14.11. Austria gra va banque

14 listopada, dzień 622.

Wpis nr 611

zakażeń/zgonów

3.204.515/78.867

Jak już pisałem wiele razy, po świecie, ruchem skoczka szachowego, przemieszczają się różne fazy eksperymentów związanych z taktykami lockdownowymi. Z jednej strony mieliśmy Australię, gdzie wraz z Nową Zelandią, dochodziło i dochodzi do ostrej segregacji sanitarnej z drugiej strony kraje bardzie wyluzowane, tak jak Szwecja, gdzie obostrzeń praktycznie nie było. Jako że mija już ponad 20 miesięcy takiej zabawy łatwo o podsumowanie wyników i znalezienie odpowiedzi na pytanie – kto miał rację? Czy Szwecja, na którą rzucano kalumniami, że morduje bezczynnością swoich obywateli, czy kraje ostrych lockdownów i kwarantann? Ta ostatnia taktyka kompletnie się skompromitowała jako niezwykle nieskuteczna i kosztowna. Oraz doprowadzająca do długu zdrowotnego, czyli umierania ponad średni poziom zgonów z powodów niekowidowych.

Dziś mamy do czynienia z ucieczką do przodu. To znaczy, że już wiemy, że lockdowny, distancing i maseczkowanie mają nikły wpływ na pohamowanie transmisji wirusa. Dziś hitem są szczepienia. I tu już jest obłęd. Z wielu krajów napływają wieści, że stopień zaszczepienia również nie hamuje postępu naszego hiciora, w szpitalach przybywa w pełni zaszczepionych, chorych na wirusa. Fakt ten w wielu krajach ukrywa się, bo zaprzecza on dotychczasowym „ostatnim prostym”, na które swój (?) autorytet (?) postawili eksperci (?). A dane zakażeń, hospitalizacji czy zgonów szybują w górę i to w krajach, które dotąd mogły pochwalić się dobrymi wynikami z powodów obostrzeń, zaś popadły nagle w kłopoty w drugim sezonie, w którym jedyną różnicą epidemiologicznej taktyki było masowe zaszczepianie.

Niedawno dołączyła do tego Austria. Z danych wynika, że miała ku temu powody, ale wynika też, że kłopoty zaczęły się po wyszczepianiu.

Właściwie, kiedy skrywa się oficjalne dane na temat ile procent zaszczepionych choruje i jak, to nie bardzo można doszukać się przyczyn tych wzrostów. Albo rzeczywiście jakaś zaraza padła na samych sobie winnych niezaszczepionych, albo mamy do czynienia ze spłatą długu zdrowotnego, zaciągniętego w systemie odpornościowym całych populacji, albo mamy sezonowy nawrót kowida, w okresie zwykłego narastania sezonowej grypy, z którą podobno testy PCR często mylą koronawirusa.

Austria wtrąciła w separatystyczny lockdown swoich wszystkich niezaszczepionych. Ci właściwie to mogą tylko wyjść do pracy (łaskawcy), zrobić szybkie zakupy, a tak to mają siedzieć w domu na ścisłej kwarantannie. Ok, przyjmijmy, że to jest jakaś taktyka. Bo, dobra – odizolujemy w domach niezaszczepionych od zaszczepionych, ci zaszczepieni to niech hulają po polu, bo ani chorują, ani nie ma kogo zakazić, zaś nieszczepy albo przechorują, albo wyginą. I za 2-3 tygodnie będzie już znany bilans i można się otworzyć. Ale… tak samo zrobiliśmy przy „pierwszej” fali. (Piszę w cudzysłowie, bo jej nie było). Tyle, że WSZYSCY się wtedy zamknęli w ramach takiej samej taktyki. Wiadomo było, że wirus się szybko roznosi, a więc nie ma co walczyć z transmisją, tylko robimy śluzę z kwarantanny. Zamykaliśmy się wszyscy najpierw nad 2-3 tygodnie i tak nam zeszło ze trzy miechy, by było jak to z kwarantanną: jedni umrą, drudzy wyzdrowieją i na świat wyjdą tylko zdrowi.

I co, wyszli? Ano nie. Czy ta pierwsza kwarantanna powstrzymała cokolwiek? Jak widać – nie. Zaczęła się moim zdaniem masowa utrata odporności plus dług zdrowotny zaciągnięty na populacjach z powodu atrofii działania służby zdrowia. Dziś Austria wchodzi w powtórkę z rozrywki. Ma na to dane, ale chwytanie się czegoś co wiemy, że nie zadziałało, ba – przysporzyło trwałej zapaści ochrony zdrowia, jest samobójcze.

No, bo co my mamy w Austrii? 40% niezaszczepionych zostało z dnia na dzień pariasami obdartymi z podstawowych wolności, za to, że nie przyjęli nieobowiązkowego preparatu. Ja już tam nawet nie chcę mówić o tamtejszej konstytucji i jej gwarancjach oraz trybie w jakim takie cudo można zarządzić. Nawet nie chcę dywagować, że to jest kolejna ostra kampania wmuszania masowych zaszczepień dla nieprzekonanych. Nawet nie chcę myśleć co na to zniewoleni Austriacy. Ale jak to będzie? Jak się będą liczyć niezaszczepieni? Która dawka będzie to tej grupy kwalifikowała? Druga? Trzecia? Czwarta? Przecież tu idą kolejne fale, ale nie kowida, tylko zaszczepień. I co, ci po dwóch dawkach będą lądowali w kwarantannie jak nieszczepy? A później po trzech?

Austria przeprowadza ryzykowny eksperyment. Nie tylko dlatego, że w zmienionych okolicznościach robi to samo licząc na inny efekt niż sprzed roku. Ryzyko polega na zagrożeniu dotychczasowej narracji na poziomie światowym. No, ok – oddzieli się tam nieszczepów od Szczepanów, by ci pierwsi nie zakażali drugich (na co nie ma dowodów naukowych). I jak się krzywa nie wypłaszczy ze wzrostu? Jak zaszczepieni dalej będą chorować, zakażać (wtedy już tylko siebie) i umierać? To na kogo zwali się wtedy winę, jak niezaszczepieni siedzą w domowych aresztach?

Będę śledził z uwagą wyniki tego posunięcia, bo to nam może dać kolejny niezaprzeczalny dowód na szaleństwo kowidowych strategii A.D. 2020, powtarzanych z uporem po roku fatalnych doświadczeń. Ale z drugiej strony wiem, że jak pójdzie tam źle, to się wymyśli jakąś narrację, bo nie takie głupoty już lud spanikowany kupił. Ale czort z tym – ważne przy tym jest to, że to będzie oznaczało, iż bez względu na efekty będziemy wciąż wysadzali te kowidowe pociągi tym samy dynamitem sanitaryzmu, który kosztuje nas coraz więcej ofiar i pieniędzy.

Austrio, I am watching you!

Jerzy Karwelis

Wszystkie wpisy na moim blogu „Dziennik”.          

26 thoughts on “14.11. Austria gra va banque

  1. Austriacy jako naród niemieckojęzyczny będą wierzyć w Hit… znaczy Fajze… do końca. Przypadek to bowiem beznadziejny: wierzą tylko w to, co im się nakazuje (acz jest postęp, bo obecnie już tylko w 60 procentach). A nawet jeśli nie wierzą, to będą posłuszni.
    Tyle że III Wojnę Światową (z niezaszczepionymi), podobnie jak IIWŚ, i tak wygrają akurat ci, co Hit…, znaczy Fajze… nie uwierzyli.
    Kwestia czasu.
    No i pamiętajmy, że na świecie żyje 8 mld ludzi, a 75proc. z nich ma bigpharmę głęboko w… Zidiocieli głównie ci, których kraje są na tyle bogate by dać ci się bigpharmie wydoić.
    Ale i to do czasu… Statystyka zrobi swoje.
    Bo wszystkich ludzi można oszukiwać przez ograniczony czas, ograniczoną liczbę ludzi można okłamywać przez nieograniczony czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez czas nieograniczony.
    Ot co!
    P.s. Moje nieletnie dziecko zadało mi ostatnio pytanie:
    -Czy brak szczepionki na covid to lek?
    -A bo?
    – A bo przeczytałam, że nieszczepieni mają statystycznie , jak się zarażą covidem (i dostaną objawów), 98-99 proc. pewności że nie umrą. A 80 proc. pewności, że przejdą lekko.
    A to przecież więcej niż podają teraz dla tych wszystkich szczepionek… A jeszcze jak policzyć w ogóle bezobjawowych…

    Tak że ten …
    Skoro już nawet dzieci widzą, że król jest nagi …

      1. A mnie zaciekawiło tłumaczenie we francuskim znanym magazynie naukowym, dlaczego 40% w szpitalach to szczepieni. A więc skoro mamy 100 osób, 80% zaszczepionych i skuteczność szczepienia 80% to do szpitala pójdzie 16 szczepionych i 20 niezaszczepionych, co daje 36 pacjentów na sto osób, co daje z grubsza 40% (16/36)

        1. A tych 20 niezaszczepionych to by znaczyło, że wszyscy nieszczepieni chorują i to od razu w szpitalu. Ja zawsze powtarzam, że procenty to najtrudniejszy dział matematyki :).

  2. Austriacy to ciekawy casus. Bo przecież od dawna wiadomo, że 2/3 zakażeń jest w domach i zakładach pracy. Jak już chcą zahamować zakażenia, to raczej niezaszczepionym powinni zabronić chodzić co pracy i do domu, a nie do sklepu, restauracji, kina czy teatru, gdzie zachowanie dystansu czy nawet ilości ludzi jest możliwe do kontroli. To jest ciekawa sprawa.
    Jeśli chodzi o paszporty, to przecież Izrael i Francja już powiedziały, ze paszport będzie ważny do pół roku od rozpoczęcia szczepienia kolejną dawką. Więc ci co się zaszczepili 2 dawką już niedługo będą w takiej samej sytuacji jak ci nieszczepieni, a potem ci co 3 dawka, jak wprowadza 4, itd, itd.. To nie jest żadna tajemnica. Faszyzm szczepionkowy idzie pełną parą. Dobrze by Pan redaktor p[opatrzył tez np. na Danię, bo tam od lata, jak w Szwecji, Covid traktują jak grypę. A przecież to sąsiad Niderlandów i Niemiec (tabelka z wykresem). I jak oni sobie radzą z obecną sytuacją?

  3. Od początku zabawy w kowid prorokuję, że wcale nie chodzi o walkę z sarsem, tylko o podanie wszystkim Ziemianinom preparatu. „Po co? Na co? O tym dowiemy się w następnym odcinku…”
    Byleby Czubówna przeżyła.

  4. Co tu dalej komentować, to już robi po prostu nudne. Tylko takie przypadki jak ten bzdurny lokdałn dla zaszczepionych w Austrii budzą na chwilę emocję. Ja juz nawet nie interesuję się liczbami zachorowań. Nie żebym wcześniej był przerażony rozwojem epidemii ale z ciekawości śledziłem choćby po to żeby się pośmiać z 4 fali nadchodzącej wg szumnych zapowiedzi już w sierpniu. Poniekąd „ratuje” nas Białoruś, tzn nikt chyba już się specjalnie nie przejmuje wirusem skoro mamy groźną i realną sytuację na granicy. Osobiście dziwi mnie tylko że ludzie do tej pory dzielnie noszą maseczki w sklepach skoro ja już od połowy czerwca nie zakładam i w tym czasie tylko 2 razy zostałem upomniany przez ochronę (słownie DWA RAZY). Może nie chodzę często i dużo po sklepach ale to i tak pokazuje jak już jest dyscyplina rozluźniona (na szczęście). Gdyby połowa ludzi robiła tak jak ja to już i połowa tych ochroniarzy w sklepach i galeriach nie zakładałaby maseczek. A w końcu to i sami policjanci zaczęli by się wyłamywać. Kropla drąży skałę, opór ma sens itd, w tym jest nasza szansa, może dzięki temu że solidarnie i powszechnie będziemy mieć w d… różne obostrzenia i nakazy to jakoś ostrze tej międzynarodowej machiny ześlizgnie się po puklerzu polskiej „niepraworządności”. Zresztą jak już Autor pisał np Grecy mają wyrąbane i paszporty kontrolują na aby aby czyli prawie wcale. Austriacy niestety zdyscyplinowany naród i będą siedzieć w kwarantannie. U nas jakby coś takiego wymyślili to po prostu trzeba będzie jak dawniej chodząc po ulicy unikać partoli i mieć zawsze torbę z bułkami i makaronem przy sobie żeby udowodnić że się wraca z zakupów. Przetrwają niepokorni kombinatorzy.

      1. to sobie sam odpowiedz:
        1. czy chcesz być niewolnikiem bez żadnego wpływu na swój los
        2. wolność jest dla ciebie wartością wartą ryzyka i poświęceń.

      2. Opcja a) Idziesz do nieprzekupnej służby zdrowia i zamawiasz szczepienie do zlewu. Wątpliwy preparat trafia do kanalizacji a Ty dostajesz prawdziwy i ważny certyfikat szczepienia.
        Opcja b) Idziesz do sądu i zapewne wygrywasz chociaż ileś tam nerwów trzeba sobie przy tym naszarpać.

        1. Opcja x):
          Z zakupami przestawiasz się na bazarki i sieć, napoje procentowe: domowe wino, chleb itd robisz sobie sam, benzynę i leki kupujesz u zaprzyjaźnionych Ukraińców, a przede wszystkim!- znikasz z rejestrów pracujących i firmowych! Robisz na czarno albo na słupa.
          Dom sprzedajesz, zamieniasz na kruszce i WYNAJMUJESZ od kogoś mieszkanie BEZUMOWNIE!
          Nie robisz wydatków kartą, dzwonisz skypem itd, z sieci korzystasz grzecznościowo – wi fi.
          Ubierasz się w second handach, stosujesz downsizing sprzętowy.
          Jeździsz tylko cudzymi, względnie nierejestrowanymi pojazdami.
          I żyjesz poza systemem.
          Spokojniej i dostatnio.
          Jest też inne wyjście: emigrujesz do kraju, w którym bigpharma nie zarobi , a lewactwo jest gnane precz .
          😉

      3. Skarga do Okręgowego Inspektoratu Pracy: „skarga mówiła o sporządzeniu imiennego wykazu pracowników niezaszczepionych przeciwko wirusowi. Inspektor pracy poinformował o zaprzestaniu takich działań, co zostało przyjęte przez pracodawcę.” https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/pracodawcy-zmuszaja-pracownikow-do-szczepien-przeciwko-covid-19/ey2v5nq,79cfc278
        I jeszcze do związku zawodowego chociaż te dźgane przez członków związków, biernie przypatrują się pełzającemu sanitaryzmowi.

  5. Austria mnie ciekawi, bo mam tam dziecko leczyć (niestety, w Polsce proponowane leczenie delikatnie mówiąc, nie rokuje dobrze). Szpital już wcześniej zapowiedział, że jak nie masz szczepienie lub statusu ozdrowieńca i obowiązkowo to tego pcr to nie wpuścimy. Jedna wizytę psim swędem zdążyliśmy na testach antygenowych zaliczyć. Zobaczymy co będzie dalej.

    1. Polski szpital do RPP za sanitaryzm i nagłośnić temat, tym bardziej, że już Wam na nim nie zależy.
      Szpital nie ma prawa odmówić leczenia z powodu braku nieobowiązkowego szczepienia. Macie prawo do leczenia na podstawie wymazu.

  6. Witam i dziękując za codzienny trud, podrzucam Naczelnemu dwa tematy, albo dwie rzeczy w jednym temacie. Chodzi o sytuację wirusową w Mongolii, gdzie nie było śmierci wirusowej do momentu aż nie zaczęli biednych Mogołów łapać w ich jurtach i szczypać.
    Drugi interesujący casus to sytuacja wirusikowa w Afryce, gdzie po prostu nie ma takiego problemu!
    Miałem gdzieś adekwatne linki, ale jak jakiś link tu do komentarza dorzucę, to automat wyrzuca mój wpis do kubła pod biurkiem Naczelnego…

    PS
    Ciekawie też jest w Kazachstanie. Tamtejsze Ministerstwo Kiedyś-Zdrowia, opublikowało listę, a raczej ranking śmierci od różnych szczypawek. A w Kazachstanie stosują chyba z 6 czy 8 różnych preparatów, od Pfizer-macht-fraj, poprzez Sputnika, po chińskie przyprawy…

    1. W Afryce nie ma problemu, bo tam w bardzo wielu krajach średnia wieku populacji oscyluje wokół 20 lat. W RPA, gdzie ludność jest starsza, był pewien problem. Ale dość dawno temu i nie wiem, czy powrócił.

      1. Sprawdziłem. W RPA mają teraz średnią 250 pozytywnych testów dziennie. Latem, w górce ich trzeciej fali mieli po ok. 7 tysięcy dziennie. Na 60 milionowy kraj.
        No ale trzeba pamiętać, że covid to choroba sezonowa. Teraz u nich idzie lato… Naszym latem oni mieli swoją „zimę’.

  7. Od S Kirsch’a:
    COVID vaccine mandates are necessary
    because the protected need to be protected
    from the unprotected by forcing the unprotected
    to use the protection that didn’t protect the protected.

    N.B. Napisalem o Pani (bylej) premier NSW i zwiazkach z Pig Pharma wedlug wiedzy C Palmera (w miedzyczasie UAParty doszla 80 tys. czlonkow ! )
    ale sie nie wyswietlilo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: