24.06. Historia pandemii, cz. 5, czyli zanik dotychczasowych praktyk medycznych

24 czerwca, dzień 844.

Wpis nr 833

zakażeń/zgonów

348/7

Kolejna część publikacji Russela L. Blaylock’a pt. „Jaka jest prawda”, dzięki uprzejmości pana Mariusza Jagóry.

Wcześniejsza, pierwsza część była publikowana pt. „Jak medycyna zrezygnowała z nauki”, druga pt, „Bezprecedensowy atak„, trzecia pt. „Systemowe mechanizmy wzmocnienia wirusa„, część czwarta pt. Jak mity płaskoziemców okazały się prawdą. Dziś część piąta pt.:

ZANIK LOGIKI, ROZSĄDKU I DOWODÓW NAUKOWYCH

„Czy dowody naukowe, starannie przeprowadzone badania, doświadczenie kliniczne i logika medyczna miały jakikolwiek wpływ na zaprzestanie stosowania tych nieskutecznych i niebezpiecznych szczepionek? Absolutnie nie! Drakońskie wysiłki zmierzające do zaszczepienia wszystkich ludzi na naszej planecie trwają nadal (z wyjątkiem elit, pracowników poczty, członków Kongresu i innych wtajemniczonych).

W przypadku wszystkich innych leków i wcześniejszych konwencjonalnych szczepionek będących w trakcie przeglądu przez FDA, niewyjaśnione przypadki śmierci 50 lub mniej osób spowodowałyby wstrzymanie dalszej dystrybucji produktu, jak to miało miejsce w 1976 roku w przypadku szczepionki przeciwko świńskiej grypie. Wobec ponad 18.000 zgonów zgłoszonych przez system VAERS w okresie od 14 grudnia 2020 do 31 grudnia 2021 oraz 139.126 poważnych obrażeń (w tym zgonów) w tym samym okresie, nadal nie ma zainteresowania zatrzymaniem tego śmiercionośnego programu szczepień. Co gorsza, żadna agencja rządowa nie prowadzi poważnego dochodzenia w celu ustalenia, dlaczego ci ludzie umierają oraz doznają poważnych i trwałych obrażeń w wyniku stosowania szczepionek. To, co widzimy, to ciągła seria przykrywek i uników ze strony producentów szczepionek i ich promotorów.

Wojna przeciwko skutecznym, tanim i bardzo bezpiecznym lekom i związkom naturalnym, które ponad wszelką wątpliwość udowodniły, że uratowały życie milionom ludzi na całym świecie, nie tylko trwa, ale wręcz przybiera na sile.

Lekarzom mówi się, że nie mogą podawać swoim pacjentom ratujących życie związków, a jeśli to zrobią, zostaną usunięci ze szpitala, pozbawieni licencji lekarskiej lub ukarani na wiele innych sposobów. Bardzo wiele aptek odmówiło realizacji recept na iwermektynę lub hydroksychlorochinę, mimo że miliony ludzi przyjmują te leki bezpiecznie od ponad 60 lat (w przypadku hydroksychlorochiny) i od kilkudziesięciu lat (w przypadku iwermektyny). Ta odmowa realizacji recept jest bezprecedensowa i została przygotowana przez tych, którzy chcą zapobiec stosowaniu alternatywnych metod leczenia, opartych na ochronie powszechnego dostępu do szczepionek. Kilka firm produkujących hydroksychlorochinę zgodziło się opróżnić swoje zapasy leku, przekazując je do Strategic National Stockpile, co znacznie utrudniło zdobycie tego leku. Dlaczego rząd miałby to robić, skoro ponad 30 dobrze przeprowadzonych badań wykazało, że lek ten zmniejszył liczbę zgonów od 66% do 92% w innych krajach, takich jak Indie, Egipt, Argentyna, Francja, Nigeria, Hiszpania, Peru, Meksyk i inne?

Krytycy tych dwóch ratujących życie leków są najczęściej finansowani przez Billa Gatesa i Anthony’ego Fauci, którzy zarabiają miliony na szczepionkach.

Aby jeszcze bardziej powstrzymać stosowanie tych leków, przemysł farmaceutyczny i Bill Gates/Anthony Fauci sfinansowali fałszywe badania mające na celu udowodnienie, że hydroksychlorochina jest niebezpiecznym lekiem i może uszkodzić serce. Aby udowodnić to fałszywe twierdzenie, naukowcy podali najbardziej chorym pacjentom z grupy Covid prawie śmiertelną dawkę leku, w dawce znacznie wyższej niż ta, którą zastosowali na jakimkolwiek pacjencie z grupy Covid dr Kory czy dr McCullougha i inni „prawdziwi” i współczujący lekarze, lekarze, którzy rzeczywiście leczyli chorych na Covid.

Kontrolowane media oczywiście zasypywały opinię publiczną opowieściami o śmiertelnym działaniu hydroksychlorochiny, a wszystko to z przerażeniem i udawaną paniką. Wszystkie te historie o niebezpieczeństwach związanych z iwermektyną okazały się nieprawdziwe, a niektóre z nich były niewiarygodnie niedorzeczne.

Atak na iwermektynę był jeszcze bardziej zaciekły niż na hydroksychlorochinę. Wszystko to, a także wiele więcej, zostało drobiazgowo opisane w znakomitej nowej książce Roberta Kennedy’ego Jr – „The Real Anthony Fauci. Bill Gates, Big Pharma i globalna wojna z demokracją i zdrowiem publicznym„. Każdy, komu naprawdę zależy na prawdzie i na tym, co wydarzyło się od czasu rozpoczęcia tego okrucieństwa, musi nie tylko przeczytać, ale i dokładnie przestudiować tę książkę. Ma ona pełne odniesienia i bardzo szczegółowo omawia wszystkie tematy. Jest to zaplanowana tragedia ludzka o biblijnych rozmiarach, dokonana przez jednych z najbardziej nikczemnych, bezdusznych psychopatów w historii.

Miliony ludzi zostały celowo zabite i okaleczone, nie tylko przez ten zmodyfikowany wirus, ale także przez samą szczepionkę i drakońskie środki stosowane przez rządy w celu „kontrolowania rozprzestrzeniania się pandemii”. Nie wolno nam ignorować „śmierci z rozpaczy” spowodowanej tymi drakońskimi środkami, która może przekraczać setki tysięcy. W wyniku tych działań miliony ludzi w krajach trzeciego świata głodowały. W samych Stanach Zjednoczonych, z 800.000 zmarłych, na których powołuje się biurokracja medyczna, znacznie ponad 600.000 zgonów było wynikiem celowego zaniedbania wczesnego leczenia, zablokowania stosowania wysoce skutecznych i bezpiecznych leków, takich jak hydroksychlorochina i iwermektyna, oraz wymuszonego stosowania śmiertelnych metod leczenia, takich jak remdesivir i stosowanie respiratorów. Nie licząc zgonów z rozpaczy i zaniedbań w opiece medycznej spowodowanych blokadami i procedurami szpitalnymi narzuconymi systemom opieki zdrowotnej.

Na domiar złego, z powodu wprowadzenia obowiązku szczepień wśród całego personelu szpitalnego, tysiące pielęgniarek i innych pracowników szpitali zrezygnowało z pracy lub zostało zwolnionych. Doprowadziło to do krytycznego niedoboru ważnych pracowników służby zdrowia i niebezpiecznego zmniejszenia liczby łóżek na oddziałach intensywnej terapii w wielu szpitalach. Ponadto, jak to miało miejsce w Lewis County Healthcare System, specjalistyczny system szpitalny w Lowville, w stanie Nowy Jork, zamknął swój oddział położniczy po rezygnacji 30 pracowników szpitala w związku z katastrofalnymi w skutkach stanowymi nakazami dotyczącymi szczepień. Ironią w tych wszystkich przypadkach rezygnacji jest to, że administratorzy bez wahania zaakceptowali masową utratę personelu, mimo że twierdzili, iż cierpią z powodu braków kadrowych w czasie „kryzysu”. Jest to szczególnie zastanawiające, gdy dowiedzieliśmy się, że szczepionki nie zapobiegły przenoszeniu wirusa, a obecnie dominujący wariant ma bardzo niską patogenność.”

Przed nami jeszcze kolejne odcinki:

6. Niebezpieczeństwa związane ze szczepionkami coraz częściej ujawniane przez naukę. Ponury bilans ujawnionych i potencjalnych NOP-ów.

7. Gorące i śmiercionośne partie szczepionek. Dlaczego jedni przechodzili szczepionki bez problemów, a inni chorowali i nawet umierali? Statystyka.

8. Dlaczego Fauci nie chciał przeprowadzić autopsji osób, które zmarły po szczepieniu? Przyczyny braku autopsji oraz wyniki tych nielicznych

9. Wnioski. Podsumowanie wszystkich wątków.

zacytował Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

15 thoughts on “24.06. Historia pandemii, cz. 5, czyli zanik dotychczasowych praktyk medycznych

  1. Taka myśl mi przyszła, że wszystko to razem zebrane układa się w tak przerażający obraz, że ludzie odwracają wzrok, tak jak odwracali wzrok od skatowanego Jezusa. Dominuje podejście „niech to się skończy, zajmijmy się swoimi sprawami, kto umarł ten umarł, władcy świata są i tak nie do ruszenia”.

    1. Pomijając już bezczelne mieszanie Pana Jezusa ( a nie Jezusa, chamie) do spraw jednak zupełnie ziemskich, żeby nie powiedzieć przyziemnych, podaj źródło na podstawie którego twierdzisz, że ludzie odwracali wzrok od skatowanego Pana Jezusa.
      Tłuszcza której była większość patrzyła na dzieło oprawców z zachwytem w poczuciu dobrze wypełnionego obowiązku, tchórze się rozpierzchli , nieliczni sprawiedliwi pogrążyli się w rozpaczy i z pewnością wzroku nie odwracali, oczy zalewały im łzy.

        1. Strasznie dowcipny jesteś komuszku. U was wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi. Na szacunek zasługują u was tylko paciakujący w popielnik?

          1. Pomijając już fakt, że masz rację(ale to też tylko poza), masz dowód jak to „tysięczny tłum spija słowa z mych ust” i wszyscy pragną, żebyś się wypowiadał na obcym blogu.

          2. Szcześniaku, co bym nie napisał to i tak nie przyjmiesz tego do wiadomości bo, co zrozumiałe, osoba pisząca anonimowo z powodów oczywistych nie może być autorytetem. Anonim może być każdym, zarówno jak ja osobą współpracującą kiedyś z wydawnictwem jako korektor i „sztywniakiem” który jak ty maturę za gęś dostał.
            Poszukaj kogoś kogo uważasz za autorytet (np. panią od polskiego u której „zdałeś” maturę), pokaż jej swoje wpisy, poproś o uwagi i dowiesz się jak to jest z tą twoją gramatyką.
            Na blogach autorytetów nie znajdziesz.
            Tu tylko trolle, ruskie trolle, sztywniaki, bostońskie, JaSzki, Krisy no i ty jako ozdoba tego wszystkiego występujący pod nazwiskiem. Tak jak byś chciał, żeby ciebie i twoje działania i „zasługi” ktoś dostrzegł i zatrudnił przy czymś godniejszym niż obracanie gnojem którym się zajmujesz i stale podkreślasz, że jesteś z tego dumny.

        2. 1. Szcześniak, czy jesteś w stanie napisać poprawnie po polsku chociaż jedno zdanie?
          2. A ty Szcześniaku masz jakikolwiek dowód, że ktokolwiek „pragnie żebyś się wypowiadał na tym blogu” niemiłosiernie kalecząc przy tym polszczyznę?

          1. Może byś w końcu podał przykłady tych mitycznych błędów przeze mnie popełnianych? Bo jak na razie to tak samo są realne jak Twoja tutaj popularność.

          2. Wiadomo niedziela wieczór, więc stolec już ledwo ciepły i już nawet nie kontroluje(tego, co go nauczyłem) kolejności odpowiadania na post i robi to na chybił trafił. A propos ortografii, wiesz co to jest interpunkcja? Bo tak zlało się to w jedno, że postawiłeś się „cenzorze w wydawnictwie” na równi z nami, a chyba to dla Ciebie potwarz. Ja nic nie chcę, tylko bawi mnie punktowanie takiego imbecyla. Nie pij więcej(ani mniej).

      1. Boluś, no czekałem aż się w końcu odezwiesz i zasrasz ten blog swoimi z dupy wypocinami. Zmień piaskownicę proszę bo nikt Cię tu nie lubi.

        1. „Nikt” powiadasz pręcie? Ktoś cię upoważnił, żebyś w imieniu „wszystkich” się wypowiadał?
          Umów się ze Szcześniakiem i Krisem, stukniecie się prętami, popaciakujecie w popielnik, wymienicie poglądy na piaskownicę, ortografię, pośmiejecie się z cudzej wiary i wyznawanych wartości.

  2. Tobie Szcześniak już nic nie pomoże. Módl się o zdrowie, bo o rozum to już widać za późno. Takich braków już nie uzupełnisz zwłaszcza, że nie chcesz słuchać dobrych rad.
    Jedyne czym się biegle (oprócz wideł) posługujesz to inwektywy typu: debil, imbecyl, kretyn itd., ale trudno się dziwić skoro codziennie to słyszysz i odpowiadasz tak samo. Inaczej się u ciebie w domu nie mówiło i nie mówi więc pewnie myślisz, że to tak ma być i w publicznej przestrzeni.
    Co znaczą te określenia pojęcia nie masz, podobnie jak nie potrafisz rozróżnić czym się różni cenzor od korektora. Tylko tyle wiesz, że jeden i drugi w wydawnictwie pracował.
    Rozkoszne, że taki (…) jak ty próbuje o interpunkcji pouczać. I ta miłość do bimberku wyłażąca z każdego szcześniakowego wpisu. I każdym wpisem widać, że mózg bardziej wyżarty.
    I mówisz, że punktujesz imbecyla? Pewnie siedzisz przy tym przed lustrem i wymachujesz prętem ?

    1. Aż się naprodukował i jak zwykle odkręcasz kota ogonem, komuchy tak mają, że nie potrafią nic własnego wymyślić, tylko posiłkują się innymi. Jak zwykle chcesz rozmydlić temat, nachlałeś się i fantazjujesz o tym jaki to jesteś elokwentny. Może posłuchaj innych i przestań się kompromitować, bo jak na razie to „wszyscy” Ci mówią, żebyś „sobie poszedł”, a mi oprócz Ciebie nikt tego nie powiedział. Każdy ma ubaw z niepełnosprawnego stolca.

      1. Chłopino, nigdy nikogo z cudzego domu nie wypraszałem, więc i z cudzego blogu nie wypraszam. Pewnie takie obyczaje, że szanuje się cudze prawa są ci obce, ale czego się spodziewać po potomku kozy i tankisty o którym ciągle wspominasz.
        Jedyną osobą która może zapraszać/wypraszać jest właściciel bloga, a nie jakiś pałkarz czy pręciarz. Właściciel bloga który n.b. kilka razy cię prosił, żebyś mu swoich zwyczajów z chlewa nie przynosił. A ty swoje.
        Dla ułomnych intelektualnie mam szczególne względy, a twoją obecność na blogu uważam za szczególnie pożyteczną i dlatego podtrzymuję cię tu, żebyś miał na kim się uzewnętrznić. Z jednej strony ludzie mają radochę widząc jak się miotasz i pienisz, a z drugiej widzą jakie „intelektualisty” obrastają Polskę jak trujący chwast i pokrzywa.

        1. No proszę, łaskawca pozwala mi tu być. Stokrotne dzięki, uniżony sługa do usług. Powtórzę, komuchy tak mają, dziękujemy za autobiografię, muszę przyznać całkiem trafna, ja lepiej bym tego nie zrobił. Dodam, że dodatkowo jesteś całkowicie pusty, wypisując dyrdymały, że stad nikogo nie wypraszasz, jakby tego nie można było sprawdzić, ale Ty wzorem swoich przodków(nie, nie napisze tak jak powinienem, bo to przecież ja jestem niekulturalny) wychodzisz z założenia, że ludzie pamiętają tylko kilka dni do tyłu, a niestety tak nie jest. I znowu przypomnę; kasowane były tylko wpisy z Twoim udziałem, może w końcu dotrze to do tego zakutego łba. Już jesteś nie tylko pałkarzem, ale i preciarzem? Dalej nie rozumiesz co znaczy „prętem po klatce” i wszystko kojarzy Ci się z jednym. Stwórca poskąpił centymetrów(i w sumie dobrze, nie daj Bóg, żeby takie coś się rozmnażało) i teraz swoje kompleksy próbujesz leczyć tutaj. Nie ładnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: