5.08. Ozdrowieńcy, czyli czyja odporność jest lepsza?

5 sierpnia, dzień 521.

Wpis nr 510

zakażeń/zgonów

2.883.624/75.275

Znowu znalazłem fajny tekst. Tym razem o porównaniu odporności naturalnej i poszczepiennej. Ponieważ jest kompleksowy, to trochę długawy. Ale warto poświęcić dziesięć minut by się dowiedzieć wszystkiego o tej frapującej kwestii. Dzięki Romanowi Pleszyńskiemu:

ODPORNOŚĆ NATURALNA A ODPORNOŚĆ WYWOŁANA SZCZEPIONKĄ COVID-19.

Autorem jest Marc Girardot – członek PANDA (Pandemics Data & Analytics) – organizacji niezależnej, skupiającej specjalistów, których celem jest ukazanie ludziom rzetelnych materiałów na temat pandemii. Artykuł ten przeczytał pod kątem merytorycznym profesor słynnego Uniwersytetu Stanforda Michael Levitt – laureat Nagrody Nobla, chemik, biochemik, biolog molekularny i skwitował go następująco:

„Naprawdę fajny artykuł trzymający się tego, co znamy, a nie tego, czego nie znamy. Piętnowanie błędów za to, czym one są i staranne objaśnianie ich, jest właściwym podejściem.
Marcowi, który od marca 2020 roku wspólnie walczy z dezinformacją, mówię:
Dobra robota!”

Czas na tekst – koniecznie rozprowadzajcie go na wszystkie strony świata. Jest szczególnie potrzebny tym, którzy przeszli infekcję SarsCov2 (optymistycznie zakładając, że test się nie mylił), a teraz chcą mimo to wpakować sobie szczepionkę.

CZY OSOBY, KTÓRE WYZDROWIAŁY Z COVID, POWINNY PRZYJĄĆ SZCZEPIONKĘ?
Epidemiologia , immunologia i dane kliniczne mówią jednoznacznie: „Nie!”. Nie ma powodu, aby szczepić ozdrowieńców. Brytyjski przyjaciel, wyleczony z COVID, postanowił się zaszczepić, mimo że jest naturalnie odporny. Oto e-mail, który mi niedawno wysłał:

“Marc Doznałem łagodnego udaru w środę 8 dni po przyjęciu drugiej dawki leku Astrazeneca. Ponieważ jestem maratończykiem, jestem bardzo „rzadkim przypadkiem”. Nie palę, mam wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cholesterolu, nie zaliczam się do żadnej z kategorii ryzyka zakrzepów krwi … Ostrzegłeś mnie przed przyjęciem drugiej dawki i żałowałem, że nie posłuchałem twojej rady. Podjąłem całkowicie niepotrzebne ryzyko w moim życiu i gorzko tego żałuję”.

W przeciwieństwie do większości, Tony został poinformowany; powiedziano mu o sile naturalnej odporności, o długim – jeśli nie przez całe życie – czasie trwania odporności, o ryzyku związanym z każdą procedurą medyczną (tak, szczepienie jest zabiegiem medycznym!), a także o rosnącym poziomie zdarzeń niepożądanych. Przyznał, że nie wyobrażał sobie, że może mu się to przydarzyć… Chociaż trudno jest dokładnie ocenić faktyczną dotkliwość i zakres działań niepożądanych związanych ze szczepionką, jest bardzo jasne, że szczepienie przeciwko COVID-19 nie jest tak nieszkodliwe jak leki, mówią media głównego nurtu, środowisko akademickie, władze ds. zdrowia i społeczność medyczna. I, w przeciwieństwie do osób wysokiego ryzyka, które nadal są podatne, osoby po wyzdrowieniu nie mają realnych korzyści, aby zrównoważyć dodatkowe ryzyko szczepienia.

Przez ponad rok media głównego nurtu, władze zdrowotne, a także wielu „ekspertów” bagatelizowało siłę układu odpornościowego, odrzucając naturalną odporność i głosząc, że odporność na COVID-19 była krótkotrwała . Jednocześnie szczepionki są przedstawiane jako srebrna kula tego kryzysu, przypadkowa procedura bez żadnego ryzyka. Dane pokazują inny obraz i wiele z nich wysuwa się , aby podważyć oficjalną narrację. Pokażemy, że jest to błąd.

Układ odpornościowy człowieka jest jednym z najbardziej wyrafinowanych osiągnięć ewolucji. Od tysiącleci zależało od tego przetrwanie naszego gatunku. A dzisiaj nadal bardzo na nim polegamy. Dla przypomnienia 99% osób zarażonych SARS-CoV-2 wraca do zdrowia bez leczenia. Tylko 1% pacjentów z SARS-CoV-2, którzy nie otrzymali wczesnego leczenia domowego, trafia do szpitala . Innymi słowy, układ odpornościowy w przeważającej mierze chroni. Nawet szczepionki zależą całkowicie od układu odpornościowego: szczepionki zasadniczo uczą nasz układ odpornościowy, na jakie markery wirusowe należy się przygotować, nie są lekarstwami per se. Bez sprawnego układu odpornościowego nie może być skutecznej szczepionki .

O BŁĘDZIE ZANIKAJĄCEJ ODPORNOŚCI
Po wyzdrowieniu odpowiedź immunologiczna ustępuje, w szczególności poprzez zmniejszenie poziomu przeciwciał. To nie tylko naturalne; niezbędne jest przywrócenie organizmu do normalnego, zrównoważonego stanu. Tak jak trwały stan gorączki byłby szkodliwy, tak duża liczba bezcelowych przeciwciał lub komórek T stale krążących w organizmie może spowodować poważne komplikacje, takie jak choroby autoimmunologiczne . Patrząc z perspektywy ewolucyjnej, po infekcji przeżyły tylko te, u których liczba przeciwciał i komórek T uległa zanikowi. Tak więc spadająca liczba przeciwciał i komórek T jest uspokajająca, a nawet zdrowa.

Ale ten spadek limfocytów T i przeciwciał wcale nie oznacza, że odporność zniknęła. Oznacza to, że układ odpornościowy przystosował się do nowej sytuacji i jest teraz tylko w trybie wartowniczym : limfocyty B i T pamięci, krążące we krwi i rezydujące w tkankach, działają jako czujni i skuteczni strażnicy przez dziesięciolecia:
• tych co przeżyli epidemię grypy hiszpanki badano pod kątem ich odporności na wirus tej grypy 90 lat później i jeszcze wykazywali odporność ;
• ludzie, którzy wyzdrowieli z infekcji SARS w 2003 roku, wykazali silną odpowiedź komórek T siedemnaście lat później ;
• rozpowszechnienie wysokiej odporności krzyżowej – uzyskanej z poprzednich infekcji przeziębieniowych – kolejny dowód odporności naturalnej na koronawirusy.

Rzeczywiście, wszystkie ostatnie badania pokazują, że swoista odporność na SARS-CoV-2 pozostaje skuteczna – prawdopodobnie przez całe życie. Nasz układ odpornościowy jest platformą modułową, która może łączyć się na nieskończoną liczbę sposobów, aby stawić czoła wielu zagrożeniom w różnych kontekstach. Jako taki jest neutralny wobec zagrożeń wirusowych, z jakimi się boryka. Innymi słowy, nie ma absolutnie żadnego powodu, aby sądzić, że osoby wyzdrowiałe z Covid-19 stracą swoją odporność z biegiem lat, a nawet w nadchodzących dziesięcioleciach.

O MICIE REINFEKCJI
Być może słyszałeś również o ponownej infekcji ludzi przez SARS-CoV2. Rzeczywiście, odporność, naturalna lub wywołana szczepionką, nie jest nieprzeniknioną tarczą. Występują zasadniczo nieszkodliwe i bezobjawowe reinfekcje. To jest w rzeczywistości sam mechanizm, dzięki któremu wyzwalana jest odporność adaptacyjna.
Jednak objawowe reinfekcje są bardzo rzadkie. Podobnie jak armia, która dostosowuje swoją reakcję do wielkości i rozwoju sił wroga, adaptacyjna odporność zapewnia konkretną, szybką i zoptymalizowaną pod względem zasobów reakcję. W związku z tym reinfekcje są w większości bezobjawowe, a pacjenci są chronieni przed ciężką chorobą.

W rzeczywistości nieszkodliwe reinfekcje mogą odgrywać pozytywną rolę w zakresie zdrowia publicznego jako ciągłe aktualizacje immunologiczne populacji. Mogą pomóc w płynnej i progresywnej adaptacji do pojawiających się nowych odmian i mutacji. I rzeczywiście, ostatnie badania wykazały, że pary z dziećmi częściej były bezobjawowe niż pary bez dzieci, najprawdopodobniej dlatego, że dzieci działały jak naturalne i nieszkodliwe nośniki szczepień. Prawdopodobnym powodem, dla którego we wszystkich krajach o wysokim zagęszczeniu jest bardzo niska liczba zgonów, jest to, że występują w nich bezobjawowe reinfekcje, które regularnie i szeroko aktualizują odporność populacji.

BŁĄD WARIANTU
Jak wykazały wspomniane wyżej niskie liczby reinfekcji, ale także liczne badania, dotychczasowe warianty wirusa nie ominęły odporności nabytej. Tak jak Amerykanie w Anglii mogą swobodnie mówić i wchodzić w interakcje, nieograniczeni kilkoma wariantami słów, tak odporność naturalna lub wywołana szczepionką nie jest utrudniona przez warianty, prawdopodobnie bardziej niż odporność wywołana szczepionką. Istnieje wiele dowodów na wyrafinowanie i rozległość ludzkiego układu odpornościowego i jasne jest, że jego arsenału nie da się pominąć kilkoma drobnymi zmianami w genach wirusa.

Na całym świecie (Kanada, Ekwador, Gabon, Niemcy, Indie, Singapur, Szwecja, Wielka Brytania, USA, Tanzania, Zambia) liczne badania wykazują wysoki poziom wcześniej istniejących limfocytów T reagujących krzyżowo i przeciwciał przeciwko SARS- CoV-2. Innymi słowy, wielu z nich było już w dużej mierze odpornych na inne koronawirusy. Jest to prawdopodobne wyjaśnienie nieoczekiwanie wysokiego poziomu bezobjawowych przypadków podczas pandemii. Co ważniejsze, pokazuje to, że nawet przy dużych różnicach genetycznych, wcześniejsza odporność na pokrewne koronawirusy jest wystarczająca, aby uniknąć ciężkiego Covid. Dlatego jest całkiem oczywiste że warianty nie są problemem dla ogólnej populacji, która już wyzdrowiała.

O BŁĘDZIE MNIEMANIA, ŻE SZCZEPIONKI SĄ LEPSZE NIŻ NATURALNA ODPORNOŚĆ.
Być może słyszałeś, jak ludzie twierdzą, że szczepionki zapewniają lepszą ochronę niż naturalna odporność. To ciekawy sposób naginania rzeczywistości. W jaki sposób szczepionka może być bardziej skuteczna w immunizacji niż choroba, którą próbuje naśladować?

Teoretycznie istnieje kilka powodów wyjaśniających, dlaczego naturalna odporność jest lepsza niż odporność wywołana szczepionką:
• Mniej celów immunologicznych: szczepionki zawierające mRNA/DNA zawierają tylko część kodu genetycznego wirusa (5-10%). Na przykład nie wykorzystują wysoce immunogennych epitopów ORF1 . Dlatego układ odpornościowy będzie rekrutował mniejszą liczbę komórek T, docierając do węższego repertuaru, w konsekwencji z mniej skuteczną odpowiedzią. Logika: wyobraź sobie, że tracisz kilku kluczowych graczy w turnieju piłkarskim – nadal możesz wygrać, ale będzie to trudniejsze.
• Dłuższy czas wyzwalania odporności: Mniejsza liczba celów epitopowych oznacza również, że alarm do układu odpornościowego zostanie opóźniony. To kluczowy czynnik sukcesu w bitwie z COVID-19. Im szerszy repertuar docelowy, tym szybsze spotkanie komórek dendrytycznych z możliwymi do zidentyfikowania antygenami. Logika: Podobnie jak w przypadku imprezy, na którą idziesz, możesz zacząć imprezować znacznie szybciej, gdy masz tam dziesięciu znajomych, niż gdy masz tylko jednego. Po prostu łatwiej ich odnaleźć.
• Niewłaściwe miejsce podania : Domięśniowe podawanie aktualnych szczepionek niestety w ogóle nie naśladuje penetracji i rozprzestrzeniania się wirusa. Koronawirusy nie wnikają do organizmu przez mięśnie. Robią to przez drogi oddechowe, często infekując komórkę po komórce. W przeciwieństwie do szczepionek dostarczanych przez mięśnie, naturalna odporność umieszcza silną siłę strażniczą komórek rezydujących w pamięci na portalach wejściowych i zapobiegawczo zamyka wejście organizmu dla wirusa. Z ewolucyjnego punktu widzenia ma to sens. Logika: znacznie łatwiej jest powstrzymać armię przed wąskim wąwozem niż na plażach Normandii.

Ostatnie badania potwierdzają tę logikę. Jedno z badań porównawczych w Izraelu wykazało, że ochrona przed ciężką chorobą wynosi 96,4% dla osobników wyleczonych z Covid-19, ale 94,4% dla osób zaszczepionych i stwierdzono, że „Nasze wyniki kwestionują potrzebę szczepienia osób wcześniej zakażonych. Inne referencyjne badanie porównawcze przeprowadzone przez zespół z New York University wykazało szybszą, szerszą i bardziej skuteczną reakcję humoralną i cytotoksyczną w odzyskanej odporności w porównaniu z indukowaną szczepionką.
Istnieje wiele dowodów na to, że szczepienie osób wyleczonych z COVID nie przynosi żadnych korzyści. Całkiem możliwe, że dzieje się odwrotnie, ze względu na ryzyko budowania tolerancji na elementy wirusa, co przekłada się na zmniejszoną siłę odpornościową.

O BŁĘDZIE DOTYCZĄCYM NIEWINNOŚCI SZCZEPIONKI
Nie oczerniając niewiarygodnego wkładu szczepionek we współczesną medycynę i zdrowie publiczne, trzeba przyznać, że szczepionki są procedurą medyczną. W związku z tym szczepionki nigdy nie powinny być lekceważone. Nie są ani neutralne, ani trywialne, tym bardziej, że są wstrzykiwane miliardom ludzi.

W swojej naturze szczepionki majstrują przy wyrafinowanej równowadze układu odpornościowego. To samo w sobie wymaga przestrzegania sztywnych protokołów bezpieczeństwa. Chociaż poczyniliśmy znaczne postępy w zrozumieniu immunologii, wciąż jesteśmy bardzo dalecy od zrozumienia jej zawiłości i subtelności, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe technologie mRNA i DNA. Ze względu na ryzyko wstrząsu anafilaktycznego , chorób autoimmunologicznych, nieprzewidzianych interakcji, wad projektowych, wadliwych protokołów jakościowych, przedawkowania itd. – szczepionki były tradycyjnie ściśle regulowane.

Historia uczy nas, aby być czujnym ze szczepionkami, od nieudanej inaktywacji szczepionki polio, która zakończyła się zainfekowaniem polio 40.000 dzieci w 1955 roku; do szczepionki na świńską grypę w 1976, która spowodowała 450 przypadków zespołu Guillain-Barre; do bardziej niedawnej epidemii wywołanej szczepieniem z polio w Sudanie. Niedawne odrzucenie przez brazylijskie władze zdrowotne Barhat’s Covaxin jest wyraźnym przypomnieniem, jak rygorystyczne i niezależne muszą być nasze władze zdrowotne, jeśli szczepionki mają promować, a nie utrudniać zdrowie publiczne.

Po 6 miesiącach szczepień i roku badań, wiele czerwonych sygnałów powinno zaalarmować osoby, które mają zostać zaszczepione i organy ds. zdrowia:

1. Wędrujące nanocząstki: nanocząstki lipidowe, nośniki mRNA, miały pozostać w mięśniach, ale zostały szeroko rozprowadzone po całym ciele, zwłaszcza w jajnikach, wątrobie i prawdopodobnie szpiku kostnym.

2. PEG anafilaktyczny: pojawiło się wiele obaw dotyczących nowego zastosowania adiuwanta PEG. Warto zauważyć, że wcześniejsze badania podniosły ryzyko anafilaksji serca przy drugim wstrzyknięciu.

3. Wrażliwe lokalizacje: receptory ACE-2 podatne na wiązanie z białkiem wypustkowym ulegają silnej ekspresji w komórkach śródbłonka bardzo wrażliwych obszarów, takich jak mózg, serce, płuca, wątroba oraz męski i żeński układ rozrodczy.

4. Toksyczne białko Spike: te białka wypustek indukowane przez mRNA / DNA szczepionek zostało przedstawione jako patogenne i bardzo zapalne , zwłaszcza ze względu na podobieństwa sekwencji kolca do gronkowcowych enterotoksyn B. Stwierdzono również, że bezpośrednio powoduje zakrzepy krwi poprzez aktywację płytek krwi. Jeden z badaczy powiedział: „Nasze odkrycia pokazują, że białko szczytowe SARS-CoV-2 powoduje uszkodzenie płuc nawet bez obecności nienaruszonego wirusa”.

5. Zakłócenie BBB: Niedawne badanie podkreśla ryzyko przerwania bariery krew-mózg, podstawowego mechanizmu filtrującego chroniącego mózg. Stwierdzono również, że białko kolca przechodzi przez BBB i powoduje stan zapalny w mózgu.

6. Duża liczba zdarzeń niepożądanych: chociaż najprawdopodobniej zaniżona, ogólna liczba poważnych zdarzeń niepożądanych w porównaniu z innymi tradycyjnymi szczepionkami pozostaje bardzo wysoka. Ponad 6000 zgonów [w USA] w ciągu sześciu miesięcy przekracza liczbę wszystkich zgonów związanych ze szczepieniami w ciągu 30 lat. Jest to dość niepokojące i zwykle potwierdza wyżej wymienione alarmy.

7. Dzieci bardziej zagrożone: Szczepionki Covid-19 wydają się być bardziej szkodliwe dla dzieci i nastolatków, zwłaszcza przy rosnącej liczbie przypadków zapalenia mięśnia sercowego. Fakt, że dawki szczepionki nie są dostosowane do masy ciała, jest szczególnie powodem do niepokoju, biorąc pod uwagę odkrycie krążących nanocząstek i toksyczność kolców.

Są to zasadniczo tylko krótkoterminowe efekty tych nowych szczepionek. Nie ma długoterminowych danych klinicznych dotyczących implikacji tych szczepionek, zwłaszcza w odniesieniu do przeciwciał autoreaktywnych (przeciwciał, które celują we własne ciało, wywołując choroby autoimmunologiczne).

Podsumowując, zastanawiamy się, dlaczego każda zdrowa osoba i ozdrowieniec z COVID-19, miałby wyrazić chęć lub być zachęcanym, do podjęcia jakiegokolwiek ryzyka – nawet najbardziej odległego – w związku ze szczepieniem, biorąc pod uwagę, że:

• ci, którzy wyzdrowieli z COVID-19, cieszą się silną odpornością;
• naturalny czas trwania odporności trwa dziesiątki lat, prawdopodobnie przez całe życie;
• naturalna skuteczność odporności jest lepsza niż wywołana szczepionką;
• warianty nie stanowią problemu immunologicznego, nie stwarzają ryzyka ucieczki immunologicznej;
• szczepionki to interwencje medyczne, których nigdy nie należy lekceważyć, zwłaszcza gdy są jeszcze eksperymentalne;
• nie ma korzyści dla ozdrowieńców z COVID-19;
• szczepionki COVID-19 nie są oczywiście tak bezpieczne, jak początkowo stwierdzali producenci.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

31 thoughts on “5.08. Ozdrowieńcy, czyli czyja odporność jest lepsza?

  1. zapewne powinno być:
    – „szczepienie przeciwko COVID-19 nie jest tak nieszkodliwe jak mówią media głównego nurtu, (…)”,
    – „nie ma korzyści dla ozdrowieńców ze szcepienia przeciw COVID-19”

  2. Zatem najlepsze wyście dla osób mających zastrzeżenia do szczepionek covidowych, którzy jednocześnie nie należą do grup wysokiego ryzyka i mają amantadynę pod ręką powinno być świadome zarażenie się. Pewnie niedługo będą pojawiać się ogłoszenia:
    Szukam osoby z covidem w celu zarażenia.
    Gdyby się tak stało, to dominująca narracja covidowa zostałaby unieważniona.

  3. Świetny początek, żenujące zakończenie.
    Rodzi się podejrzenie że Autor dostał propozycję nie do odrzucenia…
    A chce żyć, jak każdy z nas…

    1. Aby była jasność. Nie zarzucam Panu Jerzemu złych intencji.
      Raczej obawiam się że stał się celem ataków pewnych sił…

  4. 1.Czytam codziennie.
    2.Przesyłam (spamuję) gdy tylko uznam za ważne
    3.Staram się nie nie komentować codziennie bo zwykle mam zbyt dużo do powiedzenia
    4.Codziennie POZDRAWIAM i dziękuję.
    ==============

    w sierpniowym numerze „Zdrowia bez leków” można znaleźć artykuł dr Jaśkowskiego
    o grypie w ujęciu „medycyny historycznej”. Bardzo ciekawy i wnoszący wiele nowego do obecnego pojęcia o naszej immunologii. Polecam, jako uzupełnienie do tego co piszą w PANDzie

  5. Antyszczepionkowe zacietrzewienie niszczy mózg i zdolność logicznego myślenia drogi Autorze.
    Wstęp oparty na „mailu od przyjaciela” , osoby „naturalnie odpornej” * , który po szczepieniu doznał rzekomo udaru (mózgu?) zawiera takie oto kuriosum: „…nie palę, MAM WYSOKIE CIŚNIENIE I WYSOKI POZIOM CHOLESTEROLU…”.
    Wysokie ciśnienie i wysoki poziom cholesterolu są jak wiadomo głównymi i najgroźniejszymi czynnikami ryzyka wystąpienia udaru. Nadciśnienie i wysoki cholesterol spowodowały najpewniej udar, a nie niepotrzebne szczepienia.
    Po takim wstępnym mailu nie ma juz sensu tracić czasu na dalszą lekturę bo można spodziewać się dalszych manipulacji (mimo to przeczytałem i sprawdziłem).
    Uśmiać się można, że wkręcono w to jako autorytet Michaela Levitta który owszem, jest noblistą ale z dziedziny chemii. I jak widać skoro (o ile…) chwali taki chaotyczny art. to o medycynie i epidemiologii pojęcia większego nie ma.
    Proponowałbym jako autorytet Olgę Tokarczuk, też noblistkę, a gdyby była zajęta to Edytę Górniak która też znana i też walczy ze szczepieniami.
    Ciekawe ile już szanowny Autor wiatraków przewrócił w walce ze szczepieniami przeciwko covid. I ciekawe czemu się ciągle ośmiesza polecając takie g. Tyle jest tematów na których się Pan Autor zna, a uwiesił się medycyny na której się nie zna. Kompleks jakiś czy co?
    *- naturalna odporność to nie taka która wytworzyła się po przejściu infekcji;
    naturalna odporność to taka z którą osobnik się rodzi, żadna ingerencja czy naturalna (infekcja) czy sztuczna (szczepienie lub podanie przeciwciał) nie jest potrzebne.

    1. Widzę ze mamy tutaj typowego leminga-ćwierćgłówka.
      Gdyby ćwierćgłówek miał przynajmniej jedną ćwiartkę więcej to miałby szansę wpaść na pomysł
      że Panu Jerzemu przytrafiło się jedynie ominięcie kluczowego słowa nie, a właściwie nie jemu samemu a osobie na którą się powoływał i której tekst zacytował.
      tu oryginalny tekst:
      https://pubmedinfo.org/2021/07/04/odpornosc-naturalna-a-przeciwciala-wywolane-szczepionka-covid-19/

      1. Chodzi oczywiście o tekst oryginalny (w rozumieniu że chodzi o tekst na który bezpośrednio się powołuje) w stosunku do tekstu Romana Pleszyńskiego, nie Marca Girardot’a.

      2. Argumenty z leminga-ćwierćgłowka słabo na mnie działają lemingu 1/8 główku.
        Za błędy w umieszczanych tekstach odpowiada ten który je umieszcza. Jak umieścił z bykiem to znaczy, że nie rozumie tego co cytuje. A jak tak robi to nie pomogą nawet obrońcy w typie JaS.

    2. re: bol.chro@wp.pl pisze:
      6 sierpnia, 2021 o 12:28 pm

      Z całym szacunkiem, ale Pan jest ofiarą systemu gimnazjalnego? Bo w moich, dinozaurowych czasach, uczyli logiki i umiejętności wyciągania wniosków.

      Gdyby Pan znalazł chwilę czasu, jak ja, to by Pan się przekopał przez całość zapisów pamiętnika zarazy. I może udało by się Towarzyszowi dostrzec, że Autor nigdy i nigdzie nie twierdzi, że walka z chorobami poprzez szczepienia jest błędna.

      Autor zadaje proste pytania i konstatuje fakty, a od inteligencji Czytelnika zależy czy potrafi wyciągać wnioski…

      PS
      A w kanadyjskiej prowincji Alberta sądownie udowodniono że „koronowirus obecny a straszny” nie istnieje, a raczej nie udało się udowodnić poprzez przytoczenie chociaż jednego artykułu naukowego, że został on wyizolowany – a do tego że jest niebezpieczny. W związku z czym, Alberta likwiduje wszystkie ograniczenia „kowidowe”. Dla równowagi, kanadyjski rząd przykręca śrubę w innych prowincjach…

      1. Dobrze Towarzyszu Brusek, żeście intencje Autora wyświetlili, tak jak Wy je rozumiecie. Może tak jest, a może jest inaczej. Dlaczego Autor super-bloga akurat w temacie epidemii cov postanowił siać zamęt wie tylko on i pewnie kiedyś i my się dowiemy. Moim zdaniem odpowiedź jest prozaiczna i zupełnie nie spiskowa.
        A teksty Pana Jerzego b. często mnie zachwycają, bo na wiele tematów Autor ma wiele ciekawego do powiedzenia. Niektóre Jego spostrzeżenia są wybitne i unikalne.

    3. Chciało się dogryźć autorowi, ale ślepakami. Żaden osobnik nie rodzi sięz naturalną odpornością, tą się kształtuje, buduje i wzmacnia przez całe życie. Czynnikami, które je kształtują to m.in, kontakt z wszelkimi patogenami oraz przebyte choroby. Czytałem nie dalej jak wczoraj wywiad z portugalską pediatrą o lawinowym, zaskakującym dla lekarzy, przyroście chorób układu oddechowego u maluchów w wieku do dwóch lat, takich, które dorastają wyłącznie w warunkach wymuszonej pandemicznie izolacji i sterylności. Ich organizmy, pozbawione kontaktu z różnorodnymi patogenami nie zbudowały własnej naturalnej odporności.

      1. Tak, tak mądralo, odporność ” się kształtuje , buduje i wzmacnia przez całe życie”.
        I nie ma odporności wrodzonej. Więc niech mądrala poszpera i sprawdzi jak to jest, że np. nosówka jest śmiertelna dla psowatych, a ludzie nigdy na to nie chorują. Dlaczego nosacizna jest śmiertelna dla bydła, a dla ludzi nie. Czy to nie dlatego, że ludzie są odporni?
        Dlaczego przetoczenie krwi niezgodnej grupowo często kończy się tragicznie. Czy nie dlatego, że we krwi obecne są naturalne przeciwciała przeciwko obcym grupom krwi?
        Chciałbyś mądralo innych pouczać, a swoją wiedzę opierasz na wywiadach z jakimiś nieznanymi medykami publikowanymi w TVN24 pewnie.
        Wracaj do szkoły smyku.

        1. Mało, że niedouczony, to bezczelny i chamowaty. Teksty pod adresem użytkowników nie świadczą o jakiejkolwiek kulturze. Ale to chyba jeden ze skutków ubocznych zaszczepienia. A teraz do rzeczy: ludzie nie chorują na niektóre choroby zwierzęce, zwierzęta nie chorują na choroby roślin itd. Nie wynika to z odporności, ale z budowy organizmu. Najprostszą definicję odporności naturalnej można znaleźć m.in. na stronach OSOZ. Tamże można się dowiedzieć również, że i jak należy o nią dbać (z czego wynika, iż jednak można ją stracić). No cóż, czasem żeby podjąć dyskusję warto by przeczytać coś więcej niż gazetę wyborczą.

          1. Drogi kmiotku, arbitrze elegancji i kultury.
            Teksty pod adresem użytkowników są odpowiedzią na ataki tychże użytkowników pod moim adresem i niczym więcej. Kto niegrzecznym i napastliwym słowem wojuje od niegrzecznego słowa może nie ginie, ale musi się z nim zmierzyć.
            A poza tym drogi kmiotku masz problemy nie tylko z brakiem wiedzy, ale również z najprostszą logiką:
            JAK KTOŚ NIE MOŻE NA COŚ ZACHOROWAĆ TO ZNACZY, ŻE JEST ODPORNY.
            Ja wiem, że kmiotkom jest to trudno zrozumieć chociaż to takie proste. Wytłumaczę więc kmiotkowi jeszcze prościej. Jak kmiotek nie może przyjąć najprostszej wiedzy czy zasad logiki to znaczy, że jest kmiotek ODPORNY NA WIEDZĘ. Czy wynika to z wadliwej budowy mózgu kmiotka czy innego powodu nie ma żadnego znaczenia. Jest odporny i już.
            Jednocześnie gratuluje kmiotkowi rozszyfrowania mojego nicka. Bol.chro to rzeczywiście zamaskowany bol.ch… Gratuluję przenikliwości i kultury.

          2. Nie zwracajcie na toto uwagi, raz już został przepłoszony, strzelił focha i był spokój, ale toto nie mogło wytrzymać i przylazło znowu. Twardogłowego nie przekonacie, moja jest mojsza i koniec, jak nie ma już argumentów to zaczyna rzucać mięsem, oskarżając o to innych. Śliski typ.

      2. re: JanD pisze:
        6 sierpnia, 2021 o 6:57 pm

        Nie trzeba szukać informacji z Portugalii. Mam osobisty kontakt z dwójką lekarzy – jedna osoba to otolaryngolog, druga specjalizuje się ogólnie w chorobach gardła i układu oddechowego. Mówią niezależnie, że takiej ilości pacjentów z tak dziwnymi i niespotykanymi do tej pory chorobami gardła, jamy ustnej i oskrzeli to się jeszcze w swych długich karierach nie spotkali – lekarze w wieku przedemerytalnym, leczyli moje dzieci a teraz wnuki.
        Wszystkie te choroby spowodowane różnymi drożdżami i grzybicami – twierdzą że to efekt noszenia namordników…
        Bardzo duży odsetek chorych dzieci…

    4. Stronnicze myślenie/wyparcie nieobce jest także zwolennikom szczepień,kiedy nie zdarzył się w rodzinie żaden wystarczająco ciężki NOP. Osobiście znam długo człowieka dotąd ogólnie zdrowego, który po pierwszej dawce AZ doznał udaru niedokrwiennego,z którego wyciągnięto go natychmiastowym leczeniem trombolitycznym i rehabilitacją i po ok.2 miesiącach mógł wrócić do pracy niemal bez trwałych następstw. Gdy mówię to pielęgniarce z punktu szczepień, reakcja jest taka sama: pewnie bez szczypawy i tak by miał udar. Bezczelność. Niech powie to w oczy tym,których bliscy mają trwałe ubytki na zdrowiu bądź zmarli – mogą liczyć się z równie trwałym ubytkiem bez związku ze szczypaniem.

  6. Bardzo porządny artykuł. Dziękuję. Czytam Pana od kilkunastu dni. Godzina 9. i zazwyczaj zasiadam do komputera, jeśli nie mogę o czasie, wtedy czytam później. Znalazłam jeszcze na fb, którego kilka dni temu zamknęłam. Czuję wdzięczność i radość. Każde przeczytane zdanie jest jak uczta dla duszy i rozumu. Pozdrawiam!

  7. Przedruk potwierdza inne publikacje na te tematy. Również w odnośnikach, w kilku artykułach Autora można znaleźć podobne informacje. Ja, tak jak i wielu innych użytkowników, dziękuję Autorowi za ogromny wysiłek.
    Pod jednym z wpisów niejakiego bol.ch… umieściłem nieco hejterski tekst (przepraszam innych użytkowników za użyty ton), ale kolejne teksty tego osobnika dostatecznie wyprowadziły mnie z równowagi.

  8. Szanowny adminie. Popraw proszę błąd w mailu ozdrowieńca z covid:
    „Nie palę, mam wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cholesterolu, nie zaliczam się do żadnej z kategorii ryzyka zakrzepów krwi …”
    Jak zwraca uwagę użytkownik bol.chro@wp.pl nie trzyma się to kupy i może wprowadzać czytelników w błąd.
    Co do tekstu to trudno się nie zgodzić z przedstawionymi argumentami. Naturalna odporność jest po prostu lepsza niż ta sztucznie indukowana i żadne zaklęcia ani miliardy $ tego nie zmienią.

      1. Trudno zrozumiały upór w sytuacji gdy cytuje Pan tekst cytowany błędnie, dając pożywkę takim jak ten bol.cośtam…
        Nie był Pan łaskaw sprawdzić tego nawet gdy podrzuciłem link do oryginalnego (prawdopodobnie) tekstu, w którym kluczowe (dla logicznej spójności) słówko „nie” się znajduje.
        Dziwne to… Mimo to wklejam link ponownie:
        https://pubmedinfo.org/2021/07/04/odpornosc-naturalna-a-przeciwciala-wywolane-szczepionka-covid-19/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: