26.02. Wojna uczy póki trwa.

26 lutego, dzień 726.

Wpis nr 715

Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast trzęsą się portki pętakom.” K.I. Gałczyński

Po wygodnych i leniwych czasach nadszedł moment próby. Oddziela się ziarno od plew i proces ten jest bolesny. Wydaje się, że cały system bezpieczeństwa, te wszystkie instytucje, areopagi mędrców, coś jak na kształt niedawnej pandemii, okazały się humbukiem. Te kosztowne konstrukcje miały dać spokój i pokój światu, zaś widać, że wyalienowały się ze swego podstawowego obowiązku – służenia ludziom. Wygrały partykularne interesy, korupcja w biały dzień, wreszcie kalkulowanie własnych strategii poświęcających inne, mniej wartościowe narody.

Wiadomo, że po wojnie nic nie będzie takie samo. Ale mamy do czynienia z globalnym upadkiem prestiżu i skuteczności instytucji, na których stać miała demokracja. Okazały się one wylęgarnią partykularnych elit, które uchylały się wyborczej weryfikacji. Po drugiej stronie znalazły się ogłupiałe i zdezorientowane masy. Dziś pora, by zobaczyć jaki jest tego bilans, bo moim zdaniem w tak przegniłym świecie zostały nam już tylko zdrowe odruchy (budzącego się?) ludu.

No bo popatrzmy. Po co nam np. takie ONZ? Miało właśnie służyć zapobieganiu takim sytuacjom. Zapobiegło? No – nie. Kończy jak Liga Narodów, ta sprzed II wojny światowej. Też miało być fajnie, mieliśmy deliberować zamiast wojować. Ale mocarstwa zabrały się za koncert interesów i cały system zbiorowego bezpieczeństwa poszedł na wojnę. Drugą. Dziś mamy to samo – sankcje ONZ mogą być nałożone na Rosję pod warunkiem, że ta… sama się zgodzi.

Popatrzmy na Unię Europejską. Ten zbiorowy flirt z Putinem, bo Berlin, którego to jest projekt się zabrał za realizację starej doktryny Bismarcka, że Europą powinni rządzić Niemcy, w porozumieniu z Rosją. Obecnie sankcje na taką Polskę zostały przez nią podjęte w jednej chwili i eskalują, zaś by walnąć w bandyckie państwo-agresora zbierają się jakieś konwektykle, trwają narady i spory, zaś rosyjskie samoloty w tym czasie uskuteczniają rajdy na ukraińskie miasta. Interesy? A jakie interesy ma Unia do Polski? Polski, która ostrzegała, że zabawa w tęczowość i klimatyzm jest na rękę nie tylko Niemcom, ale karmi Putina. I my mamy teraz sankcje, a on nie. Bo wojna wojną, zaś projekt przeistoczenia Unii w jedno państwo europejskie trwa i trwa mać.

To upadek niemieckiego projektu. Ten lider Europy wygląda teraz jak tarantula na torcie. Widać wszystko. I wspólne z Rosją zapędy by rządzić Europą, by podporządkować sobie nasz region jako tanią montownię, nawet za cenę inwazji na kraj sąsiedni, który został uzgodniony przez świat jako oczywista strefa wpływów Kremla. I teraz co my się mamy dziwić, że Niemcy opierają się z odcięciem Putina od systemu SWIFT, które mogłoby wywalić go z międzynarodowej gospodarki? Przecież Niemcy nie mogą tego zrobić, bo nie miałyby jak płacić Rosji za… import węgla. Tak, tego węgla, który jest przecież taki strasznie trujący w Polsce, a na którym stoi niemiecka energetyka, jako ważnym czynniku stabilizującym system energetyczny. Bo te wszystkie opowieści o OZE to okazały się bzdurami. Żeby niemiecka gospodarka miała na tym chodzić (oczywiście jak wiaterek zawieje i słoneczko poświeci) to trzeba by było zawiatraczyć i zapanelić teren ze trzech republik niemieckich. A Niemcy właśnie zaczęli czopować swoje kopalnie, wyłączyli reaktory atomowe (kuriozum – twierdząc, że są bardziej emisyjne niż gaz od Putina), wiszą na sznurze energetycznym Kremla, który sobie sami założyli w imię oczywiście „projektu wyłącznie biznesowego. Polityka wschodnia i energetyczna Niemiec właśnie płonie na przedmieściach Kijowa.

Z samym SWIFTem to już wychodzi o co chodzi. Społeczność międzynarodowa odcina Rosję od tego systemu, ale poczyniono pewne wyjątki. Zakaz nie dotyczy np. płatności Niemiec za energię, Belgii będzie za jego pomocą dalej handlować diamentami, a Włochy rozliczać się za handel towarami luksusowymi. Tak że widać jak to chodzi. Dla publiki – proszę bardzo, ale pod stołem wciąż po staremu.  

To czas próby i wychodzą na świat dzienny wszystkie gangusy, do tej pory pochowane za dumnymi nazwami. Popatrzmy na takie FIFA czy UEFA. Nasi działacze, popędzani przez piłkarzy, wreszcie wydukali, że nie zagrają z Rosjanami w meczu barażowym. Zaraz się zaczęło – inni z grupy i pani FIFA dołączyli, ale przerobili deklarację. Nie zagramy z Rosjanami, ale na ich terenie, gdzie indziej, na gruncie neutralnym – owszem. Sportowcy nie są winni, polityka od piłki jak najdalej (tak?) i co? Niech ucierpią kibice? Rosyjscy? Pewnie się załamią te ruskie sołdatiszki pod Charkowem i na taką wieść rzucą broń. Teraz wystarczy tylko by reprezentacja Rosji zgłosiła aby mecz z Polską odbył się na stadionie w… Berlinie. I całe koło się domknie. Mało tego, nie wiem czy państwo wiecie, że FIFA obłożyła sankcjami Rosję na równi z… Ukrainą. Tak to się zrównuje kata z ofiarą.

Myślę, że nasi i tak źle zrobili. Powinni z reprezentacją zrobić tak. Pojechać, tak pojechać do Moskwy. Dopiero w szatni przed meczem, by się wcześniej nie wydało, powiedzieć chłopakom co robimy. Wyjść na boisko, odśpiewać hymny i… stanąć. Nie grać. Niech Rosjanie strzelają do niebronionej bramki. To potrafią. I świat by to zobaczył – w milionach telewizorów. Na żywo. I nie dałoby się tego odzobaczyć. My byśmy zebrali punkty, świat by zobaczył, że można kacapów gonić i zawstydzić nawet w ich domu. I niech nas panna FIFA wtedy dyscyplinuje. A że nie pojedziemy na mistrzostwa – dla nas, patrząc na poprzednie występy, to chyba lepiej. I sportowo, i wizerunkowo.  

No jak zawodzą instytucje, to lud się bierze do roboty. Grupa komputerowych hackerów „Anonimus” przypuściła zmasowane ataki na informatyczną strukturę Rosji. Wyłączyli strony rządowe Kremla, wykradli dane z ministerstwa obrony, opublikowali nazwiska żołnierzy zaangażowanych w wojnę. Wypowiedzieli wojnę totalną Rosji i napadli na Putina, jak on na Ukrainę – ze wszystkich stron. I deklarują, że się dopiero rozpędzają. No i gdzie są te wszystkie rządy ze swoimi agencjami bezpieczeństwa?

Kiedy tam mądre głowy deliberują co i czy takiemu Putinu można zrobić inni się wzięli do roboty. PornHub, największy serwis pornograficzny odciął Rosjan od dostępu do swojego serwisu. Można, gdyby to nie była niezręczność, powiedzieć, że mają tam jaja. Jak pisze internet: Jeśli to prawda, jak podają Ukraińcy, że PornHub wyłączył swoje video dla Rosji, to znaczy, że zwykłe k**wy i alfonsi mają więcej honoru niż Wielki Naród Niemiecki, psia ich mać”.

Wydaje mi się, że ludzkość musi się przemyśleć od początku. Obecny model jej funkcjonowania się wyczerpał. Wszystkie te zaśpiewy o wartościach pokazują swoją fasadowość w zderzeniu z interesami, za które inni płacą krwią. A później to nagłe zaskoczenie – robiło się interesy z bandytą, a ten… ich okłamał. Nosz, k…a! Ja rozumiem, że jest pewien poziom naiwności u wielkich tego świata, ale nie tylko my to wiedzieliśmy od początku (300 lat?), ale dlaczego za takie „pomyłki” mamy płacić my?

Ale jeżeli ma zostać tak jak było, to znaczy – wszystko po odczekaniu ma wrócić na stare tory, to ta obecna spirala będzie się rozkręcać. Coraz większe ustępstwa, coraz większe żądania, paraliżujący strach przed konfliktem. Wybór hańby zamiast wojny, w rezultacie i jedno i drugie. Zostaną tylko małe ludzkie ikony: „idi na huj” z Wyspy Wężowej, prezydent, który odmówił ewakuacji mówiąc, że potrzebuje broni, nie podwózki. Wreszcie staruszka, która tłumaczy ruskiemu sołdatowi, żeby sobie nasypał ziarenek siemiczki do kieszeni, to na wiosnę wyrośnie z niego ładny słonecznik.

A co mamy z drugiej strony? Odpowiedź niemieckiego rządu do ukraińskiego ministra spraw zagranicznych, który prosił o pomoc: „Zostało wam kilka godzin, nie ma sensu wam pomagać„.

Zmieniają się obroty świata i każdy, kto chce umniejszyć tę zmianę do wymiarów lokalnego konfliktu, „operacji wojskowej”, gra w rzeczywistości na to, żeby te sytuacje się powtarzały. I to w wymiarach coraz bardziej eskalujących. Jak to przyschnie, to nad cywilizacją zajdzie słońce, będziemy mieli rumor koncertu mocarstw i lekkie popiskiwanie gnębionych. Aż do czasu, gdy mocarze wezmą się znowu za łby, będzie kolejny światowy reset, gdzie to my, nie elity zapłacimy wszystkim. I tak bez końca. Bez końca?

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.              


17 thoughts on “26.02. Wojna uczy póki trwa.

  1. Rewelacyjny felieton. Rewelacyjny! Jeden z kilku najważniejszych Pańskich wpisów.
    Gratulacje!
    Tak właśnie jest.
    A mnie się nasuwa po lekturze taka refleksja:
    Nie ma dowodów. Są znaki.
    Proszę tylko spojrzeć: dwa lata wystarczyły, by cały ten pieczołowicie przez ćwierć wieku budowany nibyfundament Wielkiego Zła, tego całego Nowego Wspaniałego Świata, tego megafałszerstwa równie fałszywych elit, wziął i przy pierwszych dwóch próbach które nań spadły – się rozsypał. Niczym Wieża Babel.
    I przykrył gruzami (bo wiadomo już, że przykrył) prawdziwie niszczące kolejne plany Złego: genderyzm, klimatyzm, a kto wie, może i to ku czemu nas wiodły te sfałszowane postmarksowskie „elity” : nie będziesz mieć nic i będziesz szczęśliwy”.
    Najważniejsze słowa tego felietonu:
    „Polityka wschodnia i energetyczna Niemiec właśnie płonie na przedmieściach Kijowa.”.
    Bo to przecież, nie czarujmy się, dopiero początek. Ten proces coraz szybszego pękania fundamentów nowej światowej wieży Babel dopiero się zaczął. Ale co najważniejsze: zaczął się na oczach ludzi. I oni już tego nie odzobaczą. I teraz NIKT już nie będzie mógł powiedzieć , jeśli pozostanie przy Bestii i nadal zechce brać udział w jej antyludzkim projekcie: nie wiedziałem!
    I znów się potwierdza, że zwyczajna naga PRAWDA to jedno z najsilniejszych oręży Stwórcy, czyż nie? Taaa… Niech mowa wasza będzie tak, tak, nie nie…
    Niemcy właśnie przegrały swe nieludzkie projekty. Rosja putinowska właśnie przegrała razem z Niemcami. Cały ten postmodernistyczny sztafaż, to obrzydliwe wypełzłe spod najbardziej oślizgłych kamieni panoptikum Bestii , obyczajowe, kulturowe, społeczne, polityczne, ekonomiczne, wali się na naszych oczach. A na pewno spadają z niego ostatnie zasłony maskujące. By już więcej nie oszukało NIKOGO, kto tego ŚWIADOMIE nie chce.
    Nie wiem jak wy, ale ja w tym widzę Palec Boży.
    Ale taka nauka od Stwórcy ZAWSZE ma swoją cenę dla pouczanych . Bo powrót do Źródeł zawsze kosztuje więcej niż ich porzucenie. Patrz – Potop. A myśmy jej wszyscy, tej ceny, jeszcze chyba niestety nie zapłacili.

    1. W twojej odpowiedzi najprawdziwsze jest ostatnie zdanie. Jeszcześmy nie zapłacili… Moim zdaniem imperium bestii właśnie się buduje a nie wali. WHO spiskuje, gender ma się świetnie. Na zachodzie ludzi nie obchodzi ta wojna bardziej niż nas wojna w Syrii. To że my Polacy, coś tam już widzimy, to nic nie znaczy, bo się nikt z nami nie liczy. Kasandra też widziała.

  2. Moim zdaniem zaczęliśmy fetyszyzować demokrację. To jedynie narzędzie, narzędzie sprawowania władzy. Jest jak cegła, jeden wstawi ją w ścianę, drugi będzie ją w ciemnym zaułku sprzedawał. Zapomnieliśmy, albo nie chcemy wiedzieć, że aby demokracja była sprawna, wymaga paru drobiazgów, dominującej klasy średniej, sprawnego sądownictwa, a przede wszystkim elementarnej moralności. Tzw. 'liberalna demokracja’ dziś te wszystkie podstawy niszczy, zostaje fasada, za którą załatwiane są większe i drobniejsze geszefty, bez oglądania się na głoszone reguły. Wojna w Ukrainie wyniosła ten fałsz na powierzchnię. 'Król jest nagi’ wołano od dawna, dzisiejsza sytuacja to szansa, że ktoś zareaguje.

  3. Witam z mojego poranka po wybudzeniu przez myśliwce okupantów krążące nad moją chałupą…

    Ma Naczelny 1000 % racji pisząc: Po wygodnych i leniwych czasach nadszedł moment próby. Oddziela się ziarno od plew i proces ten jest bolesny.

    Wojna trzecie, światowa i hybrydowa trwa od roku 2001, i teraz zaczęła wchodzić w okres „bardziej widoczny”…

    Kapitalizm ostatecznie zdycha, ale w odróżnieniu od naszych dowcipów z lat 70-tych i 80-tych „śmierć nie jest piękna”…

    Następuję oddzielanie ziarna od plew, następuje „czas na wszystko” – czyli jak pisał Kohelet…

    Przyszedł czas na oddzielenie kowidiotów podpisujących cyrografy dobrowolności szczypania od bardziej sceptycznych i „niewierzących”…

    Przyszedł czas oddzielania faszystów od ludzi porządnych…

    Przyszedł czas oddzielania Polaków od reszty wspomagającej banderowców i innych obcinaczy głów… (wszak pamiętamy jak pewna fundacja zbierała „na Syrię” i wspomagała dajeszowców)…

    Przyszedł czas na oddzielanie ludzi rozumnych od tych z mózgami spapranymi środkami masowej idiotyzacji…

    PS
    Z resztą wstępniaka nie polemizuję – bo trzeba by go bardziej rozwinąć – pokazując Czytelnikowi jak wielką „ustawką” są „sankcje”, i o co w tym wszystkim chodzi…

  4. Prognoza własna – Rosja przegra ta wojnę. Putin nie dożyje końca marca. Ukraina odzyska Donbas, przy sprzyjających okolicznościach również Krym.
    Nareszcie świat dowie się o zamachu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Oczywiście cała wina zostanie zrzucona na trupa Putina.

    PS: Gdyby Polski rząd miał jaja ,upomniałby się o Okręg Kaliningradzki, który kiedyś należał do Polski. Te rosyjska baza wojskowa jest wielkim niebezpieczeństwie militarnym dla Polski.

    http://nie-wierze-nikomu.pl/index.php/wojna-na-ukrainie/76-wojna-na-ukrainie-codzienne-wiadomosci-i-analizy

  5. Nic się nie wali. W maskach, i na dworze, widzę często nawet młodych ludzi. Znajomi mówili, że trzeba się szczepić trzecią dawką, a rząd i opozycja wcale nie zrezygnowali z obowiązku szczepień dla wszystkich, księża mówią, że „pandemia” już z nami zostanie. Tak, że wielki reset umysłów trwa w najlepsze. Cenzura też postępuje, już nie można komentować artykułów w rodzaju: „Brytyjczycy masowo ruszyli po bostery”.

  6. Odpowiem. Bez końca. Nie miejmy złudzeń, że partykularne interesy wielkich państw sa ważniejsze niż państwa mniejsze i mniej znaczące. Przykład Niemiec, dla mnie irytujący, jest pokazem słabości i bezradności tego państwa. Już pisałem kilka dni temu, że to właśnie Niemcy powinny pierwsze poszturchiwać Putina. Ale nie ma tego. Nawet broń sprzedają przez Holendrów. Dobrze, że jednak się zdecydowali, łaskawcy. Nie wiemy pewnie wiele o tym ile iw jakim zakresie broń jest dostarczana. To, że Niemcy chcieli budować wspólnotę pod swoim przywództwem to jeszcze nie problem. W czasie pokoju możliwe, że to miałby sens(jakiś realny lider, który pokazuje kierunki w jakim mamy zmierzać), ale w czasie takim jak teraz (realny lider) Niemcy zachowują irracjonalnie bardzo strachliwie. Co dla mnie jest właśnie pokazem słabości. Wielkie Niemcy uginają kark przed biedaszybami z Kremla. To smutna konstatacja. Wiem, kasa najważniejsza, a inwestycje w Rosji Niemców i Rosjan w Niemczech są spore, ale jak to w tym powiedzeniu: „Pieniądze to nie wszystko”.

  7. Przeczytajcie koniecznie najnowszy tekst red. Samcika w „Subiektywnie o finansach” . Ten o ekonomicznych sankcjach na Rosję, a zwłaszcza o zablokowaniu jej rezerw walutowych.
    MA-SA-KRA!
    Tak jak tu napisałem: jeśli to wejdzie (a już jest postanowione) , to juz po Putinie. I to raczej szybciej niż później.

    1. Owszem. Już po Putinie. Tylko ośmielę się dodać, że wtedy również już po Syrii. Nic nie powstrzyma wiadomych sił przed zaprowadzeniem tam demokracji, jak w Iraku, Libii. A świat palcem nie kiwnie. Kto nie umiera na ekranie, ten nie umiera wcale.

  8. No właśnie , też uważam, że absolutnie nic się nie wali , powiem więcej ,przegraliśmy na całej linii. Na razie jest cisza , covid rozpłynął się jak kamfora , ale to tylko przerywnik. Zresztą kto przy zdrowych zmysłach , po tak ogromnym sukcesie globalnej polityki zarządzania strachem teraz odpuści ? Ten Projekt jest już zresztą bardzo bliski finalnego celu ( w ciągu kilkunastu miesięcy zakończy się etap implementacji do systemu ,cyfrowych walut ).

    1. Cyfrowe waluty? Po wojnie w Europie? Zapomnij.
      Ludzie widzą, że wojna najpierw bije w elektroniczne systemy płatnicze.
      Ja raczej zwrócę uwage na fakt, że wczoraj zwrociłem uwagę na atomowe zagrożenie ze strony Putlera, ktory licytuje już o swe życie, a dziś właśnie w to zagrał.
      Czyli wszystko się teraz rozstrzyga.

  9. Prawdopodobnie najgłupszy wpis w całej historii dziennika zarazy.
    Putin zapewne jest bandytą ale kudy mu do takie Georga Busha, Billa Clintona czy Barraka Obamy, nie wspominając już o wczesniejszych prezydentach tego bandyckiego państwa które nieustannie, od czasu Pearl Harbour bombarduje jakies panstwo na swiecie. Chyba juz prześcigneli Hitlera i Stalina razem do kupy w ilości zakatrupionych, sorry, chciałem napisać zdemokratyzowanych, przedstawicieli gatunku ludzkiego.
    A ukraincy płacą za głupotę, zresztą wkrótce zapłacą za swoja głupotę Polacy.
    Tylko znacznie bolesniej.
    A tymczasem zdradziecki rząd RP, będący na usługach amerykańskich banksterów, pod osłoną wojny na ukrainie przygotowuje Polakom covidowy strzał kończący. We wspólpracy z WHO.
    Jak nie wyparują jako tarcza poswięcona w imię fałszywej przyjaźni swego nowego pana to ich wyrżną rezuni zza Buga, obficie sie teraz wlewajacy w granice Rzeczypospolitej na zaproszenie entuzjastycznie ich witajacego ogłupiałego ludu Polski.

    1. Uważaj, bo ci ukraińscy Romowie drugi czołg pod…wędzą, putinowski trollu.🤣
      A nie, drugi też już wam rąbneli wraz z calym szpejem….🤣🤣🤣
      To teraz uważaj na trzeci, ruski agenciaku … I od razu na czwarty, żeby jego załoga nie poszła żebrać o paliwo na posterunek ukraińskiej policji .
      P.s. Swoje olginowskie rubelki na zielone już wymieniłeś, JaSzka? Bo wiesz, pojutrze po 200 rubli za dolara to będzie ci ciężko.
      P.s 2. Putin srutin…🤣🤣🤣.
      Jego już przecież prawie nie ma. Nawet Japonia was już od SWIFTA odcięła…

  10. Na razie wszystko idzie całkiem dobrze! Banderowcy strzelają do siebie i do zwykłych obywateli Krainy na U. Coraz więcej ludzi „dojrzewa”, kolejne miejscowości zaczynają proces denazyfikacji.
    Najgorzej u nas. Nasze władze dostały amoku banderowskiego!
    Jewrosojuz strzela sobie w obie stopy, gdy Amerykanie wprowadzają sankcje „kosmetyczne”.
    Nic nienormalnego – tylko biznes! Wszak USA BARDZO zależy na jak największym osłabieniu Europy…
    Jutro powinno być jeszcze lepiej – żeby tylko znajomej Naczelnego jakaś banda ukraińców (banderowskich ścierw) nie rozwaliła w Kijowie! Bo tam banderowcy robią pogromy!

  11. Pogromy pogromami (biedne Buki), a tymczasem w Moskwie jeszcze przed otwarciem sesji jeden z banków sprzedaje dolary już po 183 ruble (w piatek po 83 rb). A to nawet nie początek początku. Zajączki Łuki też cieniutko…
    Tak więc te 200 rb za dolara, ktore przewidywałem tu wczoraj, jest w pełni realne. No cóż. Jak to powiedzieli Turcy przymykając cieśniny: kto kocha róże, musi polubić ich ciernie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: