5.09. Kowidkowe złudzenia. Nie tylko optyczne.

5 września, dzień 552.

Wpis nr 541

zakażeń/zgonów

2.890.484/75.372

W ramach motywowania do szczepień trafiliśmy i do szkół. W Zielonej Górze w III liceum ogólnokształcącym ogłoszono konkurs na najbardziej zaszczepioną klasę. Jest o co się szczepić – pierwsze miejsce to 5.000 zł na klasę, drugie miejsce – 3, zaś trzecie to dwa tysiące. Już miałem sobie zarzucić przypominajkę, by zobaczyć jak to podziałało, a tu źli ludzie przebili. Niejaki Wojciech Spychała ogłosił zbiórkę dla najmniej wyszczepionej klasy w tym liceum. Wyścig w dwie przeciwne strony musi być przeciekawy, zwłaszcza, że na dziś zbiórka dla nieszczepów to 10.048 zł. Zawsze można się dorzucić. Jest duch w narodzie.  

Czasami dla sportu warto wrócić do wcześniejszych wypowiedzi dzisiejszych ekspertów, zwłaszcza kiedy dotyczy to pandemicznych jastrzębi. Ja sobie od czasu do czasu puszczam Szumowskiego albo prof. Guta, czy Simona, którzy nabijali się z paniki a teraz stoją na jej czele. Teraz Horban, poczytajmy z czasów szczepionkowego optymizmu: „Zaszczepieni na Covid-19 nie będą zarażali, bo nie będą zakażeni.” Kiedyś to wszystko zdawało się takie proste… No właśnie, właśnie minął szczyt zapowiadanej czwartej fali. A tu nic. W internecie wiele szydery z tego powodu, ale ja uważam, że nie należy drążyć tematu, bo jeszcze sobie przypomną.

Ale żarty na bok. Wszyscy mówili o fali ponadnormatywnych zgonów z przełomu roku. Wzrosty się zatrzymały, sporo spadło, ale wypłaszczyło się wcale nie na poprzednim poziomie, ba – źródło tych zgonów wciąż bije i jest ukryte pod pojęciem długu zdrowotnego stworzonego decyzjami administracyjnymi dotyczącymi zdrowia publicznego. Dziś średnio tygodniowo 260 zgonów więcej niż w latach poprzednich, w dodatku nawet w porównaniu do pandemicznego roku 2020.

Czwarta fala idzie wielkimi, acz dziwnymi krokami. W Drawsku Pomorskim ognisko kowida w tamtejszym szpitalu. Ognisko rozpalił zaszczepiony kowidianin, wpuszczony do szpitala po dwóch ujemnych testach. Jak żyć, panie premierze?

Walczą również przedszkola. Każde w swoim stylu. Mamy tu regulamin takowego. To, że zakaz spędzania czasu na powietrzu w ogrodzie, to norma. Przecież lepiej by dzieci traciły odporność w zamkniętych salach, niż latały po powietrzu. Ale żeby zakaz mycia zębów? Czyli szczerbaci, ale za to zdrowi?  

Zaglądamy do kryminałków. Znak czasu. Jak się ogląda te filmy o brutalnych gangsterach to człowiek się odkleja od rzeczywistości. Przynajmniej u nas. Polski gang zajmował się nielegalną produkcją… proszku do prania. Nie wiem czy się śmiać czy płakać, bo jak może wyglądać nielegalna produkcja proszków do prania? Co, udawali niemiecką chemię?

Pora wrócić nad znaną granicę. Już były zapowiedzi głównie ekologów, że przez ten płot będą cierpieć zwierzęta, które mają zaplątać się w drut kolczasty. I od razu pojawiły się zdjęcia pierwszych ofiar. Znów ikoniczne zdjęcie. Tym razem padły jeleń zaplątany w kolczatkę. I pełno wpisów o okrucieństwie straży i pisowskich siepaczy. Okazało się, że zdjęcie jest rzeczywiście ikoniczne, to znaczy nie ważne czy prawdziwe. No bo jeleń jest z granicy słoweńskiej i leży tak już z pięć lat, bo zdjęcie jest z 2016 roku. Ale tu przecież chodzi o prawdę czasu a nie prawdę migawki.

Graniczna propaganda odnosi skutki. Ja spotkałem w internecie deklarację pewnego profesora, że ten się wypisze z narodu, jak Polacy zaakceptują tę zbrodnię, która się odbywa na granicy. Niestety chyba się będzie musiał wypisać. Trzeba dopilnować, bo to może być ciekawe, taki akt apostazji narodowej. Szykuje się profesor-bezpaństwowiec. Ale z drugiej strony 34% Polaków uważa, że Frasyniuk miał rację nazywając pograniczników watahą psów i śmieciami.

Skoro już wylądowaliśmy na granicy, to pora na kończące cytatki. Dużo dobrych rad, jak rozwiązać ten kryzysik: Pierwsza od „Wszyscy umrzemy”: „A jakby tak wpuścić tych Afgańczyków, wtedy amerykańskie wojska uciekną, my przejmiemy ich sprzęt, a Afgańców zawiezie się do Niemiec?”. Druga też smaczna i równie międzynarodowa, od Cezarego „Trotyla” Gmyza: „A może po prostu zrobić tak jak Erdogan i Orban? Powiedzieć Niemcom, że nie mamy już sił i środków na zabezpieczanie wschodnich granic Unii i puścić całe to towarzystwo Autostradą Wolności na dwa tygodnie przed wyborami Bundestagu wprost do Berlina?

I na koniec moje ulubione, bo o pojmowaniu religii przez ateuszy. Tomasz pisze: „Znam paru antyklerykałów (nie mylić z ateistami). To z reguły najgłupsze osoby w grupie. Wierzą, że 2/3 budżetu Polski idzie na Fundusz Kościelny, a reszta na pensje katechetów. Inne wydatki państwa finansuje Owsiak.”

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim bloguDziennik zarazy”.

4 thoughts on “5.09. Kowidkowe złudzenia. Nie tylko optyczne.

  1. W moim otoczeniu jest również paru antyklerykałów. Rzeczywiście potwierdza sie regula , ze to najgłupsze jednostki w grupie

  2. Nie dalej jak wczoraj w Informacjach Polsatu podano, że 1/4 przyjmowanych na Covid 19 w szpitalach to ludzie zaszczepieni. Reszta to nie szczepieni. Choć wydaje się to dziwne i tak chorują, ponieważ osłabiony organizm ich własnymi chorobami przewlekłymi nie jest w stanie się bronić. Co ciekawe tej samej metodologii nie zastosowano wobec niezaszczepionych. I tak się chytrze manipuluje statystykami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: