24.08. GoF, czyli Gain of Fauci

24 sierpnia, dzień 905.

Wpis nr 994

zakażeń/zgonów

4.397/27

Epidemia koronawirusa miała – i ma – swoich wielu lokalnych bohaterów. To ci, podpowiadający decyzje podjęte następnie przez polityków, często harcownicy, idący na przedzie kolumny kowidowego mainstreamu, testujący co radykalniejsze tezy, które – w zależności od relacji publiczności są przyjmowane lub nie przez główny nurt. Ale jako, że mamy do czynienia z pandemią jak się okazuje, czyli zjawiskiem globalnym, ma też kowid światowy swoje światowe twarze.

Ja mam na topie takie dwie – szef WHO, którego namierzyłem od razu, już w pierwszych wpisach, kiedy jeszcze zawierzałem ekspertom. Druga osoba zaczęła mi się pojawiać regularnie i powoli, wychodziła na jakiegoś demonicznego osobnika, który dyryguje wszystkimi poczynaniami kowidowych strategii na skalę światową. No, bo jak wiadomo, Ameryka jest zawsze do przodu i oni tam lepiej wiedzą. Gościu wydawał się niezniszczalny, prowadzony jakąś mocarną ręką, bo przechodził jak czołg przez wszystkie administracje kolejnych prezydentów, nawet ich nie bardzo słuchał, był specem od wirusów, potem od szczepionek, w międzyczasie od walki z kowidem.

Sensacją ostatnich dni jest jego odejście z instytucji, którą kierował, a która – patrz niżej – miała zasadnicze znaczenie w kwestii wirusowej. Okazuje się, że dr Fauci – bo to o nim mowa -najprawdopodobniej stał za początkiem pandemii, zaś pozostaje tylko nierozwikłany problem, czy wirus mu uciekł, czy go sam wypuścił. A więc demoniczny doktor może być winny całej pandemii, ale nie wiadomo jakie siły nie tylko go trzymały na stanowisku, ale dały mu w ręce światowy ster walki z pandemią, do której najpewniej sam się przyczynił. W zacytowanej przeze mnie historii pandemii doktor Fauci występuje w każdym odcinku.

Dla porządku można się wczytać w jego oświadczenie w momencie rezygnacji, ale tam kłamstwo na kłamstwie i kłamstwem pogania. Nie wiadomo też jakie będą jego losy i gdzie wyląduje. Bo że na cztery łapy, a nie w więzieniu, to raczej pewne. Istnieją podejrzenia, że jego rezygnacja jest krokiem uprzedzającym, bo kroi się zmiana większości w Kongresie i republikanie, którzy mogą wygrać te wybory nie popuszczą mu, że kłamał w Kongresie. A jest to porównywalne z okłamaniem amerykańskiej skarbówki, w kraju, w którym musisz dwie rzeczy – umrzeć i zapłacić podatki.

Historia poczynań doktora kowid w czasie koronawirusa wymaga żmudnej analizy posunięć, tłumaczonych ówczesnym stanem pandemii, do której potrzebna jest znajomość subtelnego oddziaływania na siebie instytucji odpowiedzialnych za zdrowie publiczne w USA, wpływów Big Farmy na media i regulatorów (o tym mam artykuł okładkowy w najnowszym „Do Rzeczy”) oraz zakresu działania na rynku amerykańskim globalnych instytucji, takich jak WHO. Ale zacznijmy raczej od początku. Pomaga jak zwykle niezawodny Mariusz Jagóra, który opisał udział Fauciego w samym pojawieniu się wirusa, który wedle naukowców nie mógł powstać siłami natury. Zobaczmy z jakim – bezkarnym – gagatkiem mieliśmy (mamy?) do czynienia. (Tytuł artykułu pochodzi ode mnie). 

BatWoman, BatMan i Gain of Fauci

„Około 10 lat temu naukowcy z Centrum Badawczego Erasmus w Holandii rozpoczęli serię badań prowadzonych na fretkach, których celem było sprawdzenie czy wirus, który początkowo nie ma możliwości zarażania drogą kropelkową może taką umiejętność posiąść: https://www.science.org/doi/full/10.1126/science.1213362.

Wysoce patogenny wirus ptasiej grypy A/H5N1 może powodować zachorowalność i śmiertelność u ludzi, ale jak dotąd nie nabył zdolności przenoszenia się przez aerozol lub kropelki oddechowe („przenoszenie drogą powietrzną”) między ludźmi. Aby rozwiać obawy, że wirus mógłby nabyć tę zdolność w warunkach naturalnych, zmodyfikowaliśmy genetycznie wirusa A/H5N1 poprzez mutagenezę ukierunkowaną miejscowo, a następnie seryjne pasażowanie u fretek. Genetycznie zmodyfikowany wirus A/H5N1 nabywał mutacje podczas pasażu u fretek, stając się ostatecznie zdolnym do przenoszenia się w powietrzu.

Eksperyment ten doprowadził to do powstania całkowicie nowej dziedziny badawczej zwanej GoF – Gain-of-Function.  Badania nad „wzmocnieniem funkcji” to badania, które zmieniają genetycznie organizm w sposób, który może zwiększyć jego funkcje biologiczne – obejmują eksperymenty mające na celu  zwiększenie zdolności przenoszenia i/lub zjadliwości wirusów chorobotwórczych (patogenów), zwiększając zdolność przenoszenia na organizmy, który wcześniej wirus nie zainfekował. Na przykład, grypa B może zarażać tylko ludzi i foki pospolite. Wprowadzenie mutacji, która umożliwiłaby grypie B zarażanie królików w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, byłoby uważane za eksperyment typu gain-of-function, ponieważ wirus nie posiadał wcześniej tej funkcji. Badania GoF miały w zamyśle na celu poprawę zrozumienia czynników chorobotwórczych, ich interakcji z żywicielami ludzkimi i ich potencjału wywoływania pandemii. Tego typu eksperyment mógłby pomóc w odkryciu, które części wirusa są odpowiedzialne za infekcję żywiciela, umożliwiając stworzenie leków przeciwwirusowych blokujących tę funkcję. Mogłoby to pozwolić lepiej przewidzieć pojawiające się choroby zakaźne oraz opracować szczepionki i terapie. Na początku wyglądało to obiecująco – bo jeśli zdołamy „wyhodować” przy użyciu inżynierii genetycznej najbardziej groźne wirusy, to może uda nam się dowiedzieć co potencjalnie je leczy, jakie szczepionki zadziałają zanim może dojść do wybuchu epidemii. Poznaj wroga żeby wiedzieć jak go zwalczyć – ta idea miała przyświecać badaniom Gain of Function. Badania te toczyły się na całym świecie w dużej mierze finansowane przez amerykański National Institute of Allergy and Infectious Disease. Którego dyrektorem w tym czasie był dr Anthony Fauci – a wiodącym instytutem badawczym finansowanym przez Fauciego był Wuhan Institute of Virology. 

Sam Fauci w grudniu 2011 pisał na łamach Washington Post w artykule zatytułowanym „Ryzyko związane z wirusem grypy, które warto podjąć”: „Pytanie brzmi, czy korzyści z takich badań przeważają nad ryzykiem. Odpowiedź nie jest prosta. Wysoce patogenny wirus ptasiej grypy, który mógłby przenosić się na ludzi, mógłby powstać w sposób nieprzewidziany przez badania laboratoryjne. I nie jest jasne, czy ten laboratoryjny wirus zachowywałby się u ludzi tak, jak u fretek. Niemniej jednak nowe dane dostarczają cennych spostrzeżeń, które mogą wpłynąć na gotowość do walki z grypą i pomóc w określeniu zasad przenoszenia wirusa między gatunkami”.

Od samego początku wielu naukowców wyrażało obawy dotyczące bezpieczeństwa – badania GoF manipulują patogennymi, śmiercionośnymi wirusami, aby zwiększyć ich zdolność przenoszenia lub zjadliwość. Badania te tworzą „wirusy chimeryczne” zdefiniowane jako nowy mikroorganizm hybrydowy. Powstają one przez połączenie fragmentów kwasu nukleinowego z dwóch lub więcej różnych mikroorganizmów, w których każdy z co najmniej dwóch fragmentów zawiera niezbędne do replikacji geny. Pojawiły się pytania czy badania nad GoF i rozwój chimerycznych wirusów są niezbędne do zrozumienia wirusów, biorąc pod uwagę ich potencjał śmiertelnego skażenia (pandemii) i bioterroryzmu. No, bo co się stanie, jeśli taki zmutowany śmiertelny wirus wydostanie się z laboratorium i zacznie siać spustoszenie?

Widząc potencjalne zagrożenie administracja Obamy wstrzymała finansowanie badań GoF 17 października 2014 roku – (U.S. Government Gain-of-Function Deliberative Process and Research Funding Pause on Selected Gain-of-Function Research Involving Influenza, MERS, and SARS Viruses) – https://www.phe.gov/s3/dualuse/Documents/gain-of-function.pdf

Mimo tego Fauci finansuje projekt, który ma ocenić ryzyko nowych koronawirusów odzwierzęcych (np. od nietoperzy) i ich wpływ zarówno na zwierzęta jak i ludzi, czyli mimo zakazu kontynuuje badania finansując ECOHEALTH ALLIANCE INC.,  którym kieruje Peter Daszak – zwany the Bat Man (jemu przypisuje się odkrycie że SARS pochodzi od nietoperzy). Przez 6 lat dr Fauci wydaje (mimo zakazu administracji Obamy) 3 748 715 USD na badania, które Peter Daszak zleca podwykonawcom m.in. z Laboratorium w Wuhan, a dyrektorem Centrum Pojawiających się Chorób Zakaźnych Instytutu Wirusologii w Wuhan jest Zhengli Shi – nazywana „Bat Woman”.

W Wuhan – pod wodzą Zhengli Shi – odseparowano z odchodów nietoperzy pobranych w jaskiniach w Chinach wirusy, które poddane mutacjom genetycznym pozwoliły na stworzenie nowych (man-made) wirusów, którymi zainfekowano ludzkie komórki, i udowodniono że wirusy stworzone przez ludzi w laboratorium mogę się replikować, mnożyć, tak jak normalnie funkcjonujące wirusy. Zauważono, że poczynione zmiany genetyczne otwierają tym wirusom drzwi do komórek ludzkich (ACE2) – dokładnie w taki sposób dostaje się do organizmu wirus wywołujący COVID-19.

Po wybuchu pandemii powołano komisję do zbadania roli laboratorium w Wuhan w jej powstaniu. W powołanej przez The Lancet Commission Task Force do zbadania pochodzenia Covid 19 (The Origins of COVID-19 and Future Threats) — jej prezesem został pan Peter Daszak, szef ECOHEALTH ALLIANCE, INC., ten sam który przez 6 lat rękami naukowców z Wuhan hodował koronawirusy za pieniądze wypłacane przez dr. Faciego: https://covid19commission.org/task-forceshttps://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)31927-9/fulltext

Budziło to wściekłość wielu naukowców, jest co najmniej kontrowersyjne zatrudnianie tej samej osoby do zbadania przyczyn pochodzenia koronawirusa, której przypisuje się współudział w jego powstaniu. Istnieje również kwestia konfliktu interesów. Chociaż Daszak oświadczył w The Lancet i w Washington Post, że „nie ma żadnych konfliktów interesów„, Alina Chan, biolog molekularny z Broad Institute, zwraca uwagę, że jest on „długoletnim przyjacielem, współpracownikiem i fundatorem laboratorium Shi” – laboratorium Wuhan Institute of Virology (WIV) prowadzonego przez Shi Zhengli, które jest najczęściej wskazywane jako prawdopodobne źródło wycieków z laboratorium. W rzeczywistości EcoHealth Alliance Daszaka pomogło sfinansować zarówno nadzór nad koronawirusami od nietoperzy w WIV, jak i badania nad gain-of-function (badania mające na celu uczynienie wirusa bardziej zakaźnym), z pomocą wielomilionowych dotacji rządu USA. To oczywiście oznacza, że działalność Daszaka jest istotna dla badanego przez niego tematu: pochodzenia pandemii koronawirusów pochodzących od nietoperzy, która wybuchła w tym samym mieście, do którego pomagał on laborantom przynosić koronawirusy nietoperzy do przechowywania, analizy i eksperymentów. EcoHealth Alliance Daszaka otrzymało ponad 100 milionów dolarów dofinansowania od amerykańskich agencji rządowych na różnego rodzaju prace związane z nadzorem nad wirusami i wzmocnieniem funkcji wirusów – tego rodzaju prace mogłyby zostać poważnie zakwestionowane, gdyby Daszak znalazł jakiekolwiek dowody na to, że przyczyniły się one do wywołania pandemii.

Na kilka tygodni przed wybuchem epidemii Dr Peter Daszak, wyjaśnił, jak łatwo można zmienić koronawirusy podczas wywiadu w podcaście nakręconym 9 grudnia 2019 r. „Można nimi dość łatwo manipulować w laboratorium” – powiedział Daszak. „Białko Spike napędza wiele z tego, co dzieje się z koronawirusem. Ryzyko odzwierzęce. Można więc zdobyć sekwencję, zbudować białko – w tym celu współpracujemy z Ralphem Baricem z Uniwersytetu Karoliny Północnej – i wstawić je do szkieletu innego wirusa i wykonać pewną pracę w laboratorium.” Nie jest jasne, gdzie przeprowadzono opisaną w podcaście manipulację koronawirusem, znaną również jako badania Gain of Function. Daszak powiedział, że manipulowanie koronawirusami w laboratoriach jest użytecznym narzędziem w opracowywaniu terapii i szczepionek na wypadek potencjalnych przyszłych epidemii, ale niektórzy wirusolodzy twierdzą, że takie badania to igranie z ogniem.

W styczniu 2021 komisja WHO ogłasza po wizycie ekspertów w Wuhan, że jest mało prawdopodobne żeby wirus wyciekł z laboratorium. Peter Daszak, członek misji, mówi że eksperci cieszyli się większym poziomem otwartości, niż się spodziewali, i że zapewniono im pełny dostęp do wszystkich miejsc i personelu, o który prosili.

Pod koniec stycznia 2021 Joe Biden nominował Anthoniego Fauciego na głównego doradcę ds. medycznych aktualniej administracji. Jedną z pierwszych decyzji Bidena było wycofanie decyzji Trumpa o opuszczeniu WHO – co Fauci dumnie ogłosił w mediach.

Fauci wielokrotnie zaprzeczał, jakoby zarządzana przez niego instytucja finansowała prowadzone w Wuhan badania typu gain of function, między innymi podczas przesłuchania przed komisją senacką kiedy w maju i lipcu 2021 odpowiadał na pytania senatora Rand Paul: „Senatorze, nigdy nie kłamałem przed Kongresem i nie wycofuję się z tego stwierdzenia. Ten dokument, o którym Pan wspomina, został oceniony przez wykwalifikowany personel, jako nie będący badaniem gain-of-function„. Jak się okazało – Fauci jednak kłamał, Narodowy Instytut Zdrowia przyznaje we sierpniu 2021, że USA sfinansowało „gain-of-function” w Wuhan – mimo zaprzeczeń Fauci’ego.

Badania w Wuhan finansowane były także ze środków Unii Europejskiej. W odpowiedzi na pytanie E-005649/2020 posła do PE Derka Jana Eppinka, Komisja potwierdza, że fundusze zostały przekazane Instytutowi Wirusologii w Wuhan (WIV). WIV był prawdopodobnym źródłem epidemii COVID-19. Wirus najprawdopodobniej wydostał się na zewnątrz w wyniku badań typu „gain of function”. WIV jest laboratorium 4 poziomu bezpieczeństwa biologicznego, w którym obowiązują najwyższe standardy bezpieczeństwa – https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/E-9-2021-003287_EN.html.”

Zebrał, zacytował i omówił Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.

7 thoughts on “24.08. GoF, czyli Gain of Fauci

  1. Ciekawe. Czyli teza stawiana od początku, że wirus pochodzi z Wuhan, nie jest bez pokrycia. Wnika z niego, że poziom zabezpieczeń w laboratoriom chińskim musiał być zbyt niski, skoro wirus wydostał się z niego i dostał się „na miasto”. Albo to był jakiś sabotaż? Ciekawe.

  2. Pytanie wiec: czyja wina. Jeśli prawdziwe są informacje powyżej, to zarówno wina Chin, jak i rządu USA, bo to on ostatecznie za to odpowiada, co robią jego zbydlęceni funkcjonariusze, tacy jak Fauci.
    A zatem, rodzi się teraz zarazem odpowiedź, KTO powinien wypłacać odszkodowania wszystkim ofiarom covid i ich rodzinom. Na całym świecie.

    1. Odpowiem. Nikt. Bo jak jest zbyt dużo winnych, to odpowiedzialność się rozmywa. A zatem nie podejrzewam, że w razie wskazania palcem konkretnych osób ludzie zawsze będą odpychać swoją odpowiedzialność i wskazywać sąsiada lub kogoś po drugiej stronie świata. Trochę mi to przypomina jak w Norymberdze próbowano udowodnić, że kto stał za mordowanie ludzi w obozach i zbrodnie wojenne. A oni zawsze swoją winę spychali na przełożonych, partię NSDAP czy fuhrera. Ot spychologia lekcja pierwsza.

  3. Gdyby wirus nie był gotowy odpowiednio zarażać,to osoby odpowiedzialne za „wyciek” nie dopuscilyby do falstartu pandemii. Można tylko przypuszczać ze planowo mialo być więcej odmian na raz.

    1. Na jakiej podstawie i z kim Melio przypuszcza, że: „planowo miało być więcej odmian na raz”. Melio to chyba z I. Leszczyną i posłem Jońskim ma do czynienia. Joński to ten poseł który do projektu ustawy o ochronie zwierząt chciał wpisać: ” … i żeby nie było wolno bić konia w górach”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: