6.08. Dług poszczepienny.

6 sierpnia, dzień 522.

Wpis nr 511

zakażeń/zgonów

2.883.796/75.281

Wchodzimy w dług poszczepienny. Ja tak podejrzewałem, że będzie jak z dragami, to znaczy jak weźmiemy raz, to będziemy musieli nie tylko kontynuować, ale zwiększać dawki i asortyment. I wszystko to nam wytłumaczą eksperci w kitlach i po ekonomii. Świat już łyknął potrzebę trzeciej szczepionki. Na razie pod pretekstem, że działa ona cudownie na śmiercionośną Deltę i to tłumaczy nieoczywistość jej stosowania. Nieoczywistość polega na tym, że wcześniejsza deklaracja producentów, iż trzeba szczepić góra dwa razy jest tak samo ważna, i powinna być dowieziona, jak wszystkie inne zapewnienia, łącznie z efektami immunologicznymi po szczepionkach. To jak to jest – miały wystarczyć dwie, a tu jeszcze trzecia?

A przecież może oznaczać to tylko jedno. Powoli okazuje się, że – jeżeli już – to przeciwciała wywołane szczepionką utrzymują się około 3-6 miesięcy i ich liczba gwałtownie spada, aż do zera. To dobra wiadomość dla Big Farmy, byleby się za bardzo nie wydało. No, bo jeśli efekty szczepionki giną nawet po kwartale, to – i tu dobra wiadomość dla farmacji – trzeba się będzie szczepić parę razy do roku. Mając taki pewnik popytu Big Farma już podniosła ceny na szczepionki kowidowe, mimo tego, że ich skuteczność jest mniejsza od deklarowanej.

A co będzie z paszportami kowidowymi? Przecież „resurs” szczepionek, zwłaszcza tych premierowych, dawno się już skończył. Badania już wykazały, że nawet podwójnie zaszczepieni przenoszą i chorują co najmniej tak samo jak niezaszczepieni. Epidemiologiczny sens paszportów już dawno poszedł w odstawkę. Dziś jest tylko narzędziem podziału na (chorych być może) spolegliwych i (zdrowych być może) nonkonformistów.

Mało tego, ja sobie kiedyś wykombinowałem, że zaszczepienie się antykowidowym preparatem będzie wymagało kolejnych, innych medykamentów. Myślałem, że już przekombinowałem, ale gdzie tam. Otóż Wielka Brytania zamówiła już 33.600.000 dawek środków zapobiegających zakrzepicy. Za kwotę 3.185.000.000 funtów. Czyli już się przygotowują na kolejne interwencje po zaszczepieniu. Zwłaszcza, że jednym z ich ubocznych efektów szczepień jest właśnie zakrzepica. A więc wchodzimy w serię: szczepionki i to co jakiś czas (kwartał?) oraz środki na pojawiające się Niepożądane Odczyny Poszczepienne.

Wchodzimy w dług, który zaciągnęliśmy od pierwszej dawki. Niedługo nam jeszcze powiedzą, że musimy się regularnie doszczepiać, bo „syndrom odstawienia” szczepionek może być dla nas szkodliwy. Teraz, w glorii nauki, będziemy się coraz to dowiadywać, że to jeszcze nie wszystko, że trzeba wzmóc.

Będziemy więc mieli fenomen kolejnych „ostatnich prostych”.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.     

20 thoughts on “6.08. Dług poszczepienny.

  1. Cytat z Dziennika z wczoraj:
    Po wyzdrowieniu odpowiedź immunologiczna ustępuje, w szczególności poprzez zmniejszenie poziomu przeciwciał. To nie tylko naturalne; niezbędne jest przywrócenie organizmu do normalnego, zrównoważonego stanu. Tak jak trwały stan gorączki byłby szkodliwy, tak duża liczba bezcelowych przeciwciał lub komórek T stale krążących w organizmie może spowodować poważne komplikacje, takie jak choroby autoimmunologiczne . Patrząc z perspektywy ewolucyjnej, po infekcji przeżyły tylko te, u których liczba przeciwciał i komórek T uległa zanikowi. Tak więc spadająca liczba przeciwciał i komórek T jest uspokajająca, a nawet zdrowa.

    Ale ten spadek limfocytów T i przeciwciał wcale nie oznacza, że odporność zniknęła. Oznacza to, że układ odpornościowy przystosował się do nowej sytuacji i jest teraz tylko w trybie wartowniczym : limfocyty B i T pamięci, krążące we krwi i rezydujące w tkankach, działają jako czujni i skuteczni strażnicy przez dziesięciolecia:
    • tych co przeżyli epidemię grypy hiszpanki badano pod kątem ich odporności na wirus tej grypy 90 lat później i jeszcze wykazywali odporność ;
    • ludzie, którzy wyzdrowieli z infekcji SARS w 2003 roku, wykazali silną odpowiedź komórek T siedemnaście lat później ;
    • rozpowszechnienie wysokiej odporności krzyżowej – uzyskanej z poprzednich infekcji przeziębieniowych – kolejny dowód odporności naturalnej na koronawirusy.

    Tak samo jest po szczepieniach, na cokolwiek, ospę, żółtaczkę – wytwarzane są przeciwciała vs. fragment patogenu, a potem ich liczba spada. Do zera. Nie mamy stale we krwi przeciwciał m.in z powodów który został opisany w Dzienniku wczoraj, więc skąd dzisiaj teza, że efekty szczepionki „giną” po kwartale? Czemu jest to dobra wiadomość dla BigFarma?

    1. re „więc skąd dzisiaj teza, że efekty szczepionki „giną” po kwartale? Czemu jest to dobra wiadomość dla BigFarma?”

      Ano trzeba czytać ze zrozumieniem! Więc jakby Panu udało się to uczynić – czasem to faktycznie trudne – to by Pan doszedł do logicznego wniosku, że jeżeli wpierw – pół roku temu, jak wprowadzano w pospiechu „szczypawki” – twierdzono, że uszczypnięcie daje immunitet „długowieczny”. Teraz twierdzi się że trzeba co pół roku powtarzać („dawka przypominająca”). Więc z tego jasno wynika, że „efekty szczepionki giną po kwartale”.
      Mam nadzieję, że nie było to za trudne do ogarnięcia?

      1. Szanowny Panie Brusek, nie znam Pana, więc uprzejmie proszę sobie podarować ten paternalistyczny ton z czytaniem ze zrozumieniem. Twierdzono, twierdzi się… Kto? Gdzie? Jak? Jak czytam to raczej eksperci nie są co do tego zgodni i dawki przypominające mają być dla chętnych i to z grup ryzyka, kiedy układ immunologiczny nie odpowiedział prawidłowo. Nikt nie chce szczepić wszystkich, trwają dyskusje.

        1. Na razie chyba nie ma dyskusji. Dyskutuje się jak zmusić wszystkich do zaszczepienia. Teza że „nikt nie chce szczepić wszystkich” – jest nieuprawniona. Pan tak twierdzi? To proszę przejrzeć na oczy!

          PS
          Przepraszam za „paternalistyczny ton”, ale Pan dalej nie rozumie albo udaje że obca jest Panu wiedza i logiczne myślenie…

        2. A czyj układ nie odpowiedział prawidłowo? Były jakieś badania czy na pałę zaszczepią wszystkich np seniorów a potem np wszystkich nauczycieli bo może czyjś układ nie odpowiedział prawidłowo. Skoro nie zrobiono badań ozdrowieńcom to tym bardziej nie będą szukać pojedyńczych osób u których układ nie odpowiedział

        3. Np. tu się twierdzi:„prawdopodobnie przyjęcie trzeciej dawki będzie potrzebne w ciągu sześciu do 12 miesięcy od pełnego szczepienia”. Pfizer i BioNTech uważają, że trzecia dawka zapewni najwyższy poziom ochrony przed wszystkimi wariantami koronawirusa, ” bit.ly/37sVdjY Może i ktoś rozważa, BigFarma nie musi rozróżniać, jej nie interesuje że spadek przeciwciał jest normalny,przekaz jest jasny: spada to trzeba szczypac.

    2. Proszę Pana, o tym, że „skuteczność ochrony” spada powiedział kilka dni temu dyrektor fajcera. Komunikat na ten temat można sobie bez problemu znaleźć za pomocą wyszukiwarki. Tak więc teza, że efekty szczepionki giną po kwartale jest oparta na twierdzeniu jej producenta.

  2. Nie porównywał bym ani odporności nabytej naturalnie do tej po szczepieniach, ani szczepionek na żółtaczkę, ani – zwłaszcza – na ospę (zapewne chodzi o ospę prawdziwą).
    Odporność uzyskana naturalnie (odporność swoista, w tym naturalna) utrzymuje się przez całe życie. Natomiast uzyskana wskutek szczepień, przez pewien czas.
    Szczepionka na żółtaczkę (tę typu B) jest wytworzona podobnie jak ta na covid poprzez inżynierię genetyczną, z tym że do tych na covid dokonano manipulacji genami, a w tej na żółtaczkę zastosowano antygen (HBs), którym jest oczyszczone białko zewnętrzne. Po trzech dawkach (zazwyczaj 0-1-6 m-cy) odporność utrzymuje się przez ok. 20 lat.
    Szczepionka na ospę polega z kolei na zakażeniu pacjenta „krowianką” czyli łagodną odmianą tej choroby.
    Obie te szczepionki stosowane są od dawna (ta na ospę jest nie używana od 1980 roku). Po szczepionce odporność wystarczała na ok. 25 lat.
    Tak więc obie te szczepionki były przebadane, poznane i otrzymywane bez manipulacji materiałem genetycznym.
    Na temat szczepionek na covid jest natomiast zbyt wiele niewiadomych i do tego podawanych tyle sprzecznych, oficjalnych, informacji, że same te fakty mogą powodować brak do nich zaufania.
    Tak czy inaczej wiadomo, że bez kolejnych dawek ( tak jak w przypadku grypy, o której dziwnym trafem zapomniano) się nie obejdzie. A to jest niewątpliwie dobra wiadomość dla farmacji.

    1. No proszę, 2 dni temu WlaBi o odporności nie miał pojęcia, a tu już jest na poziomie przepisywania bez zrozumienia wiadomości z wikipedii. Lubię ludzi ambitnych. Jeszcze trochę pracy i WlaBi osiągnie poziom wiedzy biologicznej jaki obowiązuje w gimnazjum, a może nawet przestanie pisać obok tematu.
      Mniejsza nadzieja z WlaBI w dziedzinie ortografii. Sądząc po ilości błędów w krótkim tekście czeka go b. dużo pracy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek nadrobi szkołę podstawową.

      1. tylko takie niedouczki, niesłychanie chamowate, musza korzystać z wikipedii, bo nie są wstanie zrozumieć nawet najprostszych opracowań fachowych. A co do ortografii, to żaden cymbał typu analfabeta nie ma prawa oceniać innych.
        A do wiadomości pozostałych oraz Autora: nie zamierzam w przyszłości reagować na naszczekiwania tego osobnika, bo podejmowanie jakichkolwiek utarczek słownych z indywiduum, którego argumenty, to tylko zakrzyczenie, po prostu nie ma sensu. Szkoda czasu. Proponuję ignorować jego komentarze.

  3. Po prostu:
    Jak dałeś sie w to wciągnąć to do końca życia jesteś już niewolnikiem.
    O tym kiedy ten koniec, zadecyduje się…

  4. Przepraszam Autora za przynudzanie ale:
    1. Po raz kolejny wplata Pan w tekst i powiela w ten sposób fejki z twittera . Fejk jakiegoś (…) to ma być poważne źródło?
    2. Po raz kolejny mija się Pan z logiką rzetelnością; linkuje Pan art. w którym wyraźnie podano, że transmisja wirusa cov. przez zaszczepionych spada co najmniej o 2/3 , a Pan twierdzi w opisie, że zaszczepieni przenoszą przynajmniej tak samo jak niezaszczepieni.
    3. Wymyśla Pan jakąś własną wiedzę o nagłym spadku „liczby przeciwciał” po szczepieniu. Pomijając już to, że mierzy się miano przeciwciał, a nie liczbę, ich poziom nie spada nagle. Jak każda substancja naturalna w organizmie ma swój czas półtrwania.
    I tak np. albumina ma czas półtrwania 8 dni, a przeciwciała odpornościowe IgG ok 25 dni. Czyli po uzyskaniu najwyższego miana (ok 21 dni po szczepieniu) co 25 dni ich miano będzie mniejsze o połowę. Po pewnym czasie ich ilość spadnie do takiego poziomu, że surowica pacjenta nie będzie już inaktywować antygenu (tu wirusa).
    Nie oznacza to jednak w żaden sposób utraty odporności! W organizmie zaszczepionego pozostają komórki pamięci immunologicznej które w przypadku ponownego kontaktu z antygenem (tu wirusem) dzięki kaskadzie wydarzeń immunologicznych gwałtownie się namnożą i w ciągu 2-3 dni poziom przeciwciał zostanie odbudowany do poziomu zazwyczaj wyższego niż wywołanego szczepieniem.
    4. Zgadzam się natomiast z Panem, że zalecenie trzeciego i dalszych szczepień to wyłącznie wynik pazerności firm, a nie potrzeba medyczna.

    1. No to jak jest? W internecie pełno uzasadnień nagłych spadków niech będzie, że miana przeciwciał co ma uzasadnić następbne szczepienia. CDC już stwierdziała, że szczepieni i zaszczepieni przenoszą tak samo. Ja nie wymyślam żadnej „własnej wiedzy” na ten temat, bo jej nie mam. Wiem tyle, co przeczytam w różnych źródłach. Robię więc to samo co Pan.

      1. 1. Nie wiem czemu ja mam się tłumaczyć z rzekomej potrzeby kolejnych szczepień jak już kilka razy u Pana napisałem, że przy obecnej wiedzy (zbyt mało czasu na obserwacje) są z b. dużym prawdopodobieństwem niepotrzebne. Próbuje mnie Pan wmanipulować w coś o czym mam przeciwne zdanie.
        2. Skoro CDC tak napisała, to czemu Pan linkuje art. ,że zaszczepieni przenoszą co najmniej 2/3 mniej, a nie art CNC? Nie czyta Pan tego co linkuje?
        3. No właśnie jak się nie ma własnej wiedzy, a chce się nią wykazać to się ją wymyśla lub przepisuje skądś bezkrytycznie.
        4. Zgrabnie choć nieelegancko zrównał Pan swoją wiedzę biologiczną z moją. Może rzeczywiście i Pan i ja czytamy o biologii tylko ja robię to ponad 50 lat i do tego zajmowałem się tym zawodowo.

  5. Paszporty covidowe są „cenne” , ponieważ pozwalają przekraczać granice państw … wspólnej Europy bez granic.

    Dla nich „warto” być zaszczepionym. Można dzięki temu uniknąć kary 25 tys € (Niemcy)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: