21.06. Szwedzki model

21 czerwca, dzień 110.

Wpis nr 99

zakażeń/zgonów/ozdrowień

31.931/1.356/16.683

69. dzień czekania na pieniądze od Trzaskowskiego

Pod koniec kwietnia w swoim wpisie pt. „SBB”, a dotyczącym odmiennych strategii trzech państw – Szwecji, Brazylii i Białorusi – obiecałem, że wrócę do tematu i zobaczę czy miały rację nie wprowadzając ostrego lockdawnu, polegając na wykreowaniu odporności stadnej. Szwecja nie wprowadziła nakazów i rozporządzeń, tylko informację jak unikać wirusa, odwołała się do odpowiedzialności obywateli. Dziś pora na bilans w Szwecji (pozostałych krajów nie podejmuję się tu zestawić, bo dane z nich są mocno niepewne).

Zacznijmy od tego, że oczywiście nie tylko ja, ale i cały świat obserwował z drżeniem sytuację w Szwecji. Z drżeniem, bo gdyby się okazało, że „Szwecja miała rację”, to rządy wielu krajów z ostrym lockdownem miałyby kłopoty z wytłumaczeniem się z nadreakcji na wirusa. Dlatego widziałem już pewną wyprzedzającą nagonkę na Szwecję: a to że sobie nie poradzi, że idzie na śmierć, że się waha ze strategią i/lub z niej wycofuje. Nawet doszło do oskarżania Szwedów o niecne praktyki eutanazyjne, jakby to coś miało wspólnego z rozprzestrzenianiem się i śmiertelnością koronawirusa.

Bilans statystyczny nie jest jednoznaczny – jeśli wszystkie podstawowe dane (zakażenia i zgony) „zważyć” przez ilość mieszkańców, to Szwecja wychodzi lepiej w zakażeniach od Hiszpanii i Białorusi, zaś w zgonach lepiej od Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch. „Sukces” Szwecji jest przez innych relatywizowany przez jej specyfikę, na którą ma się składać niska gęstość zaludnienia i duży udział jednoosobowych gospodarstw domowych (33% Szwedów to single). W Szwecji głównie chorują na koronawirusa starsi ludzie i mieszkańcy domów opieki, czyli standard. Szwecja ma duży odsetek ludzi starszych, ale odwrotnie niż Włochy – z mniejszą liczbą chorób przewlekłych, mających niebagatelny wpływ na zgony pokoronawirusowe. Nie mniej argumenty te zdają mi się być zbierane po to by uzasadnić fenomen Szwecji w ten sposób, że to nie jej strategia, ale specyfika spowodowała, że mają podobne wyniki do krajów które poszły w lockdawn.

Co dziwne, gospodarka szwedzka, która nie była poddana zamknięciu ucierpiała nie mniej niż w krajach z lockdownem, a więc nie wiadomo czy było warto się nie dać zamknąć. U Szwedów ma spaść PKB od 7 do 10%, czyli jak w średniej europejskiej. Oczywiście nikt nie wie ile by spadł jakby poszli w lockdawn.

Szczyt pandemii podobno już przeszedł przez Europę, ze stabilną lub rosnącą krzywą zostali się tylko Szwedzi i… my. Czyli ich strategia stadnej odporności przyniosła podobne efekty dynamiki wzrostu zakażeń jak nasz ostry lockdown. No ale oni poszli na spontan, my zaś na twarde „wypłaszczanie”, za które teraz płacimy. Gdy Europa już się otwiera (łącznie z turystyką) w Polsce dynamika zakażeń jest wciąż rosnąca (choć ilościowo reszta nam może buty czyścić), co spowoduje, że będziemy „odstawać” negatywnie od reszty. Ale taka to cena za nasza strategię – zmarło nas znacznie mniej (proporcjonalnie do Niemców trzy razy mniej, do Szwecji 15 razy mniej, 20 razy mniej niż w Wielkiej Brytanii, 17 razy mniej niż we Włoszech i Hiszpanii). Jednak nasze zamknięcie wydłużyło cały proces wzrostu, szczytu i opóźniło proces opadania krzywej zakażeń, bo otwarcie go wyraźnie skracało.

Jak już pisałem nigdy się nie dowiemy kto miał rację, a to głównie z powodu różnej strategii testowej krajów, niepewności co do tego co tak naprawdę wskazują testy oraz różnych sposobów klasyfikacji zgonów spowodowanych przez koronawirusa przyjętych przez różne kraje.

W końcu sama WHO pochwaliła Szwecję, za jej strategię, określając ją mianem „strategii przyszłości”, co oznacza, że w przypadku następnych „fal” będziemy się zachowywać jak Szwedzi. Nie damy się zamknąć w domach, nie damy zamknąć gospodarki, zastosujemy jakiś zdroworozsądkowy distansing i będziemy żyli z tym wirusem. Tak jak pisałem od samego początku tego „Dziennika zarazy”.

PS. Tydzień temu premier Norwegii stanęła w prawdzie i przeprosiła naród za nadmierny lockdawn, gdyż „uległa propagandzie”. Za to właśnie czasem lubię Skandynawów. Erna Solberg przyznała rację działaniom Szwedów w jak się wyraziła „walce z rzekomo pandemią”.

Aaaaa, nie słyszeliście państwo nic o tym? No cóż…

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.   

2 thoughts on “21.06. Szwedzki model

    1. Mam dziesiątki wypowiedzi dokładnie odwrotnych, także ze strony szwedzkich epidemiologów. Niektóre zacytowałem w linkach do artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: