19.04. Niedzielski się rozmyślił

19 kwietnia, dzień 778.

Wpis nr 767

zakażeń/zgonów

266/0 (hmmmm, koronawirus w odwrocie – wystarczyło tylko przestać testować)

Wieść gruchnęła. Minister Niedzielski ogłosił, że nie będzie przyjmował dalszych partii szczepionek. Jedni zaczęli triumfować, że presja ma jednak sens, bo mówiono o tym szaleństwie zakupowym od dawna. Sam, nie przymierzając, pisałem o tym, że już w magazynach zalega 25.000.000 dawek, zaś władze zamówiły kolejne 70.000.000.

Najpierw popatrzmy na narrację. Co wynika z tego co powiedział minister? Wychodzi powolutku to, co tam w tych umowach było podpisane. Okazuje się, że płaciliśmy z góry i zamawialiśmy mocno na przód i na wyrost. W umowach nie ma możliwości się z tych zamówień wymigać. Minister oświadcza: „Niestety, tutaj spotkaliśmy się z kompletnym brakiem elastyczności po stronie producentów. Nie było takiej sytuacji, żebyśmy mogli poważnie zmienić warunki tego kontraktu, a ten kontrakt był podpisywany w sytuacji kryzysowej. Można było powiedzieć, że nie mamy aż takiej swobody podejmowania decyzji w tym kontrakcie”.

W ogóle cała wypowiedź ministra to jakieś kuriozum. Wychodzi na to, że producenci chcą nam wcisnąć towar, którego nie zamawialiśmy, nie chcemy i w ogóle o co chodzi? Minister powołuje się na to, że „kupowaliśmy wszyscy” w UE i nawet skarży się do (na?) panią Komisarz. Czyli to nie my – to Unia kazali. No, ale jak pamiętam, to sukcesy w kupowaniu preparatu szły na początku na konto naszej polskiej (a nie unijnej) zapobiegliwości. Gdy był szał zakupowy, poganiany paniką każdy rząd przed swoim narodem tłumaczył się, jak bardzo walczy o większe przydziały. A teraz, że fe?

Ale wróćmy do tego co widać – Niedzielski w swojej opowieści powołuje się na okoliczność tzw. „siły wyższej”. Chciałem dodać, że na to samo powoływano się zamawiając szczepionkę, rezygnowano z normalnych procedur przetargowych, dopuszczono nieprzebadany do końca preparat właśnie tłumacząc to niezwykłe poluzowanie procedur tym, że sytuacja jest wyjątkowa, niezależna od naszej woli i trzeba reagować natychmiast. I jak te okoliczności wystarczyły, by umotywować zakup, to teraz mają wystarczyć, by z niego zrezygnować. W tym wypadku „siłą wyższą”, czyli okolicznościami nagłymi, nie do przewidzenia jest to, że wirus się wycofał. Co oznacza, że żadna ze stron nie przewidziała takiej prostej możliwości. Choć wcześniej władze zarzekały się, że tylko szczepionki wirusa przemogą.

PR-owsko numer jest niezły. Wychodzi na to, że jakieś chamy chcą nam wcisnąć trefny towar, a my się tu opieramy i demaskujemy, bo dbamy o publiczny pieniądz. I jakoś ginie pytanie: kto i po co nakupował tego towaru jak głupi Jasiu pączków? Kto powołał specjalny zespół ds. szczepień, z którego wychodziły rekomendacje na zakupienie szczepionek w ilości 6-7 na Polaka? Pal licho z zakupami wtedy jak panikowano, ale potem, jak fala szczepień zaczęła opadać? No co, już na samym początku zamówiliśmy z taką górką? I teraz nie możemy się wycofać, bo „producenci dali odpór”.

Producenci dają odpór bo mogą. Mają to zagwarantowane w umowach. Widziały gały co i ile brały. I teraz co? Że tamci źli, a my – super? Łatwo się wydaje publiczne pieniążki, co? A kto za to odpowiada? I od razu – nie dajmy się zmylić, że jacyś tam urzędnicy, nie dajmy się w razie czego zwieść ewentualnym zrzucaniem z sań jakiś kmieci. Skupmy się na woźnicy. Tak jak z niesławną Radą Medyczną: też dawali „tylko” rekomendacje, a jak wyszło szydło z sanitarystycznego worka to się zwinęli. Czyli oni tylko doradzali (nota bene byśmy wciąż jeszcze byli w lockdownach i kwarantannach, bo pamiętajmy, że odeszli bo się ich zamordystycznych pomysłów rząd nie wystarczająco słuchał), ale decyzje podejmowali decydenci. A decydenci mówią – takie dostaliśmy rekomendacje od ekspertów. Wychodzi krąg niewinnych. Miliardy poszły w błoto, 200.000 ludzi do piachu i nie ma winnych. Przyleciała na miotle wiedźma kowidowa, chuchnęła, cmoknęła, namieszała i odleciała. Siła wyższa, znaczy się.

Gdyby w Polsce, i na świecie, istniały „wolne media”, to mielibyśmy teraz serię dziennikarskich śledztw. W końcu przepadło kupę kasy, nawet Niedzielski „szczyci się”, że dało się (hura!) rozdać wiele milionów szczepionek i nie zmarnowały się. To znaczy gramy „na Murzynka”, bo daliśmy to do Afryki, która się zaszczepiła, nota bene w paru procentach, i nie przeżyła jakoś 65 fal i 600 wariantów. A więc dla mediaworkerów to byłaby żyła złota. Kto podejmował decyzje o wielkości zamówień, w jakim trybie, na podstawie jakich danych i kryteriów? Gdzie są dziś ci hojni nie ze swojej kieszeni? Czy zespól działa? Czy czeka w odwodach? Kto analizował te umowy pod względem prawnym, finansowym? Nazwiska! – jak mawia Balcerowicz.

No i zasadnicza historia – czy decyzje o zamówieniach na lata naprzód podjęto za jednym razem, na przełomie 2020/2021, czy na kilka razy? No bo jak na kilka razy to jest afera, rzekłbym łapówkarska. W przypadku zamówienia na samym początku takich transz, jak te 70.000.000 na rok 2022, to można się było pomylić, bo eksperci twierdzili (gdzież oni teraz? nazwiska!), że szczepionka jest uniwersalna, na wszystkie warianty. Ale później widziano już, że wspomniani eksperci się pomylili, i na każdy warianto-podwariant mutacyjny potrzebna jest inna, dedykowana szczepionka. W tym wypadku zamawianie z góry jeszcze nie istniejącej (nie przebadanej), nie wiadomo jakiej i czy działającej na aktualną mutację szczepionki jest co najmniej dowodem beztroski.                 

Mało tego – decydenci w tych obszarach śmiertelnych zaniedbań i błędów paradują teraz – jak widać – w płaszczach szeryfów, którzy bronią obywateli przed spekulantami. Spekulantami, z którymi sami podpisywali przecież poniżające i ubezwłasnowalniające umowy. Nieśmiało się zapytam – jakie są przewidziane umową kary za niedotrzymanie zobowiązań ze strony rządowej? Bo wiemy z przesłuchów, że odpowiedzialność producentów jest znikoma. Kto je zapłaci i z czyich pieniędzy?

Jednak prawdziwa jest zasada – im większa finansowa wpadka za publiczne pieniądze, tym bardziej, wprost proporcjonalnie rośnie brak odpowiedzialności za nią. Ale to, że winni temu będą teraz robić za skrupulantów w imię dobra publicznego, to już gruba przesada. Teraz przynajmniej wiadomo, czemu tak trudno było się dobrać do tych umów. Nic dziwnego – są one pokazem bezsilności (chcę wierzyć, że bezinteresownej) władz państwowych na skalę światową. Też na ich miejscu ukrywałbym tak zawstydzające i kompromitujące dowody.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

8 thoughts on “19.04. Niedzielski się rozmyślił

  1. Kopie Pan leżącego (i kwiczącego). Jakieś wskazówki co trzymający waaadzę powinni zrobić, pls. Chyba przeprosin nikt nie przyjmie od waaadzuni.

  2. Ale ma Pan kontakty z mediami? TV Republika, DoRzeczy, wPolityce. To przecież media niezależne, NIEZALEŻNE, od władzy, od jej pieniędzy, kontaktów i wpływów. No to dzieła. Brać wiedzę na bary i rozpracować te wszystkie afery!!! Pokazać kto, kiedy i na jakiej podstawie podpisywał umowy, aneksy, podejmował decyzję. No to czekam, Panie redaktorze, na działania!!!

    1. Republika i wPolityce są bardziej prorządowe niż niezależne, same brały ostry udział w propagowaniu szczepień… ależ tam argumenty padały! Że jak się nie zaszczepisz, toś nie patriota, zbir od Putina, egoista itd.
      W DoRzeczy pojawiają się dość liczne głosy krytyczne przeciwko sanitaryzmowi i to od dawna (choć też nie brakowało tekstów pochwalnych – ale to dobrze świadczy o tym medium, że dopuszcza różne stanowiska do głosu). Natomiast DoRzeczy jest zbyt słabym i biednym medium, żeby przeprowadzić takie dziennikarskie śledztwo na bardzo wielką skalę i skutecznie to nagłośnić.
      Koniec końców – małe pisma mogą zrobić co najwyżej robotę pozwalającą na pozbieranie i zachowanie jakiejś części dostępnych dla nich informacji, które kiedyś mogą dla kogoś innego posłużyć jako przyczynek do większego śledztwa – jak już nie będzie nad tą sprawą wielkiego parasola ochronnego. Czyli za jakieś 50-70 lat 🙂 (na kanale „sprawa dla historyka” – oglądalność 0,5% 🙂 🙂 🙂 ). Na duże akcje niestety nie stać DoRzeczy… ani innych blogerów 🙂

  3. Powtórzę co już pisałem. Ja wiedziałem że sz…pionka na coś co jest z tej samej grupy co grypa to jest może i dobra na bieżącą mutację a w przyszłym sezonie będzie bezużyteczna. A oni NIE WIEDZIELI? To znaczy że ja jestem geniuszem i poproszę szybciutko o Nobla z medycyny. Acha i jeszcze z ekonomii bo oni nie wiedzieli że wydawanie miliardów na taki zakup po 6 dawek na każdego obywatela, to tylko niepotrzebnie rujnuje budżet a ja i zapewne setki tysięcy innych ludzi wiedzieliśmy to od początku. Więc jesteśmy teraz niczym Skłodowska-Curie, należy nam się Nobel w dwóch dziedzinach, przewidzieliśmy coś czego najtęższe naukowe głowy nie potrafiły odgadnąć.
    To jest po prostu dowód ostateczny na to że medialni naukowcy są tylko odbiorcami funduszy przydzielanych przez biznes medyczny a kto chce ich słuchać ten będzie zimą w sandałach chodził.

  4. Podpisywałem kiedyś umowę leasingową no i coś tam miałem ustalone na gębę. Jak przyszło co do czego to osoba z która ustalałem już nie pracowała. W banku pani ci obiecuję cuda na kiju a potem to jakiś inny dział się zajmuje i ustalenia można w buty wsadzić. Ostatnio przymierzałem się do wynajmu auta i tam też jakieś kary umowne = 3 miesięcznemu czynszowi ale pan mi obiecuje że się dogadamy. Więc ja mu mówię to dogadajmy się od razu i wpiszmy w umowę jednomiesięczny czynsz. A to tak to się nie da. Wniosek? Każdy kto prowadził biznes albo podpisywał cokolwiek wie że jak coś jest w umowie to nie do ozdoby tylko żeby cię w skarpetach puścić. Dlatego uważam powinien być test na ministra. Prowadzenia warzywniaka przez pół roku. Jestem pewny że ci de.bile po miesiącu by położyli ten biznes. A się qu…wy pchają do rządzenia krajem.

  5. …nasz BOHATER(!) postawił się Fajzerowi dwa tygodnie po tym gdy oddał całą władzę ministerialną WHO. Teraz to oni będą decydować ile, komu jakie preparaty dać i gdzie mamy nosić maski w czasie kolejnych lokdałnów. Z punktu widzenia USA, to naprawdę obojętne czy zginiemy od eksperymentalnych preparatów z jadem kobry, czy od bomb. Liczy się cel: 1-10% populacji.
    Dla tych co przysnęli w ciągu ostatnich dwóch lat, przypominam: za rok czeka nas ciekawe wydarzenie
    pt PRZEBIEGUNOWANIE. Wystarczy wytrzymać jeszcze rok nonsensów a potem będzie już … z górki…lodowej…

    1. Skąd wy się ludzie bierzecie?
      Jad kobry w eksperymentalnych preparatach? :):):) Tych na Cov ? Do takich odkryć już doszliście?
      Przebiegunowanie za rok? Ktoś to potrafił wyliczyć ? Jak masz taką wiedzę to nie sprzedawaj jej na blogach tylko nakupuj żywności za cały majątek sprzedasz w przyszłym roku z wielokrotnym przebiciem. Nie zapomnij nabrać kredytów. Jak wszystko zamarznie to nie będzie komu spłacać. Będziesz bogaty. Niestety rozumu kupić się nie da.
      Szcześniakowi matula maturę za gęś kupiła. Maturę ma z rozumem jak widać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: