2.07. III RP 2.0 – wchodzimy w spiralę populizmu

2 czerwca, dzień 121.

Wpis nr 110

zakażeń/zgonów/ozdrowień

35.146/1.492/22.209

Trzaskowski zapłacił. Hura?

Już wiem, jak to będzie wyglądało. Wszyscy się teraz emocjonują przepływami elektoratów kiedyś egzotycznych, a teraz z punktu widzenia plemiennych mediów i politycznych central – jak najbardziej państwowotwórczych mniejszości politycznych. Odbywa się wróżenie z kart włożonych do urn II tury jak by to wyglądała prezydentura Trzaskowskiego. A ja już wiem i mam dowody na to jak będzie.

Pomógł mi w tym… Senat. Otóż po uchwaleniu w Sejmie poszła do niego ustawa o tzw. bonie turystycznym. Po konsultacjach z branżą, a właściwie chyba z ministrem finansów, początkowe deklaracje wicepremier Emilewicz, że będzie „na człowieka” (dodajmy – etatowego) i po 1000 zł, ustawa przeniosła to wyłącznie na dofinansowanie dzieci i to w kwocie 500 zł na sztukę.

I teraz Senat na to i owszem, ale chce, żeby było jednak „na człowieka”, nie tylko na dzieci i po 1000 zł na głowę, a nie po 500 zł. Cóż więc mamy? Ano populistyczną zagrywkę przelicytowania PiS-u po to by, kiedy ten w Sejmie odrzuci poprawki Senatu, oskarżyć rządzących o kiszenie kasy kosztem biednych Polaków i branży turystycznej. Tylko PR-owsko ugra się kilka punktów, bo realnie rządząca większość sejmowa takie postulaty odrzuci. Ale… straci na tym branża turystyczna, która przez takie kotłowania nie dostanie wcześniej nawet tych 500 zł na jedno dziecko-turystę.

Pisałem, że będzie bieda, jak Trzaskowski będzie prezydentem, bo myślałem, że będzie przerzucanie się ustawami do uwalenia. Myślałem, że PiS może uchwalać w Sejmie super podarki dla społeczeństwa, by wystawić Trzaskowskiego na strzał w przypadku jego weta. Miało być – „przecież chcieliśmy, ale ON nam nie dał”. I miało to działać w obie strony, bo prezydent, mając inicjatywę ustawodawczą, mógłby robić to samo. Myślałem, że prezydent Trzaskowski będzie grał na tęczowo, bo nie zauważyłem obecnych w jego narracji znaczących populistycznych tonów, troski o zwykłego człowieka i ofiary złowrogiego koronawirusa.

Nie przewidziałem jednak (o ja naiwny optymista!) tego co pokazał Senat, a co może być nowym modus operandi Magna Polonia na następne 3,5 roku. Otóż jak Sejm podeśle coś „fajnego” do prezydenta Trzaskowskiego, to ten nie uwali ustawy z zasady, ale zrobi weto podbijając stawkę „fajności”. A więc oba wrogie ośrodki władzy, nie tyle zaczną robić pod górkę sobie nawzajem, ale zacznie się podbijanie w nieskończoność poprzeczki licytacji na populizm. Kto więcej by dał, jeśli by ten drugi nie przeszkadzał.

Moim zdaniem Polska tego nie wytrzyma.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim bloguDziennik zarazy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: