27.08. Maseczki: kreatywność + szaleństwo = śmiech pokoleń

27 sierpnia, dzień 177.

Wpis nr 166

zakażeń/zgonów/ozdrowień

64.689/1.010/44.097

Dziś dzięki inspiracji Marcina Markiewicza przegląd ludzkiego podejścia do noszenia masek. Przyszłe pokolenia będą z nas pękały. Już w kwietniu przewidywałem, że będzie jazda. Dziś będzie więc graficznie. Zdjęcia pochodzą prawdopodobnie w większości z marketów amerykańskich, ale końcówka – niespodzianka: polska. Zaczynamy, z próbami opisu.

Nr 1. Na początek coś prostego – wersja „jak oddychać przez woreczek foliowy” (dekonstrukcja mitów o ulubionym sposobie wyroków mafii).
Nr 2. Na kubeczek do lodów…?
Nr 3. Wersja na Kongres Kobiet
Nr 4. Na Nałeczowiankę. Nanananana…
Nr 5. Papierowy dziobak?
Nr 6. Tu była kiedyś kordła, kołdra, czy jak kto woli
Nr 7. To proste – Harlem shake
Nr 8. Na kuchenną myjkę
Nr 9. Niebinarna ze skrzydełkami
Nr 10. Na „cukierek czy psikus?” Była propozycja, że „na teściową”, ale ja swoją lubiłem.
Nr 11. Ekologiczna
Nr 12. Obcy, ósmy w kolejce
Nr 13. Deep blue. Gdzie płetwy?
14. Na szpaka. Pszczelarska, na duże korony.
Nr 15. Na celebrytę. Szymon Majewski po przygodach aktora Karolaka wyrzuconego z IKEA za niemanie maseczki proponuje wersję maseczki by można było pod nią poznać celebrytę. Dobre. Polskie
Nr 16. Na Jerzego, maska ASG. 40 zł – wieczna. Salut c’sest encore moi, w metrze. Maseczka z kratką ze stali – nikt się nie dowali. Można oddychac swobodnie. Nawet ma ochronę na uszy – zdzwionej i przestraszonej, acz pytającej pani w tramwaju wcisnąłem, że tak trzeba, bo 30% wirusa przenosi się przez… uszy. Można też więc prozdrowotnie ich nie myć.
PS. Powyżej zdjęcie porównujące wielkość wirusa z gęstością włókien maseczki chirurgicznej. Uznane za fake, ponieważ wirus przenosi się (jeśli już) drogą kropelkową, a cząsteczki cieczy transportujące wirusa przy kaszlu czy kichaniu są na tyle duże, że maseczka je zatrzymuje. A więc nie można się zakazić inaczej niż przez kichanie, kaszel i… śpiewanie. Dlatego zniknęli wszyscy grajkowie z metra? Ale z maską mogą już pośpiewać i nawet się człowiek nie zorientuje, że fałszują. Tak, że jeśli nie kaszlesz, nie kichasz i nie śpiewasz, maski nie spełniają żadnej funkcji ochronnej.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: