14.01. Trudna rada…

14 stycznia, dzień 683.

Wpis nr 672

zakażeń/zgonów

4.281.482/101.841

No i gruchnęło. Ja już z tą Radą Medyczną przy premierze to (jak zwykle) wykrakałem i jeszcze się jakimiś bon motami chciałem wymigać. Rada, oprócz tego, że mierzyłem się wraz z narodem codziennie z jej decyzjami, nawinęła mi się na celownik dwa razy: raz jak wyszło, głównie dzięki panu Pawlickiemu, że tam lobbysta na lobbyście siedzi i strzykawką pogania. Drugi raz (co symptomatyczne dla dzisiejszych zdarzeń) poświęciłem jej wpis, gdy Rada wyraźnie zaczęła flirtować z opozycją, potwierdzając jej tezę, że rząd nic nie robi a ludzie umierają.

Rada odchodzi

A więc Rada zrezygnowała. Ustąpiło 13 z 17 jej członków, mniej więcej tylu, ilu naliczył lobbystów w jej łonie redaktor Pawlicki. W uzasadnieniu tego kroku głównie żalono się na to, że rząd przestał słuchać zaleceń i rekomendacji, a więc współpraca nie ma sensu. Każe to przyjrzeć się ciałom doradczym co do ich funkcji – te, jako się rzekło – doradzały a decyzje podejmował premier. Należy o tej formule pamiętać, bo zapomnieliśmy o dwóch rzeczach. Rada jest do rady, a decydent od decydowania. Nasza Rada przyzwyczaiła się do tego, że jej słowo droższe kowida, komunikowała swe opinie jak decyzje, które bardzo szybko stawały się pandemicznym ciałem w wykonaniu ministra Niedzielskiego. I tak się Rada przyzwyczaiła. Członkowie Rady nie wychodzili z mediów, puszyli się straszyli, śmieszyli i przestraszali. A tu przestało wychodzić.

Po drugie – to był niekonstytucyjny super rząd. Na nieprotokołowanych zebraniach Rady podejmowano decyzje kluczowe dla całych grup społecznych, branż, szkolnictwa, relacji społecznych i (okazało się, nielegalnych) całych paczek rozporządzeń. Na zewnątrz, ale i chyba w rzeczywistości wychodziło, że „rada rządzi, rada radzi”, ale właśnie… czy nie zdradzi?

Rada zagrywa

Na początku myślałem, że to taki szantażyk, że zgłosili gremialnie rezygnację, by dać sobie wspólnie z rządem weekend na dogadanie się. Nawet zadeklarowano w mediach, że się odchodzący powstrzymają od komentarzy do poniedziałku. W weekend myślano, że przyjdzie rządowa koza do eksperckiego woza. Ale KPRM sprawdził bluff i oświadczył już w dniu „owym”, że bardzo dziękuje za wkład, i że, rzeczywiście, jak uważa Rada, formuła współpracy wyczerpała się. Minister Niedzielski dostał zadanie opracowania nowej formuły, choć był podobno wściekły (Niedzielski? emocje?) z powodu tego ruchu Rady. Wielu uważa, że ta „nowa formuła” to będzie tak, że i tak większość z byłych ekspertów znowu ujrzymy, tylko, że w innych ciałach, o czym nie omieszkał napomknąć sam minister w deklaracji (nadziei?), że „się jeszcze zobaczymy”.

A więc Rada zagrała va banque, bo postawiła się w sytuacji zero-jedynkowej. A gdyby rząd przyszedł do Rady jak do eksperckiej Canossy, to już wtedy gralibyśmy na nową, jeszcze bardziej kowidową nutę. To znaczy rząd by musiał przycisnąć obostrzeniowo, bo na brak takich ruchów żaliła się w liście pożegnalnym ustępująca Rada. Bo ta ma podobno sprawdzone, acz nie stosowane przez rząd środki zbawienne dla czasów pandemii. Tak, wiemy. Widzimy te sprawdzanie się strategii szczepiennych w innych krajach, których zażądałaby Rada, gdyby wróciła. Mamy największą od początków pandemii fale zakażeń, wyraźnie zwyżkującej w krajach o zaszczepieniu po kokardę. Chcemy powtórzyć tę ścieżkę? Tak, wiemy, u nich tam umierają rzadziej, ale u nas liczymy tak śmierci kowidowe, że w innych krajach podobne przypadki stanowiłyby ledwie 1/3 zgonów klasyfikowanych jako kowidowe. U nas manipulowano przy statystykach, tak by wykazać skuteczność szczepionek, zaś winę, że nie idzie zrzucić na wciąż dużą grupę niezaszczepionych, która będzie rosła, bo będą z niej odpadać z definicji ci, którym się zaraz skończy ważność drugiej dawki. Ciekawe jaki model nam tu groził? Australijski zamordyzm? Francuski sanitaryzm? Czy od razu hop do Austrii z maseczkami noszonymi w mieszkaniach?

Rada polityczna     

Od razu wdał się aspekt polityczny, bo kowid stał się sprawą plemienną, w sensie podziałów wojny polsko-polskiej, również. Ja mam taką koncepcję: do tej pory było porozumienie ponad podziałami w sprawach kowidowych. Głosowali równo, tylko Konfederacja kasandryczyła. Teraz, tak jakoś w okolicach zamiany Delty na Omikrona doszło do pęknięcia. Po pierwsze w łonie władzy, bo ta się już gotowała na pakiety a la Zachód, a tu wyhamowano gotowe „sposoby” w ostatniej chwili i paru ekspertów (tu się wyrywni z Rady musieli wnerwić) musiało zjeść swój język, wystawiony nieledwie dzień wcześniej. I tu zaobserwowaliśmy zerwanie niepisanego paktu kowidowego. Zaatakowała opozycja, że Morawiecki z Kaczyńskim mordują wszystkich Polaków, jako ostatni na globie nie chcą wprowadzić przymusu szczepień (a które państwo go już wprowadziło?), tylko dlatego, że ciemnogrodzki elektorat PiSu szczepić się nie chce bo jest durny. PiS wedle tej narracji miał więc ratować swój twardy elektorat, tańcząc na trumnach, tym razem – kowidowych.

Ja myślę, że jest tak: PiS ma badania, że jak by zrobił taki obowiązek to by oberwał srogo nie tylko od swego elektoratu (tu też), ale od wszystkich, bo akurat foliarze rozkładają się równo w preferencjach partyjnych. A więc mamy w Polsce, tak-tak marudzący antysanitaryści, do czynienia z jednym z bardziej liberalnych rządów pandemicznych. To znaczy, jak na garbatego to przystojny. Ja naprawdę widziałem tysiące Czechów czy Niemców, którzy przyjechali na jarmark świąteczny do takiego Wrocławia tylko po to by zdjąć z twarzy ten poniżający kaganiec i usiąść bez QR kodu w knajpie. Były ich tysiące. Uśmiechniętych. Wiem, teraz umierają tam tych swoich Nahodach czy Dreznach pod respiratorami. Wiem.

A teraz opozycja – ona po pierwsze nawołuje do swoich jaki to ten PiS morderczy, przecież my jesteśmy światli i wiemy jak działa nauka, nie to co tamci z Podlaskiego. To było jasne, skoro pakt został zerwany, to trzeba było się (nieładnie) różnić, a więc nie przecież w stronę liberalizacji, tylko podostrzeń, jak ci tam na Zachodzie, a już w Brukseli to szczególnie. Ale ta narracja ma popychać PiS do obostrzeń w celu oczywistym. PiS wprowadza obostrzenia, mamy protesty, poparcie spada i TVN wyjeżdża z wozami transmisyjnymi, by zdać relacje, że PiS za mało bije foliarzy. Coś jak w przypadku Marszu Niepodległości, tyle, że na większą skalę.

Opozycja wróży upadek i tsunami pandemii. Jesteśmy bowiem bez Rady bezbronni. Nawet pani Wielowiejska z Wyborczej się tym zamartwia – kto weźmie teraz odpowiedzialność za pandemię? Aha! To znaczy, że Rada do tej pory tę odpowiedzialność brała na siebie? To bardzo interesujące. A więc, wzorem premiera-ikony opozycji, bierzemy i robimy grubą kreskę i patrzymy się wstecz, od początku pandemii do dziś (patrzymy na licznik – 683. dzień pandemii). I jaki mamy bilans tej, jak się okazało – odpowiedzialności? Nie chcę się wywnętrzać nad subtelnościami, ale jeden wynik działań Rady świeci się na czerwono. Mistrzowie świata w ponadnormatywnych, niekowidowych zgonach. Mimo statystycznej ekwilibrystyki. A ta kategoria, panowie, to jest wynik WYŁĄCZNIE działań administracyjnych. Nie zjadliwego szczególnie w Polsce wirusa, tylko wcielonych w życie WASZYCH decyzji (przepraszam – sugestii).   

I teraz w bieżącą politykę wchodzi Rada, cała na biało. Jak się gibnęło z jej rekomendacjami to od razu zaludniła TVNy, czy TOKi, że rząd morduje Polaków. Wpisując się w narracje opozycji. Nie jest to tylko zbieg okoliczności, bo ja tam tych głównych ultrasów przebadałem wstecz na okoliczność poglądów politycznych. To opozycja totalna w postaci czystej. Nie wiem z jakiego klucza wybierał ich do Rady premier, bo tam albo lobbysta Big Farmy, albo zadeklarowany kodziarz, a czasami zbieg obu tych chorób współistniejących. I teraz Rada schodzi z boiska (myślę, że wrócą, bo jak inaczej Big Farma będzie dawała swoje „zdanie”) w glorii opozycyjnego męczennictwa w dziele ratowania substancji narodowej i może się przenieść na stałe do opozycyjnych mediów. Ruszą już w sobotę, skoro negocjacji nie będzie i nie trzeba już czekać do poniedziałku.

Rada ucieka

Wiemy co na to rządzący i co na to opozycja. Ale co na to lud kowidowy? Te rosnące (z powodu przeterminowania się paszportów) grono nieszczepionych? Ci uważają, że Rada uciekła z tonącego okrętu, jak szczury. Po prostu narozrabiali, mleko się rozlało a więc trzeba spadać i ahoj, panie premierze. Wydaje się, że jest to jednak myślenie życzeniowe. Takie podejście zakładałoby po stronie Rady jakąkolwiek obawę przed poniesieniem odpowiedzialności, a III RP ma w swych genach, że odpowiedzialność za rządzenie, a właściwie za jej brak, jest kwestią ustrojowo odpuszczoną, ponad podziałami. Jednak to myślenie życzeniowe ma pełne podstawy faktyczne, bo ściana kowidowego betonu się sypie. I wielu uważa, że ci z Rady to widzą, więc spadają. Co się sypie? Sypią się filary kowidowej konstrukcji. Proszę bardzo, zaczniemy wyliczać same podstawowe rzeczy z ostatnich 30 dni.

CDC wycofuje testy jako standard stwierdzania kowida, bo te nie są w stanie rozróżnić koronawirusa od grypy. Pisałem o tym od dawna i wszyscy na mnie pluli, żem nieuk, a tu – proszę bardzo. A więc całe te fale zakażeń możecie sobie teraz wsadzić… patyczkiem do nosa. Okazało się, że w wielu przypadkach to była grypa. Potwierdziła to na dniach Wielka Brytania, która ogłosiła, ze będzie traktować kowida jak grypę, dołączyła zaraz Hiszpania, dodając, że przestaje testować testami PCR, bo to (fałszywie pozytywna) loteria. Kiedy EMA, ta sama, która dała zezwolenie na masowe szczepienie nieprzebadanym preparatem milionów ludzi stwierdziła, że dalsze zaszczepianie, powyżej dwóch dawek, prowadzi do obniżenia naturalnej odporności (piszę o tym od miesięcy, dane pokazują wysyp zakażeń wśród zaszczepionych krajów) to ultrasi mogli się poczuć nie tyle zaniepokojeni, ale… zdradzeni. A więc wyskoczyli z sań, zamiast czekać aż ich premier zrzuci na pożarcie płaskoziemskim wilkom.

No i jeszcze wyszedł Pfizer i powiedział, że właściwie nie ma żadnej ochrony po dwóch szczepionkach. Wiadomo, oni to robią, by sprzedać następne dawki, ale gdzie są ci, którzy potwierdzali skuteczność (wieczną?) po dwóch zaszczepieniach, którzy dawali za to głowę a wątpiących wyśmiewali? I kiedy CDC potwierdziło znikomą zjadliwość najnowszego modnisia, Omikrona, to już nie było się czego złapać. Dobił wszystko Gates, który stwierdził, że szczepionki (czyje, czyje, panie Gejtsu?) mają poważne wady, wirus w odwrocie, będzie grypa, a więc trzeba być szczepiennie ostrożnym.

W końcu profesor Horban, szef Rady (ten zostaje na opuszczonym okręcie, któremu machają z szalupy ratunkowej koledzy) stwierdził w święta, że w styczniu będziemy mieli milion ludzi w szpitalach (czyli, żeby się wyrobić na koniec stycznie, to, łącznie z Sylwestrem powinniśmy przyjmować dziennie 32.258 pacjentów, dziennie, powtarzam. W kraju z 213.000 łóżek, czyli powyżej 4 pacjentów na jedno łóżko, jakoś to będzie). Wywalił się właśnie ostatni bastion, że w szpitalach to sami niezaszczepieni – właśnie w Polsce obie krzywe się minęły i w szpitalach mamy więcej zaszczepionych. Co nie powinno dziwić – mówiłem, że nie możemy odstawać od reszty świata. Oni tam mają taki trend od dawna, szybszy, bo się tam więcej zaszczepiło niż u nas.

Jaka na to rada?

Ale, powtarzam, te argumenty nie mogły być czymś, co uświadomiło członkom Rady, że się jednak mylili, po czym zbiegli przed odpowiedzialnością. To jest poza dyskusją, bo tam był sanitaryzm w formie czystej, a więc podejście, które wyklucza jakiekolwiek wątpliwości. Z komunikatu KPRM dowiedzieliśmy się, że Rada to nie było wszystko, że premier konsultował się z wieloma środowiskami i były to często rozbieżne (również z Radą) opinie. I to, że Rada uważa, iż tylko jej rekomendacje miałyby być brane pod uwagę dowodzi sanitarystycznego podejścia. Liczy się tylko epidemia i trzeba ją zwalczyć za wszelką cenę. My tylko mówimy jak, a tę cenę ma zapłacić polityk, bo my tylko eksperci jesteśmy. A więc polityka wybiera, czyli waży racje pomiędzy religią Covid-Zero, a realiami zmęczonego już społeczeństwa. Horbanów nikt nie rozliczy, bo nie ma mechanizmów ustrojowych na takie ciało, zaś odpowiedzialność karna, to bajki dla rozgrzanych chwilowo foliarzy.

I nie ma co tu dziękować naszym politykom, że się do końca nie słuchali kowidowych zamordystów. Wszystko w tej kwestii jeszcze przed nami. Politycy by nas oddali w ramiona sanitaryzmu bez mrugnięcia okiem, ale oni wciąż kalkulują. I chroni nas przed tym radykalizmem jedynie stan świadomości społecznej, po którym władza wie, że nie ma co z nim się drażnić. I do tego, jak zwykle przy takich harcach, kończą się pieniądze i przychodzą rachunki za zasypywanie, okazało się że nieskutecznych, lockdownów pieniędzmi wydawanymi na kowidowe tarcze.

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik zarazy”.             

23 thoughts on “14.01. Trudna rada…

  1. Nie należałem nigdy do miłośników prawicy w POlsce, a PIS śmierdzi mi narodowym socjalizmem od lat, niemniej, jak widać, dobrze, że oni byli u władzy(jako liberał i zwolennik wolności osobistej i religijne, gryzę się teraz język). Gdyby była PO, albo co gorsze PSL lub komuniści, dla niepoznaki nazywani lewicą (słynny faszysta Zandberg), to pewnie byśmy nie jedną ,ale ze 3 maseczki ma mordach zdradzieckich mieli.
    Polecam posłuchać głównego covidowego faszystę Neumanna(niestety inen określenia nie odzwierciedla tego co tam opowiadał) i jak sobie zlizywali miodek z ust z red. Żakowskim:
    https://audycje.tokfm.pl/podcast/117140,Slawomir-Neumann-Dla-politycznych-celow-rzad-pozwala-zeby-Polacy-masowo-umierali
    To tak ku przestrodze.

    1. ooooo Żakowski to główny sanitarysta w Tłok FM. A tam w sumie każdy „dziennikarz” by nam zgotował marny los…

    1. Chyba komuś zależy aby ludzi sprowokować do realnych samosądów, nie tylko symbolicznych, jeśli przyjęto to gówno, tego fiałka bartosza …

  2. mogę dodać że byłem na nartach w krynicy i 20% narciarzy to słowacy !!! czemu? ano rozmawiałem z para młodzieży i mówili ze zamordyzm na stokach , chodzą policjanci sprawdzają pass
    green , nie da się jeździć , a poza tym tez EURO daje im się we znaki co było widać latem ilu słowaków przejeżdża granice aby zjeźdź obiad w restauracji w polszy co jeszcze kiedyś było nie niedomyślenia <

  3. Lista lekarzy w ilustracji miodzio 🙂 Dobrze byłoby gdyby dołączył do nich jeszcze Doc Holiday. Zrobiłby tam porządek. Ogólnie Rada Magiczna ustępuje moc truchleje naród śpiewa Alleluja! 🙂

  4. A propos utraty paszportów, własnie dizś 600 tyś Francuzów to spotkało:https://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/francja-600-tys-os%C3%B3b-mo%C5%BCe-straci%C4%87-paszport-covidowy-w-ci%C4%85gu-kilku-dni-liczba-ta-spad%C5%82a-o-1-4/ar-AASNWJQ?ocid=winp1taskbar

    Co ciekawe sa to wszyscy ludzie po 65 roku zycia a będą mieć zablokowany nawet dostęp do służby zdrowia. Czyli nawet nie chorując na Covid, ale mają inne choroby nie będzie można ich leczyć… Brawo dla Macrona!!!

    1. Przecież Makaron to stypendysta WEF kierowanego przez Klausa Schwab, który mówi ” nic nie będziesz miał i będziesz szcześliwy”

      Stypendyści WEF są w rządach między innymi Nowej Zelandii, Kanady.

      1. Ten akurat slogan nie jest autorskim pomysłem Rogatego Mikołaja (pozostanę przy tym przydomku, znacznie łagodniejszym niż spotykany w paru miejscach „przywódca Lucyferian”). Jego autorką jest była minister środowiska Danii, Ida Auken. Niewiasta, która podobnie jak jej matka i babka całe dorosłe życie „trudniła” się politykowaniem – rzec można taka damska wersja wiceministra Patkowskiego, gdyby nie fakt, że bardziej marksistowska od samego Marksa tow. Ida ma niemal 2x więcej wiosen na karku.

  5. „Nie ma litości” dla skurwysynów jak to śpiewa Kazik.

    Rekomendacje rady medycznej:
    1. ruch i zdrowie psychiczne:
    – zamykanie całego narodu w domach + zamykanie lasów, parków, plaż, cmentarzy ( co by ludzie nawet na spacer nie wyszli)
    – zamykanie basenów, siłowni ( aby ludzie nie spędzali aktywnie czasu)
    – nauka zdalna dla dzieci ( o efektach zdrowotno-psychicznych to nawet nie ma co się rozpisywać)
    – kwarantanna w szkołach ( wysyłanie całych klas przy jednym przypadku – stres, brak ruchu itp)
    – godzinny zakazu wychodzenia dla dzieci
    2. leczenie pozytywnych pacjentów:
    – teleporady
    – zamykanie na 10dni bez możliwości wyjścia, bez leków, bez procedury leczenia i wskazówek dla zakażonych
    3. magiczne artefakty:
    – certyfikaty
    – preparaty w fazie badań klinicznych.
    4. straszenie:
    – spora część z tych co odeszli to byli też celebryci medialni, których główną metodą doradzania było strasznie i segregowanie ludzi
    Jeszcze pewna ciekawostka, w radzie do walki z c19, która atakuje płuca nie było ANI JEDNEGO pulmonologa.

    ” Nie ma litości” dla faszystów.

    1. Innymi słowy, #copychina w myśl zasady „każdy ma takiego tow. Xi, na jakiego zasługuje”. Szkoda, że w naszym nieszczęśliwym kraju jedynie dr Basiukiewicz i dr (prawa) Kwaśniewski wspominają, że (większość) tych rekomendacji to w istocie rekomendacje Chińczyków „sprawdzone” już w czasach SARS-CoV1. Nawiasem, mówiąc wzmiankowany tutaj założyciel WEF, „agencji doradczej” prywatyzującej ONZ stworzył koncepcję „Kapitalizmu interesariuszy” (Interessentenkapitalismus), która w mig – uzupełniona jedynie o kilka „cech chińskich” została podchwycona przez tow. Xiaopinga.

  6. Naprawdę??! Ten nieuk fiałek, co to nie odróżnia wirusa kataru od wirusa Cowid?!
    To nie fejk?
    Jeśli to nie fejk, to to jest samozaoranie się tej dyktatury ciemniaków master level!

    1. Nie mam Twittera, więc trudno mi podać link, ale mignęła mi przy innej okazji informacja na profilu tego gnoja, że dostał zaproszenie, że jest to dla niego zaszczyt, który oczywiście przyjmuje, itp. Jeśli to nie było zhakowane konto, no to widziałam 😡

  7. Z podziękowaniem tradycyjnym…
    W USA pandemia kończy się 6 lutego! Pstryk! I koniec!
    C-U-D-N-E!

    PS
    ktoś zgodnie z radami przełożył jedyną posiadaną komórkę z kieszeni spodni miedzy uszy i nagle zaczął rozumieć wpisy Szefa?

    Czy to cud? Czy jakiś związek z dymisją „komisji” i decyzjami w USA?

  8. You refused to adopt the “Barrington Declaration”, signed by more than 60,000 scientists and medical professionals, or other common sense programs. You chose to ridicule, slander, distort and discredit them. Instead of the right programs and people, you have chosen professionals who lack relevant training for pandemic management (physicists as chief government advisers, veterinarians, security officers, media personnel, and so on).

    You have not set up an effective system for reporting side effects from the vaccines and reports on side effects have even been deleted from your Facebook page. Doctors avoid linking side effects to the vaccine, lest you persecute them as you did to some of their colleagues. You have ignored many reports of changes in menstrual intensity and menstrual cycle times. You hid data that allows for objective and proper research (for example, you removed the data on passengers at Ben Gurion Airport). Instead, you chose to publish non-objective articles together with senior Pfizer executives on the effectiveness and safety of vaccines.

    Irreversible damage to trust
    However, from the heights of your hubris, you have also ignored the fact that in the end the truth will be revealed. And it begins to be revealed. The truth is that you have brought the public’s trust in you to an unprecedented low, and you have eroded your status as a source of authority. The truth is that you have burned hundreds of billions of shekels to no avail – for publishing intimidation, for ineffective tests, for destructive lockdowns and for disrupting the routine of life in the last two years.

    You have destroyed the education of our children and their future. You made children feel guilty, scared, smoke, drink, get addicted, drop out, and quarrel, as school principals around the country attest. You have harmed livelihoods, the economy, human rights, mental health and physical health.

    You slandered colleagues who did not surrender to you, you turned the people against each other, divided society and polarized the discourse. You branded, without any scientific basis, people who chose not to get vaccinated as enemies of the public and as spreaders of disease. You promote, in an unprecedented way, a draconian policy of discrimination, denial of rights and selection of people, including children, for their medical choice. A selection that lacks any epidemiological justification.

    When you compare the destructive policies you are pursuing with the sane policies of some other countries — you can clearly see that the destruction you have caused has only added victims beyond the vulnerable to the virus. The economy you ruined, the unemployed you caused, and the children whose education you destroyed — they are the surplus victims as a result of your own actions only.

    There is currently no medical emergency, but you have been cultivating such a condition for two years now because of lust for power, budgets and control. The only emergency now is that you still set policies and hold huge budgets for propaganda and psychological engineering instead of directing them to strengthen the health care system.

    This emergency must stop!

    Professor Udi Qimron, Faculty of Medicine, Tel Aviv University

    470,5781,469
    NEVER MISS THE NEWS THAT MATTERS MOST
    ZEROHEDGE DIRECTLY TO YOUR INBOX
    Receive a daily recap featuring a curated list of must-read stories.

    Warto przeczytać, w Izraelu to się zagotuje

  9. …żeby przyszłym IPEENOM nie umknęło, zapisuję na twardym dysku listę osób z tzw „rady medycznej” do późniejszego jej rozliczenia. Dla mnie pozostanie w pamięci owa rada jako ta, która chce stawiać przed sądem i pozbawiać praw wykonywania zawodu każdego lekarza, KTÓRY USIŁUJE LECZYĆ. Niczego więcej o owej „radzie” wiedzieć nie muszę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: