-czas-na-trans-bonda/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: